Zmartwionka półwrześniowe 🍂🥮

Witajcie niedzielnie,

Pełna pierogów, które robiłyśmy same umieszczam wpisik.
Skupione jesteśmy na zapasach dla kotków, więc wystawiamy...
Motylowa mówi, żeby zrobić też zapasy dla nas,
bo w nocy nas uraczyli kilkoma alarmami i alertami rcb.
Szukam i myślę, co wrzucić, by ktoś kupił, a nam się nie przyda.
Motylowa robi listę rzeczy, które trzeba będzie ogarnąć.

Daenerys

Czesiu

Mysz

do recenzji, czytam

Piorunek


Freya

Morfi


Aimèe wybredna jest, ale ważyłam ją i waży 3.600 - nie jest źle.
Mysza trzyma się swojego 3.400, ale ostatnio dużo śpi.
Trochę się martwię, ale obserwuje sytuację...
Dla Aimèe zamówiłam saszetki, zaraz będzie trzeba też leki.
Naszym trzeba puszki zamówić, ale nie wiem jakie.
Ostatnie im nie smakują i sama nie wiem co im brać.

Piorunek

Triss




Daenerys z Czesiem




Poza tym ostatni tydzień nas covid dopadł - smak już wraca...
Młody już do szkoły, a u nas zobaczymy, jak będzie...
Przeraża mnie to - nie chcę znowu antybiotyku na zatoki.
Mój żołądek nie wytrzyma kolejnych antybiotyków.
W stadzie też jakieś pojedyncze kichanie odchodzi...
Niech idą precz te wszystkie wirusy, dopiero wrzesień!




Czesiu

Yumcia



Vuko


Ostatnio czytam, więc nie polecę nic za bardzo.
Obejrzałam Hamnet - smutny, ale arcydziełem bym nie nazwała.
Czytam książki Agaty Kasiak - bardzo mnie wciągnęły.
Tematyka nie dla każdego 🏳️‍🌈💞🕵🏻, ale to obyczajowy kryminał.
Leki na kręgosłup działają w miarę, ale sama nie wiem.
Coś za często biegam do kibla - obstawiam pęcherz albo covid.


Wrzucamy różności, więc zapraszam na nasze bazarki


Ostatnio tak jakoś rozmawiamy sobie, że już wiek...
I stado kotków mamy takie, że musimy się pilnować
i mieć dla nich zapasy, leki, żwirek co idzie jak woda...
Motylowa musi mieć zapasy leków na ciśnienie.
Prosto nie jest, a Vuko najmłodszy dopiero ma roczek.
Reszta stada coraz starsza i coraz więcej Weta będzie...


Do tego Gabrysia Jagodowej jutro ma badania.
Trzymajcie kciuki!




» Czytaj dalej... »

Pierwsze dni września 🍂🥮🍁

Witajcie niedzielnie,

u nas właściwie bez zmian - zmienił się miesiąc.
Dziecko ma nową szkołę, klasę i nauczycieli...
Problemy z elektronicznym dziennikiem i planem lekcji.
Codziennie czekają całą klasą na plan...
To jakaś kpina - nie dostali wydrukowanych.
Jakiś chaos w tym liceum i już mi słabo...
Na podręczniki używane majątek, ale trzeba kupić.
Nowe są po 50 zł w górę - oszaleli...
Ćwiczenia nowe i właśnie ceny podobne - zależy od przedmiotu.
Języki obce najdroższe, ale akurat to jest ważny przedmiot.

Deneris



Mysz






Piorunek

z Pierożkiem pierożek

Czesio

Mysz, Cześ, Deneris

Kolejny miesiąc oznacza kolejne rachunki, a teraz się nałożyły.
Trzeba zrobić zapasy karmy i żwirku - więc działamy i wystawiamy.
Na Vinted coś wpada, więc zapraszam do zerknięcia co jest.
Karmę zmieniam, bo jaśnie państwo zmieniło zdanie...
Więc wracamy do bezzbożowej kaczki - może drób się przejadł.
Mokre muszę też zamówić, bo już końcówka ostatniego zakupu.
I muszę pomyśleć nad czymś, bo mi chrupie w kolanie...
Może jakiś kolagen nie wiem...


Ejmisia

Czesiu







Czesiu




Jeśli chodzi o filmy nic na razie nie polecę, bo to był szalony tydzień.
W pracy tak jakoś duszno, ciepło, a jeszcze pakowanie i przebieranie...
Do tego wkładki muszę zamówić, bo chyba już czas
- pięta daje czadu swoim pulsowaniem po pracy...
Więc po pracy właściwie czytam kilka stron Mogiłki albo Hail Mary i zasypiam.
Dostałam książkę do recenzji, ale pokażę ją w następnym wpisie.
Zaczęłyśmy z Młodym oglądać jeszcze raz DARK - bardzo mu się podoba.

Na koniec Kotki Jagodowej:

Pandzia lat 16

Gabrysia lat niby 15, ale wet mówi, że więcej





Safirka


Gabrysia na swoim legowisku

Salem junior drań!

Zaopatrzona w jesienny kocyk i zapasy herbaty czekam na zimno.
W tym tygodniu jeszcze ma być nieco upału, więc...
Teraz druga zmiana, więc może od rana coś ogarnę.
Ciężko się przestawić, ale z drugiej strony można spać dłużej.
Sama nie wiem, jakoś męczące te ostatnie tygodnie.
Pewnie stres szkolny, Myszerkowy, a do tego pracowy i rachunkowy...
Przydałoby się jakoś odpocząć od tego wszystkiego.
Taki urlop od życia by się przydał na kilka dni.
No, ale cóż...


Wrzucamy różności, więc zapraszam na nasze bazarki
» Czytaj dalej... »

Popularne posty