Rój kociaków atakuje wszędzie!


Przyznam, że byłam nieco zła i smutna, jak okazało się, że koteczki siostrzyczki z działek nie urodziły małych. One zostały "usunięte" albo przed albo w trakcie porodu...
Tak się wydawało, a że rude to się chętni znajdą na pewno...
Ale co jak by było po pięć z jednej?!

Początkowo byłam bardzo zła, ale obserwowani koci przyjaciele zwierzoluby sprawili, że złość zamieniła się w przerażenie i udostępniam ich apele...


U Gosianki właśnie trwa nalot kocich kuleczek...


U Przemka też dziesięć kocich kulek...

A to na pewno dopiero początek...
Póki co Gosia i Przemek zbierają karme i potrzebne rzeczy. Klikając w ich imiona pod zdjęciami wejdziecie na strony, gdzie są wszystkie szczegóły. Wisi u mnie bannerek do zooplusa, żeby do Gosi wejść i tam przez zooplus kupić.

Mam też bannerek do sklepu, gdzie jednorazowo ponoć dostaje się wartość zamówienia - poszłoby też do któregoś z nich, albo podzieliłabym paczkę na pół, by było sprawiedliwie.

Miałam trzy pierdółki na raz - wiem jak to jest...
I to ratowanie oczek rudych po kocim katarze...
Na szczęście w jednym oczku został tylko zarośnięty kanał.

Pooglądajcie, może komuś Serce zabije, do któregoś maluszka???
Wiadomo, że urośnie... ale wierzę, że zaglądają i pomagają tylko świadomi opiekunowie kotów, i wiedzą, że mała kuleczka staje się dorosłym kotem ze swoim charakterem i upodobaniami.


Ale wierzcie mi, ja do tej pory swoje widzę jako małe kociaczki i nie wierzę, że ta trojka ze zdjęcia ma już po siedem lat skończone...
Przecież one takie małe...

A co ma się dziać... :D


Jak się wpada do Jagodowej to widać coś takiego:



A potem zaczyna się żebranie...

Dasz coś?

Czekam na talerzyk...

Jak to są chrupy?!

Coś źle słyszę...

No daj jeść...

Jeszcze raz...

Dasz coś???

Bo czasem jak wpadłam to sypnęłam smakołykiem, a tu nic... ;)
Gabrysia urosła nieco wszerz.
Więc smakołyków ni ma.

Poza tym u nas ostatnio kolorowankowo:



No i mamy Instagrama :)

Posłaliśmy pluszaki przez Młodgo wybrane na
bazarek do Orzechowych Zwierzaków.
Jak ktoś coś to adres schroniska:
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Orzechowcach
37-712 Orzechowce 3

Schronisko działa też na www, na fb i sam Przemysław (autor kociej tawerny) działa w nim całym sobą - sercem i duszą. Także zachęcamy do pomagania!

A młody dostał za hojność jednego kotka :)


No i mamy nowego Kota w Worku, ale nam nie wolno zdradzać tajemnicy jeszcze... :)

Imieniny Ruda miała to i są koty... :)