▼
Wieści w końcu!
Dzisiaj piszę, bo wczoraj po pracy po tym stresie padłam po prostu jak długa.
Aleksik wyniki ma piękne.
Dostał teraz kapsułki takie brązowe, wet tłumaczyła,
że to na uspokojenie i złagodzenie bólów podbrzusza.
Nie pamiętam nazwy, w razie co dopytam i dopiszę.
Karmę odstawić jeśli to stresuje kotka, że michy schowane i wydział jest,
a poza tym na razie nic więcej mu nie robić.
A Safirka ma struwity z kolei, białko było 100, struwity liczne,
więc jedziem tak samo jak z Aleksem, royal, tabletki, antybiotyki...
Co do reszty po kolei, najpierw panny pęcherz wyleczyć trzeba.
Tak więc 5 kg Royala dla Safci mam, i kapsułki na struwity też.
Krew u niej na szczęście też w porządku pod kątem nerek!
Trzymać kciuki, żeby Safi wyzdrowiała nam i Salemkowi,
a Aleksik brzusia nie ruszał, bo ponoć mimo wyleczenia może to robić... :(
Wieści, wieści...
Taką dostaliśmy pocztówkę od życie-na-kreskę :)
Jestem jej fanką od kiedy przez przypadek trafiłam na jej grafiki o trzech kotach
- zupełnie jak wtedy moich, więc znam Martę Zablocką internetowo dłuuugo ;)
![]() |
| Obrazek z fanpage zycie-na-kreske :) |
A tak dzisiaj wieczorem Jagusio z Mefim zajmowali jedyny fotel w domu ;)
A teraz najważniejsze wieści o Safirce i Aleksiku będą jutro, ponieważ dzisiaj nie ma jeszcze wyników.
Czuwajcie zatem...
Dobranoc.
Dzień zero i kilka fot z fona...
Dzisiaj będą wyniki Aleksika moczu,
oraz moczu Safirki.
Z krwią Aleksika pod kątem nerek wszystko w porządku.
Co dalej? Okaże się dzisiaj w przypadku obu kotmisiów.
A skoro czekamy na wieści - to foty z fona:
Tak Salemek i Pandzia wariowali ze mną wędką,
podczas gdy Jagodowa była na zasłużonym trzydniowym urlopie.
Sówka ani Isia nie uraczyły mnie obecnością.
Gabi oczywiście żeby głaskać, tak jak Safi...
A pewnie się pytacie czemu mocz Safirki?
Mimo Feliway i Zylkene nadal posikuje.
Więc ponownie lepiej się wszystkiemu przyjrzeć.
Jak wet powiedział w jej przypadku:
jest bardzo cienka granica między problemem psychicznym a medycznym.
Ale nie chcę teoretyzować, bo wiadomo, że są rzeczy,
które ani we krwi nie wyjdą, ani w moczu,
może usg być potrzebne etc.
Pożyjemy - zobaczymy.
Dam znać!
Trzymać kciuki!
PS. Takie ciekawostki w Biedrze:
Lipcowy kot w worku! ;)
Przez to zamieszanie z Aleksikiem to aż zapomniałam powstawiać zdjęcia...
A w tym tygodniu pewnie kolejny box dotrze ;)
Dory dostał Salemek, a ośmiorniczkę wziął sobie Młody.
Tatuaże i wisiorek towarzyszyły w wyprawach urlopowych :)































