Hej, hej!
Wczoraj był Dzień Czarnego Kota, więc wrzucam...
Naszego najmłodszego czarnego Łobuza na początek.
Salemcio Junior mieszka u Jagodowej i jest szóstym kotkiem.
Do towarzystwa ma Safirkę, Pandzię, Isię, Gabrysię i Bubę.
Siódmy kotek Sówka jest zabrany przez Siostrę do siebie,
bo nie dogadywała się z resztą stada - zdarza się niestety.
| Salemek Junior |
Salemcio Junior rośnie jak na drożdżach,
ale u mamy jest jeszcze czarny kotek Safirka:
Pamiętam jak wczoraj, gdy byłyśmy po Pandzię.
Safirka miała być kotkiem na tymczas, ale została.
Salem się nią zaopiekował i klamka zapadła.
Safirka niestety czasem gdzieś nasiusia...
Ale moja Ejmiśka też nie jest święta, więc cóż.
| Safcia |
![]() |
| Duża nie? :D |
Safirka ma 8 lat i się niczym nie przejmuje.
Jest przytulaśna - do mnie zawsze była,
ale do Jagodowej teraz zrobiła się bardziej.
W końcu Salemek Senior dobrze ją wychował.
W końcu Salemek Senior dobrze ją wychował.
Mam nadzieję, że ona teraz przekaże nauki...
Tylko czy ta mała kulka będzie się słuchać?
Poza tym w domu glut się rozrósł tak,
| Mefisio dziękuje za "amciu"!!! :) |
oraz za wsparcie DZIĘKUJĘ OGROMNIE!
Mefisio dostał właśnie zapas swojej karmy Vet.
On kocha te chrupeczki i gotowanego kurczaczka
- 9 kg prędko nie zje, a na pewno ma na zimę!
To naprawdę dużo ciepła dla nas, że pamiętacie.
| Nikusia |
| Aleksik |
| Morfi i Niki |
| Luneczka |
W temacie dnia czarnego kota to jak wiadomo:
mamy Mefisia, Lunkę, Sherloczka i Yuumi.
Czarne koty są zupełnie inne od innych - to widać.
Mają jakiś gen, który sprawia, że naprawdę...
Mają to COŚ i nie dziwię się, jak ktoś mówi,
że czarnemu kotu nie umie odmówić niczego.
| Morfi, Yuumi i Sherlock |
| Yuumcia |
| Coś czarnego i Triss |
| Morfeusz |
| Czesio, coś czarnego i Morfi |
| Czesio |
Poza tym w domu glut się rozrósł tak,
że w poniedziałek Motylowa i Młody mieli teleposradę.
Oczywiście na test, nie chcieli słuchać na test iść!
Kwarantanna do środy, na test iść natentychmiast!
No to dawaj człowieku półtora kilometra z glutem,
na dworze zimno, wieje, opatuleni poszli...
Oczywiście tego samego dnia wieczorem wynik.
Nie ma żadnego covida złego, a na drugi dzień cisza.
Dobijanie się na teleposradę nieudane - walić.
Motylowa poszła sobie po jakiś gripex, a Młody
na szczęście ma w domu flegaminę i krople i wit C.
Wczoraj łaskawie zadzwonili i zmienili na zwolnienie.
Leków nie, bo to przeziębienie to brać witaminki i już.
Ale co się nawściekała Motylowa to jej... xD
Ja się nie dziwię, bo mógł od razu zwolnienie wypisać,
a nie panika z roboty, bo kwarantannę wpisali...
No bo wiecie, oni tam na jednej hali - nie chcą,
żeby całe biuro zaraz było objęte kwarantanną...
| Meffu |
| Jumcia |
| Sherlock |
| Wiewiórka od Młodego za naklejki :) |
Poza tym szaro. buro i ponuro... i ciemno.
Za oknem już zachmurzone, że ciemnica w pokoju.
Ciężko się ogarnąć do czegoś konstruktywnego.
Notuję sobie zamówienia dla zabezpieczenia kotów.
Żwirek podrożał jeszcze bardziej - Tigerino Canada:
było 64, potem 74, a teraz 79 za dwa worki!!!
Świat oszalał!
No nic, muszę poszukać innego...
Muzyczka na Deezerze i płyniemy...
W tym szaleństwie...
Ale dobrze, że jest muzyczka i herbatka. I łowienie rybek na kompie...
PS. Stan koci na dziś: 40 kg chrupek Smilli,
puszki na kocie śniadanka 100 puszek,
Mefcio - 9 kg + 3 kg Karmy Vet,
pasta odkłaczająca trzy pudełka po 24 szt.
Żwirek - stan awaryjny - dwa worki 12kg...
Tu wyżej są dwa filmy, nie wiem czy widać.⬆
