23 czerwca, 2018

Jagodowe koty, które odwiedziłam... 🐾


Hej!
U nas za oknem leje i pada.
Zimno, szaro, buro i ponuro... ☔

Amber w swojej kryjówce, na razie je sosiki.
Wizyta w poniedziałek, więc czekamy.
Nie nastawiamy się na nic - bez krakania...

Jako, że dziś Dzień Łojca to byłam u Jagodowej...
A Salemkowi poniosłam kilka past Miamora,
bo u mnie szlachcie żadnej nie podeszły,
więc cztery dla Salemka i ekipy poniosłam.
Zjedli w pięć sekund!

Dzisiaj fotki z telefonu:

Isia:

Ucieka na mój widok, skubana.
Pamięta tego weta, ehhh...

Salem:

Pan i Władca się wyleguje, a co.

Siwiutki Salem Szary :)

Gabrielle:

Ta to lubi, żeby głaskać.

Ale futro zmienia, więc swędzi

Panna, co nie da sobie w kaszę chrupki dmuchać

Godność Królowej

Młoda królowa to nic nie może porządzić :P

Salem:

Obok Niej na podusi Salemcio

Trochę jak Król i Królowa na tym biurku...

Oczywiście Salem ważniejszy.

Pierwszy tu byłem i mam prawie 14 lat!

Safi:

Ta wychowanka Króla się nie przemęcza...

Lubi głaskanie!

Urosło jej się, ma już 5 lat!

Panda, nasza 7 letnia:

Panda kungfu z upolowanym

Daj jeszcze jeść!

Kotek głodzony, rozumiecie...

Dej?

Grunt, że u Jagodowej wszystkie zdrowe!

U Was też tak zimno?
My pod kocem z herbatą...

Zgram fotki z aparatu na jutro.
Do jutra zatem!

PS. Wetowi dałam znać z Amberkiem.
Jakby ktoś chciał wspomóc spłacanie długu:
🐾 pomagam.pl/milekoty1 🐾
Dziękujemy Wam za każde wsparcie!
Jak ktoś nie może wesprzeć grosikiem
to posłanie zbiórki w świat też nam pomaga.

» Czytaj dalej... »

21 czerwca, 2018

Mruczę, więc jestem... 💞 + wieści 📃+ Wet


Wieści od Wet:
Dostał zastrzyki i mamy przez weekend obserwować.
W poniedziałek mamy się pokazać.
Niestety schudł do 2900... 😿

Wieści piątkowe:
Amber wczoraj niestety niewiele zjadł mimo,
że sie ochodziło wieczorem i lizał sam sos...
Więc w te pędy tel do Wet, bo też jak chciałam
mu dac pronefre to juz na sam widok...
Odwracal sie i wywijal język, zeby zwrócić cos
czego jeszcze mu nie dałam... 😿

Wet kazał dzisiaj dzisiaj przyjść.
Sama nie wiem, co myśleć o tym wszystkim,
bo poniedziałek i wtorek jakoś nie bylo źle...
Bylo tak samo, jak w weekend.
A po srodzie, gdzie mało jadł, ale Wet mówiła,
żeby dac mu czas no i wczoraj niestety...
Nadzieja mi sie kurczy nieco, ale nadal cos sie tli...
Boje sie, ze mamy coraz mniej czasu... 😿

💛💛💛

Hej,
witajcie w najdłuższy dzień w roku...

Dzisiaj głównie woda, woda i jeszcze raz woda... upał jest straszny!
Pilnujcie, by miały Wasze misie co pić! 💧 
Jakiś koszmar jest na dworze ani jednej chmury. 
A upały nie pomagają kotkom szczególnie chorym 😿


Przez weekend Amber jakby "wracał" do siebie,
ale też był głównie "chrupkowy"...
Nie wiem, czy to był jakiś epizod depresyjny,
bo nie schodził do kuwety tylko obok musiałam postawić na szafce.


W poniedziałek coś się ruszyło i wstał zjeść śniadanko!
Zjadł ze wszystkimi! I tak już codziennie póki co.


Upały są, ale mimo to przychodzi się czasem przytulić.
Walczy! Najważniejsze, ze on chce żyć! 💓
Pastami miamora leki przemycam, dzisiaj się przytulał i mruczał 🐱
Kochany jest... Dla Niego robimy wszystko, co tylko możemy!


Ale na razie się nie poddajemy, nie kraczemy, może nie jest źle...
W poniedziałek badanie krwi, 
więc póki co trzymamy się nadziei, ze jest ok! 😺


Dziękujemy za wasze wsparcie, bo bez Was nie dalibyśmy rady 
nawet zrobić zamówień z zooplusa na te nerkowe karmy. 📦


Oczywiście zamówienia robimy tak by wesprzeć ZMD Gosianki Wrocławianki 🐾
U weta dług nadal, ale mamy się nie stresować mówiła
- wierzę, ze razem damy rade! 
A to 5zł, a to 10 i nazbieramy! 💰
Pomagam.pl/milekoty1

» Czytaj dalej... »

17 czerwca, 2018

Weekendowo Amberkowo 💛


Witajcie w niedzielny wieczór...

Na początek najważniejsze wieści Amberkowe:
Mruczę, więc jestem... z jedzonkiem różnie, wybrzydzanie w modzie, jak nie jedna zupka z pasty to druga, nawet mlekiem bez laktozy mnie ratują, Pronefra w pysia, bo tak, sam jeść jej nie będę, w nocy ładnie mi idą chrupki, w dzień wole przysypiać, ale jak ktoś siadzie na krześle obok miejscówki to chwilkę i jestem na kolanach i nastawiam czoło i nosek do całowania... 🐱


Jest jak jest. Cieszymy się jazda chwila. Każdym mruczeniem. Każdym spróbowanym jedzeniem. Amber ma swój ręcznik, miskę z woda, mlekiem i chrupkami. Koty mu tego nie ruszają. Obok jest kuweta, bo nie schodzi do tych głównych. Czasem nogi zawodzą. 🐾


Kochamy go nad życie. Robimy, co możemy. Jesteśmy w kontakcie z Wet.
Trzymajcie kciuki, by Amberek mógł mruczeć jak najdłużej. 
Dziękujemy Wam za każde wsparcie 💞💕
Pomagam.pl/milekoty1


❤️💙💚💜🖤
Odezwiemy sie, co z Busiem...
Miłego tygodnia! 🌞
» Czytaj dalej... »

15 czerwca, 2018

Mamy Amberka!!! 💖


Mój AMBER! 💛💛💛 
Wet powiedziała, ze widać ze on chce żyć! Ze z rachunkiem to spokojnie w ratach, nie martwic sie tym teraz, ona teraz walczy o niego chce go utrzymać na powierzchni i teraz to jest najważniejsze! 💙
I jak tu Wet nie ufać? Ufamy jej w 100% a w domku wyprzytulamy Misia! 💚
Za 10 dni sie pojawić dopiero!


Pomagam.pl/milekoty1 oraz Pomagam.pl/milekoty sa aktywne, bo ja wiem, ze raty ratami, ale sie powiększył dług o 4 dobowa kroplowki z opieka i jedzonkiem... I staram sie nie martwic, bo wiem ze grosik do grosika...i Damy rade! 💞
Za każde choćby 5 zł tyle co na chrupki do meczu byście wydali, to dbając o zdrowie zalecamy wrzucenie na zbiórkę niż jedzenie takiego syfu 😺 

Fotki z lata 2015:




















Miłego weekendu! 💝
BARDZO DZIĘKUJEMY ZA KAŻDE WSPARCIE!
Zapraszamy:
💖💖💖

» Czytaj dalej... »

13 czerwca, 2018

Byłam odwiedzić Amberka!


Byłam go odwiedzić!
Rozpoznał nas! 
Jak wszedł na ręce to juz nie chciał zejść!
Mruczał ocierał sie i w ogóle!
Ponoć mokre niebardzo, ale chrupki je.
No i pije.

Wyniki mam, co prawda niestety przed kroplowka:
Kreatynina 5.98
Mocznik 318

Niestety mocznik urósł.
Jutro albo pojutrze Wet da znac,
kiedy go odebrac i wtedy powie co dalej.
Nie nastawiam sie na nic.
Bedzie co ma być, a Wet ufam w 100%

Jak ktoś napisał trzeba pamiętać, ze cudownie u nas spędzał czas...
Lepszej rodziny pewnie by nie trafił.
Taka jest prawda...

Wspomnienie z lipca 2015.
Amberek lubił spać w róznych miejscach...





Z Ejmisią się lubili - niestety wszystko się zaburzyło rok później.
W zasadzie nie wiadomo dlaczego i z Mefim poszła burza.
Jakie to ma teraz znaczenie?
Ważne, że miały przyjaźń i się lubiły.





Ulubiona miejscówka to kuchnia.













Piękny nasz Busio Buśkowski...

Damy Wam znac, co jutro powie Wet.
Zaznaczam, ze jej ufam w 100% i zdaje sie na nia.

Nie wiem ile ten jego pobyt nas wyniesie, pewnie duzo...
Jesli ktoś chce wspomóc to zbiórki cały czas działają.
Nawet małe złotówki pomagają:
Pomagam.pl/milekoty1
Wszystko dla Amberka 💓
» Czytaj dalej... »