18 grudnia, 2017

Jeszcze czekamy na ostateczny tor leczenia... 💔


Pewnie zaglądacie, wypatrując aktualizacji:

Póki co dzwoniła wet, że niestety nadal czeka na ostateczny opis zdjęć rtg z konsultacji oraz, że Amber ma za wysokie leukocyty, więc będziemy je jakoś zbijać, ale musi być wiadomo co z sercem, w razie co zrobi się dodatkowe badania. Bo przy takim serduszku trzeba uważać i jeśli trzeba będzie mu coś podać itd to wszystko się ustali. 

Trzy dranie na jednym foto...

Pozytywna wiadomość jest taka, że Jagusio prawie nie ma już struwitów! Śladowe! 

A nie, jeszcze Mefisio tam na parapecie!

A z Ambusiem czekamy aż tam się ogarną specjaliści radiolodzy. 
Lepiej niech na spokojnie ogarną, bo serducho to poważna sprawa. 
Staramy się nie martwić... Dziękujemy za Wasze wsparcie! 💗

Kto by się spodziewał,
że coś jest temu kotku?

Cokolwiek się dowiemy napiszę na górze, jako edycję. 
Póki co starajmy się nie panikować...


Dzięki Waszym wpłatom opłaciliśmy chociaż diagnozę,
teraz przed nami leczenie i ewentualne badania serca jeśli będzie trzeba...

Nadal nie możemy wyjść z szoku, toż to duży dorodny i piękny kot,
a jedyne co to ataki jakby kaszlu i kichania...
A wiecie, że w pracy jak opowiadałam takiej pani to ona od razu, że serce?
Stąd, że ktoś miał kota, ale... Tamten kotek był dużo dużo starszy!

Dziwny jest ten świat...

» Czytaj dalej... »

14 grudnia, 2017

Godzina Zero diagnozy Amberka 😿 + wieści powizytowe


Wieści: białaczka ujemna!!! Jest stan zapalny we krwi, ale czekamy na wynik konsultacji rtg !



Wieści powizytowe (piątek): O bo ze, on ma serce w stanie pozawalowym, powierzchnia płuc zmniejszona, zmiany pozapalne w płucach, konsultuja to z jeszcze jednym radiologiem który sie specjalizuje w sercowych sprawach, i pobrane sa wymazy z gardła, krew do badan wirusowych i bakteriowych, nowotworowych, bo moze być chloniak jakiś, no i testy na bialaczke i koci hiv. Dzisiaj zadzwoni co wie z tych dzisiejszych jak jej wysla, na wyniki hiv i bialaczki czeka sie dłużej. Trzy-cztero letni kot nie powinien mieć takich objawów, bardzo sie to radiologowi nie podobało. Węzeł chlonny w płucach jest powiększony, cos przy sercu... Na usg nic dodatkowego nie odkryli... Ma wygolony cala klate aż po szyje.
Wiec czekamy na telefon od weta...


~~~~~~

Jak wiecie od wiosny z Amberem coś się dzieje, ataki kichania, poprzez koci katar, a także świerzb i nadal coś cały czas mu gra, a to oskrzela, węzły powiększone, a to węzły ok, ale wyciek z lewej dziurki (zawsze tylko z lewej)...
Cały czas coś się dzieje aż teraz do ataków kichania z otwartym pysiem dołączyło coś jakby szczekanie bez kichania, ale pysk otwarty przy tym i potem coś połyka...


Leki były stosowanie przeróżne poprzez jakieś nowości zza granicy, czerwone zastrzyki, białe, dawane do domu, dawane u weta...
Nie zliczę pewnie tych odczynów jakie mu się robiły i goiły...

A ile można kota męczyć...
Jutro nas czeka dokładne rtg głowy wraz z zatokami ocznymi, nosowymi itd, wszystko jutro się okaże... Z jednej strony coś się wyjaśni a z drugiej boimy się trochę co to badanie pokaże...


Ale co pokażą zdjęcia to będzie wiadomo od razu jutro, więc napiszemy!

Do tego test na choroby odpornościowe, białaczkę, a jak to wykluczymy to też ten drugi wirus odpornościowy koci zbadamy... Na wynik będzie trzeba poczekać, ale musimy wykluczyć wszystko po kolei...


Nadeszła godzina zero. I do tego tuż przed świętami...
Mamy nadzieję, że los będzie łaskawy i nie czeka nas nic strasznego...
Nie mamy się wyjścia i poprosić o wsparcie Was, kociolubów!



I o kciuki, bo bardzo się boimy wyniku, a tyle to trwa... A kotek nieświadom niczego bawi się jakby nigdy nic i łapką zaczepia o głaski... Tylko te ataki znienacka bez jakiejś konkretnej przyczyny ani okoliczności.


Bardzo się boimy wyniku i jutrzejszego prześwietlenia i krwi...

» Czytaj dalej... »

13 grudnia, 2017

Kotem być... a może lepiej nie?


Chciałoby się tak poleżeć cały dzień,
i nie przejmować się nic a nic...
Chrupy same w miskę wskakują,
a ogódek zen sam się czyści...




Kto wie co myśli Safi z tym spojrzeniem?



Tak sobie damy polegują dniami całymi...
Niestety Gabrysia czasami atak ma,
a Safirka na karmie na struwity jest...
Może w końcu się rozpuszczą?





Nie jest wcale takie różowe życie kota,
opiekun jakiś być musi, co do weta zaniesie...
Więc jak to jest, chcieć być kotem czy jednak nie?
Ciężki wybór by był (gdyby był możliwy)...

Macie swoje pomysły na za i przeciw? ;)
Moje przeciw jest zdecydowanie zdrowotne:
jak kot może pokazać tak dokładnie co dolega?
Po tylu latach przebojów wiem, że ciężko trafić...

Zapraszam na Bazarek Świąteczny
- Święta tuż, tuż! a kończą się aukcje!

» Czytaj dalej... »

10 grudnia, 2017

Odwiedziny u przyprószonego śniegiem 💕


No nie dali saszetki, o odpowiedniej porze...
Ale czy wybaczyć?



Nie czekając na decyzję damskiej inspekcji,
czyli Sansy i Aimee, wzięli się zabrali i poszli do Salemka!




Salemcio oczywiście w centrum zainteresowania, na samym środku stołu musiał, być głaskany...
Ruda zauważyła też, że Jagodowa upolowała nowe piękności!
Ten czarny kotek szczególnie śliczny!



A Isia pokazała języczek... :)
Bo co się będzie przejmować... 
Ciepło, chrupy są, więc... Żyć - nie umierać ;)



Tylko ile bid nie ma tyle szczęścia, by znaleźć domek...
Za chwilę święta i mamy nadzieję,
że ktokolwiek teraz adoptuje to zostawi u siebie na zawsze...

Zapraszam na Bazarek Świąteczny
- Święta tuż, tuż!

» Czytaj dalej... »

08 grudnia, 2017

Kotałki okiem Młodego ;)


Spokojnie mijają dni, tylko zasmarkanie,
a i Amber niestety od środy ma codziennie wieczorem atak... :(
A Mikołaj przyniósł trzecią kuwetę, bo jak nie urok to...

Zdjęcia autorstwa młodego ;)






Także Wet przed nami - Jagusia mocz trzeba zanieść,
(dziś w nocy łapanko do kuwety z żwirkiem plastikowym)
Daenerys trzeba zdjąć szwy, a Amberka dać obejrzeć.




Ech, nie podoba mi się to...
A już był spokój...

W związku z tym ruszam z Bazarkiem Świątecznym,
różne fanty dałam, na Allegro dostępne - idealne na prezent!

Ja muszę dalej leczyć i diagnozować Amberka... :(
I nic nam po pięknych rzeczach, kiedy trzeba przyjaciela ratować...

» Czytaj dalej... »

05 grudnia, 2017

❆ Śniegowo ❅ wspomnieniowo ❄


Tak zasypani byliśmy w Rodzinie Zastępczej Kociej siedem lat temu.
Masakra nie? To był wtedy już po 20 listopada...


Mefi?

Mefi na 100%

Salemcio!

Chyba Mefi


Mefisiowa mordka na 100%!

A tak towarzystwo spało ;)
I mnie ogrzewało :)
Młody był w brzuszku :D


To Salemcio oczywiście...



A kotki 7 lat młodsze... :)
Fajnie tak powspominać :)

A jutro Mikołajki... Kto był grzeczny? 🎅
Dajcie więcej chrupa na pocieszenie za te nieprzespane noce... ;)

» Czytaj dalej... »

04 grudnia, 2017

Weekend z kotami...


Jakoś strasznie szybko zleciał...
A Daenerys śpi i śpi...






























Co zje to leci spać dalej, koniecznie ze mną.
A mnie jej mruczące ciepełko usypia...




Marzenie Młodego spełnione :)
I do tego dzisiaj spadł śnieg...

» Czytaj dalej... »