Upał dobija...🌞🌞🌞

Witajcie!

Upał nas zabija - ledwo żyjemy, kotki tylko śpią...
Ale udało mi się wysłać paczkę do Romanki i podnieść na duchu 😻
Grunt, że się udało i książka trafiona, ja dostałam i fajnie,
że mogłam posłać w świat :D - to mi też robi tydzień 😺
Od początku wiedziałam, że się spodoba, ale przeczytałam
i recenzję napisałam, a książeczka trafiła do wielbicielki pisarki 😸
I nawet pojawił się wpisik - i bardzo fajnie!
A ja mam kolejną książkę do przeczytania od Wydawnictwa Mięta 🍃

Cześ


Morgan

Daenerys i Cirilla







Morfeuszek 


Tak to się nic nie dzieje, Dziecko porywa Jagodowa z Łojcem mym,
a porywają nad morze także też i PraBabcię i Aś z dzieckiem...
Więc będzie od jutra tydzień bez Młodego, ale z odwiedzaniem
i fotorelacją u koteczków w obu domach kocich mniejszych niż nasz.
Z urlopem nam się planowo uda to może tym razem obie zawieziemy
Młodego do Bapci do Łodzi - ale jeszcze nie wiem,
bo jak patrzę na te pyszczki to sobie nie wyobrażam je zostawić.
A co mówić choćby na dwie/trzy noce... Zgroza... 🙀🙀🙀





Sansa 🧡 




Triss Merida 🧡 





Ale kilka dni Alex jak nie dostanie probiotyku to nic się nie stanie
- i tak nie zawsze mi je zjada, Sansa też ma tylko suplement,
bo nerki to są nerki - Amber bez tego pożył, bo nie dał sobie dać.
Sansie mi się udaje, ale ona wychodzi tylko do mnie, tak samo Alex,
nawet teraz śpi na podłodze pod biurkiem, bo wie, że nie ma co się bać.
Worki z karmą to mogę im zostawić rozcięte i wystarczy im te 4kg,
ale tylko kuwety musiałby ktoś wpaść zrobić i najważniejsze
- nie pomieszać odizolowanych kotów z pokoju Młodego...
I sprzątnąć kupę Aleksa z przedpokoju, i ew. siku Ejmisi u Młodego.
Oni mają 11 i 15 lat, więc ja nie krzyczę, nie gonię, sprzątam w ciszy.


Morgana i Czessur



Triss, Poppy, Daenerys 
Morfeusz i Chessur 








Po pracy niestety przez te upały po zjedzeniu czegoś padam.
I jak pośpię to potem coś obejrzę i znowu zasypiam.
Niestety taki czas pewnie teraz przede mną - ale co zrobić.
Obejrzałam serial "Eric" do końca - może być, przesłanie jest.
A tak to czytać będę tylko niech Dziecko pojedzie spakowane,
a w końcu głowa się będzie mogła zajść czymś innym.
Bo na razie to jest zamieszanie, a jeszcze prania ogarnianie...
Wszystko po powrocie z dworu idzie w pralkę od razu...
Nie cierpię upałów, bo też przez to człowiek się czuje padnięty.


Uwielbiam obrazy Maggie Vandewalle - zawsze widzę w nich
nasze kotki Mefisia, Sherlocka, Salemka czy Isię...
A tu na dole wrzucam co teraz czytam:

Bez filtra" Małgorzata Stasiak

Zgłosiłam się jeszcze na "Kuszenie", ale nie wiem czy się uda 😿
A książka pięknie wydana jest...
Planuję cały tydzień czytać po pracy - oby się udało!


Trzeba brać przykład z tego koteczka...
A co tam u Was? 😺

Kotkowe polegiwanie udokumentowane 😸


Witajcie sobotnio!

Burze już przeszły, kotki śpią jak należy,
a nam w końcu zakończył się rok szkolny i spokój.
Motylowa ma jakieś skierowania, ale jest lepiej,
od lipca chce wrócić do pracy, bo wypłata to porażka jest.
A recepty przy sercu i anemii tanie nie są itd a gdzie rachunki...
Lek na ten żołądek to jeszcze ma na miesiąc przepisany kolejny.
We wtorek będzie wizyta po badaniu krzywej cukrowej.
Będę coś wiedzieć to napiszę.
No i na pewno trzeba najpierw przejść medycynę pracy.











Ja sobie stresy skutecznie zaczytuję i odsypiam, szczególnie po akcji w pracy.
Ale odsapnęłam, odespałam, jakieś leki mam takie na uspokojenie lekkie,
więc rodzinna słusznie zadziałała dając mi te kilka dni.
Chyba stres wszedł mi za bardzo stąd te zawroty głowy,
ale i tak zapisze się do neurologa, jak trzeba niech badają.
Grunt, że w pracy nie rąbnęłam w ten beton i poczekałam w szatni.
Przeszło, ale i tak się umówiłam z Młodym, żeby mnie odebrał.
Na zakład nie wchodził, ale spotkaliśmy się przy torach i dotarłam.
Za dużo się działo ostatnio zdecydowanie - ten rok to rekord.











Kotki bez zmian - Aleksik nadal tak samo, sprzątam w milczeniu.
U Młodego wymieniłam kuwety na takie z drzwiczkami
i zobaczymy jak się będą dziewczyny zachowywały. 
Aimèe dostaje vetfood for calm i Sansa też plus renal.
Poza tym rozrabiają nocami, a całymi dniami śpią jak zabite.
Próbuje z tym walczyć, ale weź obudź takiego niedźwiadka jak śpi. 
Co my możemy poza pokornym dyganiem żwirku i karmy? 😸
I czyszczeniem kuwet i napełnianiem miseczek szlachty? 😸











Filmowo polecamy "Carnival Row", "Długa noc"
oraz "Człowiek z Wysokiego Zamku" i tradycyjnie Zombiaki polecam.
Czytelniczo to czytam najnowszą książkę Marty Kisiel, 
lekka lektura i szybko leci, jutro pewnie napiszę coś więcej.
Ale książka wakacyjna taka, przyjemnie się czyta.
Motylowa też czyta obecnie takie lekkie rzeczy.
Ale musi mnie coś bardziej rozbudowanego - seria jakaś. 
Mam chęć wciągnąć się na dłużej w jakiś świat...
Młody wyjeżdża za tydzień z dziadkami na wakacje,
a my będziemy ogarniać kociambry i ogarniać powrót do pracy.











Z naszym urlopem nie wiem jak będzie - jak się dowiemy będziemy myśleć. 
Chciałabym może jednak te drzwi pomalować na szaro i framugi,
bo takie są zżółknięte, ale to się pewnie wiąże ze zmatowieniem starej farby...
Na wykończony drapak też ciężko się patrzy, ale to jest wydatek.
Na razie planuje sobie u jednych i drugich kotków odwiedzanych
brać książkę i sobie tam trochę poczytać po ogarnięciu misek i kuwet.
Byle do przodu jakoś i przetrwać upały, których nie znoszę...


Dziękujemy za dobre fluidy!
Działają! 🐾🐾

PS. I będę dokumentować oczywiście odwiedziny,
więc wrzucę na pewno tutaj koty Jagodowej i Aś.