Jesień i kolejny miesiąc zaraz 🍃🍂🍁

Witajcie niedzielnie!

Zimno się robi, i ciemno dość wcześnie. Jesień...
Kocie wieści wrzucałam na zbiórkę, ale ogarnęłam się
i wrzucam także tutaj: Aleksik stan zapalny, krew za 14 dni,
Triss zastrzyki stan zapalny na ząbkach - dajemy jej szansę.
Miszka ma umówiony już zabieg w okolicy 10tego.
Razem z Aleksem na krew pójdzie Sansa.
Na tygodniu przegląd będzie mieć Yuumi i Lunka.







Będę wiedzieć więcej to dam znać, a na razie nic nowego.
Obserwuję Molrfeuszka, bo mam wrażenie, że dziwnie je.
Jakby gryzł jedną stroną i robi mi się słabo, bo to cykor.
On się boi własnego cienia, a co mówić wziąć go do Weta.
Ostatnio był na kastracji albo kocim katarze - 5 lat temu.
Jego braciszkowi Czesiowi też by się przydała kontrola.
Ale bez paniki - najpierw ogarniemy bieżących pacjentów.







Poza tym dni szybko mijają i już kończy się wrzesień.
W pracy znów zmiany, więc zobaczymy jakie będą nastroje.
Po pracy zazwyczaj Detektyw Monk albo Dr House,
albo czytam książki - obecnie Bojkot, bo Szamanka i Farciarz
już przeczytany i zrecenzowany jest na stronie z reckami.
Oglądałam w czwartek live na instagramie z pisarką znaną
jako @humanistycznybelkot na IG - wydała debiut "1.3.1.4.".
Zadawałam pytania i za dwa dni info, że wygrałam książkę! :D







Odkryłam, że jedno legowisko na szafie zostało obsiusiane,
więc teraz jest wzmożone obserwowanie, który to agent.
Fakt, że to legowisko dawno temu było obsiusiane i uprane,
ale komu by nagle przyszło tam się załatwiać...
A było obsiusiane przez maluszki nasze butelkowe, 
więc podejrzewam czy to nie Morganka albo Piorunek...
Nie prałam drugi raz tylko wyniosłam - wiem po Aimee,
że choćbym i w 90 stopniach to i tak wróci w to miejsce.
Na szafie leży koc i obserwujemy wszystkie miśki.
Dobrze, że u Młodego jest spokój - Sansa ładnie je.







Staram się szukać pozytywów mimo zmian na około nas.
Na wiele rzeczy nie ma się wpływu i trzeba się dostosować.
Zaraz ulubiony miesiąc, więc już mam dla Młodego 
małą halloweenową figurkę kotka duszka z Sinsaya...
I kotterkowy kalendarz na kolejny rok, a co!
W końcu po październiku już tylko dwa miesiące...
Wierzyć mi się nie chce, że w styczniu dołączyła Ciri,
a za chwilę minie jej roczek oraz rok bez Sherlocka...
Ten czas pędzi jak szalony...

Trzeba się cieszyć jesienią póki trwa :)



Zapraszam serdecznie tutaj na Bazarek:

Pojawiły się książki, gadżety, maskotki...
Wszystko podarowane na ten cel -
jeszcze jedną paczkę mam do ogarnięcia,
ale to na spokojnie, bo duże pudło misiów 🧸

I tradycyjnie nasza zbiórka, jakby ktoś chciał grosik...
Dziękuję za każde wsparcie!!! 🐾




PS. Takie ciekawe święta na październik 😸



Serdeczne zaproszenie i słów kilka 🧡

Hej, hej!

Czwartkowo wrzucam słodziaki i uciekam zaraz.
Na razie nic nowego poza tym, że z Aleksem lepiej.
Sansa na razie też ok, a inne miśki obserwuję.
Zbiórki stoją, Vintedy stoją, ale to nic nowego jest.
Mnie ścina i spałam w dzień wczoraj, ale będzie dobrze.
Od lekarza mamy gripinosin forte, żeby brać i już.
(Oregano w akcji i super działa!)
Młody kaszle jak stary dziad i katar po kolana...
Byleby nie pogorszyło się i nie musiał wejść antybiotyk.
Cirilla się zaczeła przytulać 🧡🩵🩶 taki cieplaczek...

Cirilla

Triss i Cirilla




Piorunek


Czeeesio


Daenerys i Morfeuszek



Jesień się dla nas zaczęła, więc w tv leci "The Killing",
a kończę "Szamankę" i zaraz będą kolejne lektury w klimacie.
Czytanie jednak to najlepsza rozrywka jaką znam...
Zaraz będę czytać książki Agnieszki Kulbat Bojkot i Bujda.
Od dobrej duszy przyszła paczka z różnościami na Vinted,
aby było na te Lypexy, VetoMuny i RenalVety,
o karmach specjalistycznych dla Aleksa i Sansy już nie mówiąc.
Straszne, że maxinatural tak podrożał (6.99 za puszkę!),
ale szukam alternatywy dla Aleksika, bo zdrowie najważniejsze.

Świetne to jest!




Morfiś



Cebula



Aleksik pełny maxinatural

Dziadziuś nasz

Staram się szukać pozytywów mimo wszystko.
Aleksik się lepiej czuje na karmie, więc cieszę się,
że się przekonał do mielonek jednak i kupka lepsza jest.
Sansa utrzymuje wagę, a Poppy się tam dogadała.
U nas w pokoju spokój jest - uff, ale obserwuję.
Jak tylko się ogarniemy to ruszą badania tam gdzie trzeba
i u kogo trzeba - nie ma narzekania, że się nie chce.
Ale jest co czytać, jest pora na herbatki i jesień.
Prezent SzczodroGodowy zamówiony mam u Gwiazdki.
(Oczywiście, że to jest książka ;D )


Yuumi pozuje z książką i kasztanami




Nie było łatwo nakłonić do współpracy


Sansa <3


MyszQ 



Jakoś sobie poradzimy, bo nie ma wyjścia...
W końcu Mefisio dał radę kilka lat z chorą trzustką,
a on nie jadł żadnych leków, bo miał wrodzony radar.
Pamiętacie jaki to był upierdliwiec na pewno...
Aleksik je wszystko z klapkami na oczach,
więc ważne, żeby miał lubianą karmę i był zdrowy!
Ważne dla nas jest, żeby mieć wszystko dla niego, co najlepsze. 
Bo Dziad choć nietykalski to go uwielbiamy! 🧡🧡🧡
Tylko czemu ten Lypex musi być tak drogi, eh.
Ale wrzucam podarowane rzeczy na sklepik - zerknijcie! 📚

Nieustająco trzymamy kciuki za Kociary i Psiary zagrożone powodzią!
Za namową Motylowej wzięliśmy udział w akcji o tej:
https://pulpbooks.pl/produkt/topiel-papier/
Uzbierali całkiem sporo, a książka jest Jakuba Ćwieka 🌊

Kotterek jest najlepszy! 🧡🧡🧡
Uwielbiam te obrazki (Anna Tylka)

Ale! Właśnie odebrałam paczkę z darami i dodałam rzeczy na Vinted!
Dziękuję ogromnie 🧡 
Osoba od paczki pragnie być anonimowa,
więc nie zdradzam nic, ale ma ogromne ❤️ 
I kocha Koty bez wątpliwości 🐱
DZIĘKUJEMY!🧡

Zapraszam serdecznie tutaj na Bazarek:

Pojawiły się książki, gadżety, maskotki...
Wszystko podarowane na ten cel -
jeszcze jedną paczkę mam do ogarnięcia,
ale to na spokojnie, bo duże pudło misiów 🧸

I tradycyjnie nasza zbiórka, jakby ktoś chciał grosik...
Dziękuję za każde wsparcie!!! 🐾