Ostatnie trzy miesiące wg Młodego

Jak wiadomo Mały Pańcio ma swój aparat i foci... ;)

Amberek pod stołem...

Epic foto

Relax - porwać karton, a potem zasnąć

Najukochańsza i najpiękniejsza - Aimée

Nowy najukochańszy kocurek - Amber

Bardzo leniwy

Ale tylko na chwilę - bo szajba w nim żyje

Rudą się z kotami też foci

I Mefisto w zlewie... ?!

Amber w kuchni - przyłapany

Jaguś je

Amber je

I Jaguś je

A czasem się foci Rudą z Amberkiem...

...i Mefistem jednocześnie :)


Amber i Mef obok siebie
I Jagusia.
Takie podsumowanie ostatnich trzech miesięcy wg Młodego fotografa :)
A jutro fotograf kończy czwarty roczek. Oj rośnie artysta ;)

Szczęśliwego Nowego Roku :)
Nasz liczy szczęście w kotach... :D

/Kadrowanie bardzo minimalne i dodany napis.

Jestem (nie)grzeczny...



Tak, to ja pogryzłem karton, no i?

Jestem bardzo grzeczny

O zobacz jak łapki trzymam razem...



Tu Amber gryzie legowisko. Tak po prostu.
Diabeł wyszedł z niego.

W Amberku diabełek długo cicho nie siedzi.
Ma obsesję przesuwania misek z wodą, gryzienia i rwania kartonów na kawałki...

I anielskiego śpiewania przy mruczeniu.
Chyba nie na darmo ma białe i czarne futerko zmiksowane :)

Książę Ciemności pozdrawia ;)







...Mefisto codziennie dzielnie towarzyszy nam w bitwach w Diablo 3. :)
On oczywiście tylko mruczy i przytula się i strzela baranki do kontrolera od xboxa :)

Przy okazji Mefisto pozdrawia Mefisto z Tawerny - trzymamy kciuki,
by wyniki były OK i dalej był tak samo szczęśliwy i rozpieszczany jak nasze diaboło ;)

No oczywiście, jest najpiękniejszym czarnym kotem zaraz po Salemku.
On ze względu na wiek ma pierwszeństwo ;)

Trzy łobuzy.


Zanim spał śnieg miejscówki zostały obrane... :)



A tu zgraja największych łobuzów. Wiem, że nieostre, ale epickie, jedyne foto ich razem na raz.


Za chwilę oczywiście jeden na drugim i trzecim już łapał a to za ucho, a to pacał w nos...

Pierwsze Święta Amberka z nami :)


Nie wiemy co wcześniej spotkało Amberka, może pierwszy raz widział śnieg z okna?
Był dość zdziwiony...













A pod Choinką znalazła zgraja u Rudej:

...czyli zabawki z kocimiętki! :)


Więc wyjścia z domu nam wybaczono, a kocimiętka jest wszędzie...
Piłka jeszcze cała, myszki w strzępach. :)

A teraz trzeba odpocząć po świętach...