Przyszła paczuszka i Salemek wyjął z niej ząbkami sam podusię z walerianą :)
Lizał, przytulał, ocierał się, tarzał...
Mój skarb szeptał w kocim języku ;)
A ktokolwiek się zbliżył usłyszał syk i lapą
*pac pac*, a co!
Najstarszy kot w domu i w zabawie przeszkadzają gówniary! :3
i słusznie, że pac pac, no co mu tu będą zabawkę zabierać? :P Moje też nie pozwalają, jak któreś coś sobie w danym momencie znajdzie do zabawy, to nie ma opcji, żeby się z chęcią podzieliły :D
OdpowiedzUsuńNasze też mają te podusie i jak już któryś dorwie , to nie da innemu ;-)
OdpowiedzUsuń