20 sierpnia, 2018

Kocie niebo... 🌈


Ku pamięci Amberka ur. w maju 2014,
a będącym z nami od 10 października 2014
do 2 sierpnia 2018 roku. 🕯

Listopad 2015


Kolejny poniedziałek...
Jakoś trzeba z tym żyć.










Kocie niebo...

Na kłaczkach chmurek jak na puchu
Układa kocia się gromada,
I murmurando ciche mruczy
Bo przecież jakoś musi gadać
Do Słońca pręży grzbiet swój koci
Pieszczot promieni oczekując
Zlizuje z nieba Mleczną Drogę
szlaku do domu wypatrując
Łapką przyciąga chmurzą wełnę
Podściółkę czyniąc z niej mięciutką
Mruży oczęta i jęzorkiem
Czesze niebiańskie swoje futro
Kiedy się wsłuchasz w ciszę Świata
I w blask błękitu wbijesz oczy
Usłyszysz ciche murmurando
Z wielu niebiańskich gardeł kocich
A kiedy w nocy spojrzysz w gwiazdy
I blask Księżyca Cię omami
To znowu będziesz w siódmym niebie
Razem z kocimi istotkami...











Sansa tutaj była jeszcze malutka... :)




💗Zbiórka: pomagam.pl/milekoty1 💗 jak będzie 100% spłacimy Weta.

Dzisiaj mamy Weta z Sherlockiem i Ejmisią.
Zobaczymy co to z tymi uszami się dzieje...

Trzymajcie kciuki.

» Czytaj dalej... »

19 sierpnia, 2018

Amberek wspomnienia i słów kilka 💜


Ku pamięci Amberka ur. w maju 2014,
a będącym z nami od 10 października 2014
do 2 sierpnia 2018 roku. 🕯

2014 - 2016


Jakoś nam mijają dni spokojnie.
Choć czasami napada smutek to zaraz pocieszam się
- tak jak nieraz pisałam tutaj i mówiłam -
że nie boli, że zesłał Nam mały Znak,
że to część życia, że nie można nic zrobić,
ani nic na to poradzić - jest jak jest.




Na pewno czuję się silniejsza niż tydzień temu,
a na pewno bardziej niż dwa tygodnie temu.
Może to jakiś etap godzenia się z rzeczywistością?
Coraz mniej płaczę, patrząc na zdjęcia,
więc terapia codziennego wybierania zdjęć działa.






Chwila

Cieszmy się chwilą, która trwa, 
prośmy by trwała wiele lat, 
byśmy, gdy świat nam się zawali 
tę chwilę szczęścia pamiętali...

Marta "Majorka" Chociłowska-Juszczyk




Szalony to był rok, a dokładnie rok temu walczyliśmy,
a to z kocim katarem, a to ze świerzbem,
a to ze struwitami Jagusia, ale Amber od kwietnia co rusz.
Widać tak miało być - kot nam nie powie nie pokaże,
my możemy tylko wozić do Weta, opiekować się
i kochać do samego końca, jakkolwiek by się działo.





I zamiast płakać powoli zaczynamy się przygotowywać.
Bo Znak nasz malutki przyszedł na Świat w ostatnią noc,
kiedy Ambrek tam był, więc powoli staramy się wstać,
podnieść z tej otchłani Nicości, która Nas wchłaniała...
Staramy się wracać do życia - czytać, pisać, oglądać.
Znajdować w tym na nowo radość - i pamiętać Amberka.




Bo jak ktoś napisał: wyrwa w Sercu zostaje na Zawsze.
Musimy nauczyć się z nią żyć i cieszyć chwilą.
Zawsze będzie w Sercu Amberek i ból po nim,
ale pojawi się obok kolejny Koci Przyjaciel, 
kolejny mieszkaniec Kociego Domu - Naszej Rodziny.
I nie "zamiast", a obok - wszakże sam nam Go podesłał! :)

Zbiorka trwa: pomagam.pl/milekoty1


» Czytaj dalej... »

18 sierpnia, 2018

Trzeci weekend bez Ciebie... 💛


Ku pamięci Amberka ur. w maju 2014,
a będącym z nami od 10 października 2014
do 2 sierpnia 2018 roku. 🕯

2015 - 2017 zdjęcia


To na górze zdjęcie to nie jestem pewna,
czy to nie wtedy co mu z lewej strony podpuchło,
a na drugi dzień zniknęło, ale pamiętam to.
Latem 2016 roku mu tak spuchło, a dalej już wiadomo...
Nie ma to znaczenia, ale nie wiedziałam,
nie pamiętałam, że zrobiłam wtedy zdjęcie.


Najważniejsze, że już nic nie boli...
A my musimy się z tym pogodzić,
patrzeć na fotografie, choć tęskno
i cieszyć się, że się poznaliśmy...




Sansa skradła Jego Serce i Serce Mefiego,
dlatego wtedy cały 2016 i początek 2017
w akcji były obroże, pewnie pamiętacie...




Aleksik wtedy miał pierwsze struwity,
ale się skubał mimo wyleczenia,
więc też dostał obrożę...
Takie to przeboje różne były... i będą!




Ich spojrzenia mówią same za siebie.
Największe gonitwy to Amber i spółka...
On nawet z Sherlockiem i Daenerys się ganiał,
ale do czasu, do kwietnia tego roku...



Aj i ta przyjaźń niezwykła, ale przerwana,
bo zachciało się być obu wielkimi samcami,
a Sansa nam numer wywinęła miesiąc przed czasem,
bo na marzec 2016 była na sterylizację umówiona...





Nie chcę płakać, że coś się skończyło, bo jak wiadomo
- coś się kończy, coś się zaczyna...
Myślę, że przed Nami jeszcze nie jedna niezwykła historia.
Wszak Koty są niezwykłymi stworzeniami...
I ponoć to One wybierają Nas, a nie odwrotnie.


Kocham Cię Amberku i nigdy nie zapomnę.


» Czytaj dalej... »