Witajcie środowo,
tydzień od mojego zaglucenia minął, ale antybiotyk 2 dni dopiero.
Tony chusteczek i tony zielonego gęstego kataru, idzie zejść.
Filmik z Lunką:
» Czytaj dalej... »
tydzień od mojego zaglucenia minął, ale antybiotyk 2 dni dopiero.
Tony chusteczek i tony zielonego gęstego kataru, idzie zejść.
Byłam na zębie wczoraj nie miałam wyjścia, ale lek jest, więc ok.
Czy coś za tydzień dadzą mi znać, ale na pewno w środę perio.
Poza tym dwie siódemki do zrobienia w wakacje musowo,
bo jest lek, ale do października to nie da rady z tym czekać.
Myszka waży tak ważyła - pół Diablicy, będzie wyprawa po lek.
A od Dziecka dostałam najpiękniejszy Kubek na Świecie!
![]() |
| Yuumi |
![]() |
| Ejmisia |
![]() |
| Yumi i Cirilla |
![]() |
| Poppy |
![]() |
| Morganka |
![]() |
| Yumcia |
![]() |
| Lunka |
![]() |
| Ekmisia |
Kocie mamy
'
K o t y. Blisko człowieka, a przecież
jakże często ich los łzy wyciska.
Dobrze chociaż, że są na tym świecie
Wysłanniczki świętego Franciszka.
'
Strudzone własnym ciężkim życiem,
oszczędzające na jedzeniu,
wychodzą wieczór, aby skrycie
ulżyć kociętom w ich cierpieniu.
'
Od ust odjęte resztki jadła,
kupione za ostatnie grosze,
zaniosą kotce, by nie padła
– wzruszone małych kociąt losem.
'
Sercami otwierają bramy
człowieczych sumień – gdy zamknięte –
anonimowe Kocie Mamy,
niedocenione Kocie Święte.
'
Nie znajdą miejsca na pomnikach,
i c h na cokołach nie ujrzycie
w piwnicach, szopach i śmietnikach
ratują smutne kocie życie.
'
Z całego serca je pozdrawiam;
życzenia składam im najszczersze
i im to własny pomnik stawiam
moim serdecznym dla nich wierszem.
F. Klimek
![]() |
| Poppy |
U Młodeo między czytaniem oglądam seriale i spędzam czas.
Aimee się przytula całą sobą, mała misia, zawsze to więcej tam posiedzę.
Na tygodniu po pracy to jednak na krótko tam wpadam, ale ważne, że.
Wiadomo, jakie my kocie opiekunki mamy przeżycia - patrzcie Tabs i Mrutek.
Obecnie u nas najbardziej sen z powiek spędza Myszka i jej FIP.
Jesteśmy idealnie w połowie leczenia, ale to wszystko przed nami.
Czytałam, że czasami trzeba leczyć 120 dni, a czasami leczą i 160...
W tym tygodniu badanie krwi, więc będzie coś wiadomo po weekendzie.
Przede mną zamawianie kolejnych zapasów, więc...
Oj coś one jedzą jakby to zima szła nie lato, ale co zrobić.
Cztery worki Calitti lawendowego tygodniowo to jest minimum.
Przedpokój będzie zrobiony pewnie w majówkę czerwcową.
Na razie trwa faza koncepcyjna z kocimi konturami
- jakoś sobie to muszę przygotować no i nie wiemy jakie te kotki.
Może w trzecim kolorze dla kontrastu by je dać?
Myślę, myślę... Zdjęcia wstawię jak będzie zrobione, o!
W niedzielę roznosimy po mieście książki z akcji
Sowa Dzieciom z Okazji Dnia Dziecka - jesteśmy Wolontariuszami.
No to chyba na tyle Kociary i zwierzoluby,
na koniec tradycyjnie wkleję bazarki, bo tam coś przybywa,
a ja uciekam odespać antybiotyk i może coś ruszę dalej.
Znaczy poczytam, bo stosik hańby mnie przygniecie,
ale z Wydawnictwem Mięta współpraca jest totalnie bezstresowa.
To ja sama sobie dyscyplinę nakładam, a dzięki temu
omija mnie jakoś tzw. zastój czytelniczy! ;D
Zapraszam na bazarki:













































































