Instagramowa sobota :)


Aparat też w użyciu, ale nie wiem gdzie kabel
- chowam, bo maluchom chyba ząbki rosną...
Więc ten teges na razie telefonem zdjęcia zrobione wrzucam.

Możliwe, że poszło jakiś tłumne zaproszenie
- zmieniłam smartfona i przy nowym uruchomieniu poszło
coś w sensie facebooka złapało i połączyło, oj kto to ogarnia?
Mimo wszystko zapraszamy :)

Post udostępniony przez DrevniKocur&MagdaMotylek (@ukolorowione)

Post udostępniony przez DrevniKocur&MagdaMotylek (@ukolorowione)

Post udostępniony przez DrevniKocur&MagdaMotylek (@ukolorowione)

Post udostępniony przez DrevniKocur&MagdaMotylek (@ukolorowione)

Post udostępniony przez DrevniKocur&MagdaMotylek (@ukolorowione)

Post udostępniony przez DrevniKocur&MagdaMotylek (@ukolorowione)

Post udostępniony przez DrevniKocur&MagdaMotylek (@ukolorowione)

Amberek Aferek 🐱🐾🍃

Post udostępniony przez DrevniKocur&MagdaMotylek (@ukolorowione)


Mefisto & Sher & Dane 💞

Post udostępniony przez DrevniKocur&MagdaMotylek (@ukolorowione)


🌹

Post udostępniony przez DrevniKocur&MagdaMotylek (@ukolorowione)


Moja piękna Sansa 🥀

Post udostępniony przez DrevniKocur&MagdaMotylek (@ukolorowione)


Daenerys 🌷

Post udostępniony przez DrevniKocur&MagdaMotylek (@ukolorowione)


A tak w ogóle integrują się pięknie.
Sansa myje małego, jak zauważy, że brudny.
Mefisto im wujkuje dzielnie - jak widać cierpliwie...
A reszta towarzystwa śpi. :)

A maluchy śpią i rosną, i jeść wołają! Znowu...
I znowu... No to cóż, idzie Mame Kocia koty karmić...
Miłego weekendu!

PS. Takie mamy kwiatuszki:






"Rzeczy nieważne"


Weekend minął szybko, ale spokojnie,
maluszki ogarniają "kuwetę" czyli swoje na zawsze na stałe 55m2 do biegania.
Integrują się ze starszakami i wujkami...
A ludzie ogarnęli czwarty sezon Wikingów i chcą więcej.
Kolorowanki nawet poszły w ruch, a jutro do pracy...
...tyrać na ten żwirek i chrupy! :D

Ale co tu mówić - kochamy Nasze Kotki
najbardziej na świecie! :)









Co koty pamiętają z dni?

Pamiętają, jak wraca się z zimna,
i miejsce najcieplejsze, i gdzie dostają jeść.
I gdzie zadano im ból, pamiętają wrogów,
nerwowość ptaków, ciepłe opary ziemi,
użyteczność kurzu.
Pamiętają skrzypienie łóżka, krok właściciela,
smak ryby, cudowną śmietanę.
Koty pamiętają z dni to, co ważne.
Wspomnieniom bez wartości pozwalają odejść
i zapadają w sen mocniejszy niż my,
którym pęka serce, bo pamiętamy
tyle rzeczy nieważnych.

Brian Pattern (tłum. Piotr Sommer)

Zrelaksowany Jagusio na zdjęciach.

Post udostępniony przez DrevniKocur&MagdaMotylek (@ukolorowione)

Miłego tygodnia i byle do urlopu...

Najpiękniejszy wiersz o kotach...






Najpiękniejszy wg mnie wiersz o kotach:

Szymborska Wisława

Kot w pustym mieszkaniu

Umrzeć - tego nie robi się kotu. 

Bo co ma począć kot 
w pustym mieszkaniu. 
Wdrapywać się na ściany. 
Ocierać się między meblami. 
Nic niby tu nie zmienione, 
a jednak pozamieniane. 
Niby nie przesunięte, 
a jednak porozsuwane. 
I wieczorami lampa już nie świeci. 

Słychać kroki na schodach, 
ale to nie te. 
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk, 
także nie ta, co kładła. 

Coś się tu nie zaczyna 
w swojej zwykłej porze. 
Coś się tu nie odbywa 
jak powinno. 
Ktoś tutaj był i był, 
a potem nagle zniknął 
i uporczywie go nie ma. 

Do wszystkich szaf się zajrzało. 
Przez półki przebiegło. 
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło. 
Nawet złamało zakaz 
i rozrzuciło papiery. 
Co więcej jest do zrobienia. 
Spać i czekać. 

Niech no on tylko wróci, 
niech no się pokaże. 
Już on się dowie, 
że tak z kotem nie można. 
Będzie się szło w jego stronę 
jakby się wcale nie chciało, 
pomalutku, 
na bardzo obrażonych łapach. 
I żadnych skoków pisków na początek.