Koci towarzysze... :)


Sówka jest kuchennym towarzyszem... :)





A tu Salemek śpiący z wnuczką ;)
Wcisnął się, zmieścił jakoś, a co! :D



A tu bonusowe foto, żeby zobaczyć jaki Salem duży obok małej A. :)


Niełatwe jest życie z kotami, a to w łóżku ciasno, a to krzesło zajęte... ;)

/foto by Jagodowa :)

Leniwy koteczek ;)


Tak sobie kotka zastygła w bezruchu...
Nasza Safirka pieszczocha :)
Dala mi się ponosić, a nawet mruczała :)
Wiem, że mało zdjęć kotów Jagodowej,
więc obiecuję to nadrobić :)




Zdjęcia autorstwa mamy mej :)

Czysty kotek*

"Czemu się często myjesz?" - pytano raz kota.
"Bo czystość - odpowiedział - jest to piękna cnota".
Mył się prawie co godzina.
Chętnie mu do pokoju wchodzić pozwalano,
Powszechnie go kochano,
Doznawał wszelkich pieszczotek:
A czemu? Bo czysty był kotek.

/*Stanisław Jachowicz

Dama w słoneczku ;)















Aimee taka ładna, że ciężko wybrac jedno zdjęcie... ;)
Zgubiłam dla Młodego takiego mini zółtego kotka jak od breloczka, eh,
człowiek to musi mieć pecha... :(

Miłej niedzieli ;)

Czarny Piątek i Obróżkowce... :)


Zanim Was wygonię na banner zooplusa - żeby lecieć Za Moje Drzwi i banner klikać i kupować-kupować-kupować, bo Czarny Piątek i punkty x3 - pokażę Wam Czarny Problem.

Chciałam im zrobić ładne zdjęcia w obróżkach, żeby Wam pokazać,
ale modele z nich żadni... I są siebie warci i w ogóle...
Szkoda na nich słów - granica mnie dzieli od dołączenia się do Aleksa ze swoją psychozą.

Busio już zauważył, ale uchwyciłam obróżkę...

Już, już leci...

Już prawie! (Tak wiem, drapak zdemolowały...)

Miziaj a nie foć! (tu widać jak próbował żuć, żeby zdjąć
- zastosowałam dodatkowe zabezpieczenie,
bałam się na nim nadmiar obroży obcinać)

A to już dawaj po lewej skrzeczenie,
bo Mefcio też chce głaski! Mia i mia!

Drugi siebie wart diabeł, tacy sami,
a musieli się pokłócić wychodzi,
że o DZIEWCZYNĘ!

Niech ta mina niewiniątka nikogo
nie zwiedzie - to diaboło wcielone!

Z naszych obserwacji wynika, że to nie dywan jest przyczyną, a Sansa nowa dama, co lata między młotem a kowadłem (Mefim a Amberem) - oboje uwielbia, z obojgiem się bawi...
Musza się panowie dogadać - nie nasza wina, że to DiabołoMini dostało rui w wieku 6 miesięcy!
I co, że tabletkami zatrzymałam, trzy dni darło się to, a oni nie wiedzieli co ze sobą zrobić.
Tylko oni. Bo reszta miała w daszku pannę.

Między innymi takim Czarnym Problemom pomaga Skarpeta, więc warto wspierać!
Kalendarze Skarpetowe też są do kupienia w akcji Czarny Piątek - szczegóły o *tutaj*
My na razie się bronimy (damy radę sami - mamy nadzieję!), ale była sytuacja bardziej dramatyczna u Safi oraz Sówki i Skarpeta pomogła - dziękujemy!).

Także ten, sio Za Gosi Drzwi, i *klik* w banner Zooplusa i szaleć!
W końcu to Czarny Piatek! :)

Miłego weekendu!
PS. Dla przyszłości i potomności wstawiam *link*, gdzie kupiłam z dostawa do paczkomatu za 6 zeta.

Wyniki i oraz plany odstresowujące...


Wygrać konkursu nie wygraliśmy, ale i mamy wyniki Aleksika:
W osadzie trochę piasku, a pH za bardzo zasadowe...
Niby w granicach normy, ale będziemy profilaktycznie działać Furaginą, a później delikatniej Uroseptem.
Kolejna kontrola moczu jakoś w połowie grudnia.

Koleś nadal się wygryza, więc załamana jestem.
Nie przeszkada mu czy widzę czy nie, leży na plecach podparty o coś i gryzie, skraca tam gdzie może...
Myślę, że mu też zamówię obrożę, póki co popatrzę jak Feliway f3 podziała w gniazdku.
Amber i Mef maja nową ksywkę Obrożowce ;)

A tak się integruje Amberek w obroży ;)




I zapraszamy na świąteczny bazarek, gdzie sprzedajemy różności dla małych i dużych :)
W tym grę planszową, która jest cenna (niedostępna już na rynku, autorem jest Ignacy Trzewiczek), ale niestety nie ogarniamy jej a nówka sztuka, więc chcemy sobie dozbierać do polecanych przez Przemka "Magii i Myszy" jeśli finanse pozwolą...
Koty gwiazdkowo mają w planach dostać Feliway i obroże x3 na turę drugą... ;)
Załączone zostały 17 listopada jakoś, więc do 17 grudnia działanie trwa.

Ważne, że widać efekty już po tygodniu!
Mefi już nie czatuje na Amberka, Amber tylko czasem prychnie jak niespodziewanie na siebie wpadną.
Więc wierzę, że to połączenie zadziała!
Alex mnie martwi, ale co zrobić? Może to jednak stres też?
Może obroża pomoże? Ale poczekamy do 17 grudnia - Feliway działa kilka dni dopiero...

Niestresującego tygodnia życzymy! :)

Wspomnienie naszej Choinki z zeszłych lat...


Za sprawą Kulkowo przypomnieliśmy sobie, jak koty nam Choinkę demolowały...
Zrobiliśmy kolaż w tym temacie :)
Prezenty bardzo odstresowujące, więc przydadzą się naszym stresowniakom buntownikom...


W lajkach nam nie poszło - za dużo się nam dzieje, ale jeszcze jury wybiera...
Jutro wyniki! :o
Trzymajcie kciuki! :)

PS. Czekamy na wyniki Aleksika, czekamy cali w stresie...

Edit: W związku z walką o zgodę zbieramy środki (na kupowanie do odwołania Feliway i obróżek dla kocurków) poprzez sprzedaż na Allegro, może komuś coś wpadnie w oko?

Piękny, ale bojaźliwy... :)


Znalazłam grzebiąc w archiwach fotki z 2011...
Jaki to pysio młody był! :)














I taka szkoda, że on nie taki jak inne, że można złapać i przytulić... :)
Ale kochamy go i szanujemy to, że nie chce, nie lubi i koniec. :]