Weekend z kotami
Nadciągają upały...
A kotki się przytulają w najlepsze.
Nie ma siły na nie!
Udało mi się złapać na promocji "Mistrza i Małgorzatę",
co prawda z opracowaniem, ale okładka ładna, twarda i jak za 15 zeta ładne wydanie.
PS. Może i dobrze, że opracowanie jest, w razie co sobie pomogę ;)
"Historia Lisley" poza kilkoma jakimiś prawdami życiowymi
nieco mnie wymęczyła momentami (przydługimi moim zdaniem).
Ale ja tam się nie znam na horrorach etc.
Miłej niedzieli!
Jak widać staramy się coś tu odświeżyć wygląd nieco :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Popularne posty
-
Hej hej, zdjęcia miały być do innego wpisu, Ale od kilku dni walczymy z kupą. A dokładniej maleństwo ma biegunkę. Wczoraj na alarmów do weta...
-
Piątek: Korzystają z kuwetki wyłożonej ręcznikiem ogarniają że mała miseczka to kuweta! Od środy dostają troszkę tacki oraz zupkę mięsna. A ...
-
🐾🐾🐾 Czwartek 🐾🐾🐾 Wczoraj ładnie zjadł pasztecik na wieczór, rano nie chciał nic, teraz po pracy widzę zwymiotowane trochę pasztetu, a ...
-
Hej, hej, Ja tak na chwilę ogarnąć życie - w sensie bloga. Żyję, codzienność pokićkana jak kolejność zdjęć. Wszystko w locie, niektóre na ko...
-
Byłem grzeczny jak aniołek na pobraniu krwi. Nic nie jojczałem i dałem sobie ładnie pobrać krew. To jest opaska pomarańczowa. Potem dałem so...
-
🐾🐾🐾 poniedziałek 🐾🐾🐾 Mefcio w domku!!! Mefcik w domu mruczy skrzeczy i nie ma czasu pozować...😻🐾❤️❤️❤️ Zjadł rybny trójkącik, lekars...
-
2 maj 2009 - 29 wrzesień 2021 To ten Rudy, co pół Łodzi jechał na moich rękach tramwajem do weterynarza, co zawodził, ale siedział. Ten Rudy...


















ale kochane te koteczki ;) Mistrz i Małgorzata.....jak dawno to by, kiedy czytałam jako lekturę....muszę odgrzebać i przeczytać "jako człowiek dorosły", podobno odbiór jest inny ;)
OdpowiedzUsuńJa nie wiem, moze chora byłam jak to omawialiśmy,
Usuńnie pamiętam nic a nic.