Czasem w nocy człowiek zajrzy do łazienki, wiadomo...
A tam taka impreza!
Picie, mycie i w ogóle zabawa (widać "zabawkę" przy spływie)!
Nie zidentyfikowano co to była za zabawka, bo rano już zniknęła...
PS. Aleksik ma meszek, trzymać kciuki, dziś konsultacja z wetem.
Safi już nie sika po domu, a Sówka będzie miała obróżkę na stres.
Byle do piątku! ;)
Nocni imprezowicze. :D
OdpowiedzUsuńMoje to śpiochy jak ja. :P