Jedyne co to Amber wygryzł w tym pudle (widoczne tu już wentylatory) na całą długość i potem po nim skakał i gryzł i rwał ten karton tak, że domek się niestety zawalił... :D A ile ja miałam zamiatania i odkurzania, don't ask :D To Młody aż tak nie śmieci xD I teraz nie wiem, chyba nauczę się plec wikline i im zrobię wiklinowe pudło, tego Amber nie gryzie :D Szkoda, że ktoś nie wpadł na takie pudełka z wejściami własnie z wikliny plecione (mam na myśli większe niż te standardowe koszyczki z kratką z przodu), hmmm... No bo teraz przez dziką dzikość Amberka nie może być tektury w domu. (Kartki pochowane, bo też je gryzie na strzępy rwie). No co za ... Szczerbatek!
U mnie też żywot pudeł jest bardzo krótki. Mefisto z upodobaniem po nich skacze swym nie lekkim już dupalkiem. Najgorzej, że upodobał sobie takie skoki gdy jakiś drugi kot jest w środku pudełka :)
Mógłbym być kotem. W takich przestrzeniach czuję się bezpiecznie i nieraz myślałem czy nie zrobić sobie legowiska w szafie :)))
OdpowiedzUsuńJedyne co to Amber wygryzł w tym pudle (widoczne tu już wentylatory) na całą długość i potem po nim skakał i gryzł i rwał ten karton tak, że domek się niestety zawalił... :D
UsuńA ile ja miałam zamiatania i odkurzania, don't ask :D To Młody aż tak nie śmieci xD
I teraz nie wiem, chyba nauczę się plec wikline i im zrobię wiklinowe pudło, tego Amber nie gryzie :D
Szkoda, że ktoś nie wpadł na takie pudełka z wejściami własnie z wikliny plecione (mam na myśli większe niż te standardowe koszyczki z kratką z przodu), hmmm... No bo teraz przez dziką dzikość Amberka nie może być tektury w domu.
(Kartki pochowane, bo też je gryzie na strzępy rwie). No co za ... Szczerbatek!
U mnie też żywot pudeł jest bardzo krótki. Mefisto z upodobaniem po nich skacze swym nie lekkim już dupalkiem. Najgorzej, że upodobał sobie takie skoki gdy jakiś drugi kot jest w środku pudełka :)
UsuńA ladnie to tak podgladywac kotecka jak sie relaskuje? ;)
OdpowiedzUsuń