Witajcie czwartkowo!
Nareszcie jakiś deszcz zawitał w nasze strony...
Podobno pojutrze wchodzi już legalna jesień,
a ja patrzę jakie książki sobie halloweenowe już czytać.
Słyszałam, że w Action już takowe dekoracje,
może uda się tam dotrzeć po coś dyniowego,
bo dyniowego nigdy dość - nietoperze mamy - kocie! :D
Chciałabym tylko, żeby nie wracały upały - tak fajnie było rano.
Od poniedziałku zacznie się szkolny temat,
ale na szczęście nie pojawią się nowe przedmioty.
Zeszyty pozostawały w zapasie, więc nie ma co...
W poniedziałek się okaże jak wygląda plan
i jakie pomysły zakupowe mają nauczyciele.
A z tym bywa niestety bardzo różnie, zobaczymy...
Poza tym się jakoś nic nie dzieje - przyzwyczajam się.
Dziś po pracy chyba pierwszy raz nie padłam zasnąć.
Zmiany nawet na lepsze czy też inne stresują i tak...
Trzeba się nauczyć nieco dystansu, ale wiadomo jak to jest,
chciałabym wszystko osobie na kolejną zmianę załatwić,
ale tutaj już bywa różnie - nie na wszystko da się wpłynąć.
Dobre jest to, że właściwie każdy na każdej zmianie pomaga.
Zawsze tak było, ale teraz mam okazję odwiedzić każde stanowisko.
Czasami zamieni się zdanie czy dwa - normalny ludzki odruch.
Wszyscy są zgodni co do ciężkich czasów i paragonów grozy,
a także rachunków grozy - za prąd i gaz mamy bez zmian...
Niby się nic nadzwyczajnie nie nadużywa, ale i tak swoje naliczą.
Cieszę się na weekend, bo odpoczniemy nieco,
może coś się uda obejrzeć razem albo pograć w coś.
Ostatni weekend byłam sama, więc wiadomo, że nudy,
ale czytałam i powiem, że w tym roku dużo książek już.
Wg Goodreads mam przeczytane już 16 książek!
Z mangami byłoby więcej, ale nie liczy mi tego...
Chciałabym tylko, żeby nie wracały upały - tak fajnie było rano.
Niech się zacznie ta jesień i już tak sobie zostanie na zawsze.
A wtedy przytulanki maluszków jako piekarniki będzie wskazane.
Wszystkie Kotki są kochane, mała Miszka się przytula, Poppy,
minionki wiadomo, że też, Daenerys w nocy i Morfeuszek
- to są potężne piekarniki prawie 7 kg miłości parzącej ;D
To tak na przywołanie tej jesieni ;)
Uwielbiam te kotki!
Mam nadzieję, że u wszystkich wszystko dobrze,
nawet jeśli na Waszych blogach jest cisza...
Do napisania!
💛💛💛
Tak, wiem że czasy ciężkie, ale może ktoś coś ma możliwość:
Zapraszam tradycyjnie:
Oraz na zbiórkę:
odkładamy na kastrację 3 maciupków 🐱🐱🐱
Kupując albo wrzucając choćby 5 zł to ogromna pomoc!
Udostępnianie to też jest pomoc! ❤️🍀🐾
Dziękuję!





















































































