Rozśmieszmy jesień! :) i kotki nasze :)


U nas póki co bez zmian, ale trafiliśmy na sympatyczny konkurs.
Dowiedzieliśmy się o nim dzięki Kocie w worku :)
i postanowiliśmy wziąć udział, co by dać trochę radości naszym kotom! :)


Szczególnie Aleksika i Salemka chcemy obdarować prezentami :)
Aleksik bo smutny coś (usg, mocz, krew wszystko ok
- odruch został po bólu struwitów... :( )
...
a Salem kończy 12 lat za tydzień!!!

Jeśli uważacie, że nasz komiks jest fajny i Wam się podoba to...
Aby oddać głos wystarczy wejść TUTAJ i polubić zdjęcie :)
Bardzo dziękujemy za głosy! :)
Miłego weekendu!

Jesień...


Już koty zaczynają ogrzewać stopy...











A już dzisiaj zimno i deszcze...
Jesień się zaczęła.
Wszystkie kotki się chlebkują.

kocie magnesozakładki upolowane na allegro ;)

A ludzie sięgają po książki... i herbatę... :)
(Wystawiłam na allegro kilka, pewnie jeszcze wystawię, śledzić! ;) )

...i kubeczki, na herbatę, oczywiście z biedry ;)

Winter is coming...
Dobrej i ciepłej Nocy! :)

Kot stada, nie człowieka...


Tak było w kwietniu tego roku...


Tak było w majówkę...


 A tu już coś się stało...


Nasz kochany Aleksij dzielnie zniósł USG,
dzielnie z nim znieśliśmy je my i pani Wet - nie chciał współpracować
USG było w każdej pozie - ale wszystko obejrzane!
Nie ma nic, mocz zbadany ponownie krew też - w głowie coś zostało...


Bo Alex sądząc bo dociekłej analizie zdjęć (jak tego ostatniego z końca maja)
musiał od co najmniej maja ukrywać się z problemem.
I niestety mimo, że struwitów nie ma to w głowie coś jest,
Więc znów kapsułki i obserwujemy i Wet mówił o obroży,
ale za chorobę nie pamiętam nazwy - dopytam się jak będę.

Od Gosi Zza moich drzwi mam już link do jednej,
na zooplusie jakiś Felisept widzę.
Przygotowuję się psychicznie,..
...też psychicznie wykończona.

Grunt, że wiem, że nic mu nie jest na pewno.
Żadnych kamieni, nic, a nic...

Coś się tłukło w nocy...


...a potem nagle ucichło.
Patrzę, a tam jakaś foka padła po przebojach!


Wszystko pozwalał z biurek i szafek - wszystko co się dało,
nawet do szafki z ciuchami WŁAMANIE zrobił...


A potem leży i udaje nieżywego,
znaczy NIEWINNEGO...


KTO JA?
Ja dopiero wstałem, hę?



Nie dajcie się zwieść pozorom!
Jaguś wygląda jak Garfield, ale jak ma szajbę to zamienia się
w rakietę z OGROMNĄ siłą sprawczą wpływającą na otoczenie.
Szczególnie destrukcyjnie.

Widzicie tą minkę?
I te oczka ANIOŁKA? ;)

Imprezy ciąg dalszy... O.o


Jak już było mówione - picie...
Bo taka woda z wanny z kamieniem najlepsza, prawda?









I jak u zrozumieć kota?
Przegotowana woda w miskach - to nie...
Do wanny po nocy będą się szlajać...

Wieści: Aleksika na razie mamy obserwować...
Zobaczymy czy brzusio bezproblemowo odrośnie.

Impreza w wannie... o.O


Czasem w nocy człowiek zajrzy do łazienki, wiadomo...
A tam taka impreza!









Picie, mycie i w ogóle zabawa (widać "zabawkę" przy spływie)!
Nie zidentyfikowano co to była za zabawka, bo rano już zniknęła...

PS. Aleksik ma meszek, trzymać kciuki, dziś konsultacja z wetem.
Safi już nie sika po domu, a Sówka będzie miała obróżkę na stres.

Byle do piątku! ;)

Odwiedziny na przerwie ;)


Taka kicia czasem odwiedza nas na przerwie...
A potem ucieka sobie do swojego domku na wsi pewnie... ;)










Takie oto kotostworki ostatnio w Biedronce można kupić... :)


U nas OK. Safira i Alex dostają leki.
Póki co bez zmian...

Na bazarku nowe rzeczy :)
I zapraszamy jakby się ktoś na nowy sklep (apetete) namyślił.
(w myśl zasady, że na leki więcej będzie jeśli pakę dostaniemy)

Miłej niedzieli!