Witajcie czwartkowo!
Urlop mi się zaczął, więc w końcu odpocznę, bo już nie mogłam...
» Czytaj dalej... »
Urlop mi się zaczął, więc w końcu odpocznę, bo już nie mogłam...
Ale po urlopie niestety zaczynam pracować na dwie zmiany.
Nie będę tego komentować, bo nie mam wpływu na sytuację.
A przy okazji może będę mieć siłę od rana coś sobie ogarnąć.
Najważniejsze, że Myszka dziś zaczyna obserwcje! 💓
Wyniki są świetne, nerki poszły precz, a leki na FIP odstawione.
Oby teraz było tylko dobrze!!! 💓
Na odporność będę jej tylko dawać leki, bo pogoda zmienna...
Na pewno będę czytać, bo stosik czeka.
Mam moja Aimèe malutka na próbę w pokoju.
Ale czujna jestem, czy gdzieś nie jest nasiusiane...
Wyskakiwała ostatnio z pokoju Młodego, więc wzięłam ją do klatki,
a większość kotów ją zna - tylko Vuko i Freya nie znają.
Była w klatce tydzień i od wczoraj jest wypuszczona na dom.
Jak chce to sobie do klatki idzie na podusie i tam siedzi...
Myszka jakoś znośnie przyjęła jej obecność - co poradzić?
Aimèe ma 13 lat i nie wiem ile jej zostało...
Musimy na pewno zbadać nerki i krew, bo jest chuda, ale wcina sama.
Na urlopie planów jakiś konkretnych nie snujemy, bo coś wybuchnie.
Chciałabym ogarnąć pokój Małego Licealisty oraz przedpokój.
Na pewno będzie kino - Obsesja i Odyseja.
Poza tym to już jak czas w ogarnianiu i malowaniu pozwoli.
Nigdzie nie jedziemy, bo i po co?
Pozbędę z moimi najukochanymi istotami na tym świecie 💓
Ostatnie trzy miesiące to był taki survival psychiczny...
Dobrze, że ostatnia tabletka była wczoraj.
I oby już żadna nie była potrzebna - nikomu tego nie życzę!
Pewnie też domowo będziemy sobie coś oglądać fajnego.
Może jakieś planszówki ruszymy, bo leżą zakurzone...
I może znajdę w sobie siłę, żeby usiąść do kompa jak człowiek.
Bo ostatnio nie miałam totalnie siły - praca i spanie
i kotów ogarnianie - na nic więcej energii nie starczało...
Ogólnie jestem człowiekiem, który nie lubi zmian,






























































