(Edit: pon 4 godz - mam zawroty głowy i katar mi się leje,
nie spałam całą noc, więc idę do lekarza ... )
Z Myszką wiadomo, co jest, bo cały czas aktualizacje.
Kilka dni pod rząd już nas chce gryźć przy zastrzyku,
więc rozumiem, że jest lepiej - i oby tak zostało.
Z moich obliczeń wychodzi, że skończymy leczenie 30 grudnia,
jeśli będzie standardowe 84 dni - oby...
Dokarmiam drania mimo wszystko - łobuz z niej.
Morganka
Freja
Poppy
Morfeusz
Cirilla
Lunka
Freya
Triss
Freya
Osiwiałam w tym miesiącu do reszty, tego jestem pewna.
Ale co możemy zrobić poza walką do samego końca?
Myszka je sama, chodzi ciekawa po domu, nie siedzi w jednym miejscu
- chodzi do kuchni na stół obserwować gołębie, w nocy śpi ze mną.
Dokarmianie jest na wszelki wypadek, żeby nie chudła,
ale ona chętnie je ze strzykawki, więc co będę jej żałować...
Jutro przyjdą odpowiednie igły w końcu - linki post niżej.
Jedna czwarta zastrzyków za nami, więc nie poddajemy się.
Ejmisia
Czesio
Poppy
Emrysek
Piorunek
W pracy póki co mam mieć pierwsze zmiany, więc super.
Tylko musze sobie zachowawcze leczenie umówić na popołudnie.
Ale to nic, bo zastrzyk jest bezpiecznie po 20 na wszelki nadal.
Nie planuję nic, bo wiadomo, jak jest...
Jedyne co mogę to listę lektur.
Wczoraj obejrzeliśmy z Młodym jakiś straszny film na Prime.
Backrooms polecam - mi się podobał.
A tak oglądam Grimm - kocham.
Cebulka
Vuko obok ksiązek na ten miesiąc
Zła Myszka
Sama sobie patrz w obiektyw!
Październik to był kolejny ciężki miesiąc - odeszła Gabrysia.
Zagmatwało się nam życie, walczymy o Koci Domek...
Ale będzie co ma być - Motylowa mówi, że nic nie poradzimy.
Kochamy te nasze małe miśki i możemy tylko im pomagać,
leczyć, karmić, być z nimi, a jak się los potoczy zobaczymy.
Myszka ma ogromną wolę życia, Wet powiedział, że to CUD.
Kolejne badania krwi przed nami i pilnowanie tej anemii.
Nie będę robić wpisu oddzielnie, więc upamiętniam tu:
W tym roku odeszła od nas Gabysia, myślę, że dość pokaźne stadko przywitało ją tam za Tęczowym Mostem, gdzie czekają na nas... Mieszkała u Jagodowej 11 lat 💜
NIEŚMIERTELNOŚĆ Clare Harner
Nie stój nad grobem mym, by łkać,
Nie ma mnie tam, nie poszedłem spać –
Jestem tysiącem wiatrów w biegu,
Jestem błyszczącym płatkiem śniegu.
Jestem promieniem słońca w zbożu,
Jesienną kroplą deszczu w morzu.
A gdy się budzisz w ciszy dnia,
To kluczem ptaków, który gna,
Zerwawszy cicho się do lotu,
Przekraczam noc, wychodząc z mroku.
Nie stój nad grobem mym, by łkać,
Nie ma mnie tam.
Ja trwam.
No i co teraz tylko czekać na grudzień...
Mam zapas herbatek z Aldi - takie fajne Basilur zimowe.
Mam stosik książeczek i Serducho pełne Nadziei dla Myszki.
Prawie już ją Mort dorwał, ale nie, jeszcze nie Czas.
Znowu był tygrys. Musimy być bardzo czujni przy zastrzykach. Chce nas gryźć, ale potem łazi za mną jak cień... Ech ta Myszka. Ten charakterek...
Spokojnego wieczoru
Jakiś katar mnie dopadł, ale walczę. Nie mogę się rozchorować! Mam po weekendzie umówić się na wyjście szwów po ósemce. Muszę jechać tam.
Sobota
Niby sama je, ale dokarmiam. Po zastrzyku wrzucę jej wagę i jak poszło.
Piątek
Dziś przy zastrzyku pokazała trzy razy tygrysa 😅 jest dużo lepiej 💓 teraz jest obrażona...
Waga dziś 2730 - walczymy! Dokarmiam ją. Sporo śpi, ale też dużo pije. No i sama je chrupy. Więc w międzyczasie idą strzykawki kleiku, że tak to nazwę. Yhhh.
Dziś zdecydowanie lepiej się czuje, ciekawska łazi, je z różnych misek ... Coś te kilka dni chyba rzeczywiście w powietrzu było.
Obejrzeliśmy jeszcze raz starą dobrą "Mgłę", a w Hail Mary jestem w ciekawej części. Polecam książkę.
🐭🐭🐭
Miała USG we wtorek, nic się nie dzieje. Wręcz odwrotnie woda zniknęła, stad pewnie też spadek wagi??? Plus minus 100 gram z całego brzuszka i może z innych części trochę. To możliwe. Nie mówię, że w ogóle nie schudła, ale z drugiej strony tak się ucieszyliśmy że sama je, że przestalysmy ją dokarmiać... zobaczymy po weekendzie dokarmiania jaka będzie waga, a przecież też znowu na badanie krwi i USG.
Czwartek
Nadal nie mam wyników, ale Myszka je itd zachowuje się jakby wszystko było z nią ok. Ale wiecie, waga stoi w miejscu. Pewnie musi zwalczyć te anemię najpierw... Oby nic z tych wyników nam nie wyszło.
Waga 2670. Ważyłam kilka razy... Więc dziś już dokarmiamy strzykawką na wszelki wypadek. Fakt, że ostatnie dwa dni dużo spała, ale wszystkie kotki ostatnio dużo śpią... Oby to nie było nic strasznego...
🐾🐾🐾
Dziś ważna informacja dla kociarzy. Dzięki pani, od której mam lek wiem jakie igły są najlepsze do zastrzyków kotów i są one na allegro. Wklejam ku pamięci link:
Bo właśnie wiecie już dwa trzy razy się zdarzyło problem, a to się okazuje, że igły za cienkie nam dali no i strzykawka z tłoczkiem jednak się nie nadaje do gęstego leku. Więc te co mam chowam na inne przypadki. A strzykawki z tłoczkiem też na przyszłość z adnotacją, że to się nadaje do karmienia sosem zmieszanym z gerberkiem indyk. Ten patent znam od Jagodowej.
Dobra. To raport jest. Dopisze o wynikach.
🐭🐭🐭
Środa
Jedzonko, spanko i 💩
Czekamy na dalsze wyniki ...
🐭🐭🐭
Wtorek 27.10 wieczór
MAMY CZERWONE KRWINKI!!! ❣❣❣
Moja Mysz!!!
Zniknął płyn ! Nie ma na USG nigdzie płynu! UFFF
Wyniki są zdecydowanie lepsze. Jak pojawia się dalsze to też wkleje.
Wtorek
Myszka na badaniach. Trzymajcie kciuki. 💓
Te wyniki będą kluczowe. Powiedzą nam wszystko, co chcemy wiedzieć. W razie co za tydzień można robić transfuzję od Czesia, ale mam nadzieję, że nie będzie to potrzebne. Ona normalnie je, pije, ale nie przybywa jej masy. USG pokaże czy nie zbiera się płyn. Czuć jej kręgosłup. Po brzuszku ciężko coś stwierdzić. Nie jest jakiś bardzo duży, żeby się to rzucało w oczy. Ale chuda jest to fakt.
Poniedziałek
Waga 2830. Obraza za zastrzyk ogromna.
Sporo je, a waga stoi. Martwi mnie to... Znów problem z zastrzykiem. Będzie trzeba pogadać na temat tabletek....
Jutro USG i krew. Zrobimy jej może nerki itd przy okazji, bo obawiam się, że coś nam tu wychodzi towarzyszącego. Albo anemia nie odpuszcza. To już 20 zastrzyków...
Trzymajcie kciuki 🐭💓
Niedziela
Noc
Myszka przyszła spać na podusie 💓 oby jej krwinki się mnożyły i udało się ją uratować... Moje wszystko. Moja malutka. 💓💓💓
Wieczór
Waleczna i obrażona. Ale zastrzyk był. Ufff...
Ale sama je i pije! Jutro będę ją ważyć. I zanotuje ile wyszło. Dziś nas zestresowała na amen. Mało, że ona to ja ibuprofen na to wyrwanie ósemki mam. Ten rok jest jakiś rekordowy!
Niestety musieliśmy powtórzyć zastrzyk- taka jest chuda i ciężko z tą skórą i jej buntem. To już drugi raz jak nam wycięła taki numer. Od dziś trzymamy ją we 3.
🐭
Rano
Pół nocy ugniatałam ludzi i wcierałam im gluta, to teraz muszę odespać.
Bonusowo:
Cebula
🐭
Sobota
Dziś wszytsko dzielnie Mysz zniosła. Je i pije i odsypia cały dzień. Oby to była extra regeneracja! Teraz na noc jej się łazik włączył i wędruje, ale idzie stabilnie, nie chwieje się. Dzielna Mysz 🐭
🐭🐭🐭
Piątek 23.10
Myszka zła za zastrzyk. Oby to był dobry znak. Waga 2850.
Daenerys się opiekuje swoim ukochanym Morfisiem.
Czytam
🐭
Myszka wróciła po transfuzji. Je sama. Nie chwieje się. Korzysta normalnie z kuwetki. Nie trzeba pilnować. Ufff. Morfeusz też był dzielny. Wczoraj była trzecia tranfuzja.
Po weekendzie będzie badanie krwi. I zobaczymy, co tym razem. W razie co Chwssurowi się regeneracja odnowi za 10 dni, więc będzie w razie co mógł być dawcą. Ale oby nie trzeba było!
🐭🐭🐭
Jesteśmy na dobrej drodze. Dziękujemy za każde wsparcie! Dobija nas nieco, że musimy drugi raz leczyć ja na FIP tym razem zastrzykami, ale niestety czasami jest nawrót i trzeba walczyć znowu. Oby się udało! ❤️❤️❤️