Witajcie,
Dziś zaczęłam leczenie Myszy - trzymajcie kciuki za nią.
Niech lek na FIP zadziała, bo naprawdę już nie ma pomysłu.
W międzyczasie mam nawrót trądzika różowatego ze stresu.
Ogarniam też kanałowe zęby, ale u studentów,
bo prywatnie mnie nie stać za taką wypłatę.
Teraz Muszą jest najważniejsza, a wszystko inne poczeka.
Przed nami ciężki czas obserwacji Mysz i badań wszelakich.
Mimo, że recenzuję książki to słabe mam zasięgi...
Udostępniam na Instagramie sporo, ale niestety.
Mimo wielu obserwatorów i polubień wszystko stoi.
Książki mnie ratują i dzielę się nie tylko Kocim Domkiem,
ale i zachęcam do czytania to jednak nie mam mocy w necie.
Mamy lek na początek, ale to jest ułamek tego, co będzie potrzebne.
Całe leczenie wstępnie może wynieść nawet około 5 tys albo i więcej,
bo wszystko zależy jak będzie się zachowywała waga.
Bo jeśli urośnie to koszt tez rośnie, ale też i wyniki mają znaczenie.
Czytałam, że niektórzy leczą koty więcej niż 84 dni.
A znając nasze szczęście to Misza jest nietypowym przypadkiem.
Wystawiam na Vinted różne rzeczy, może ktoś coś?
Osobiście wolę, jak ktoś coś sobie kupi, bo ma coś fajnego,
a ja dorzucę wszystko do leków Myszki.
Nie są tanie, ale to jest chory kraj i nie ma leków ot tak.
Trzeba kombinować, a to jest chory świat...
Nic nie słychać o tym, aby mieli wprowadzić ten lek normalnie.
Stresujemy się strasznie - nie lubię jej podawać tabletek do pysia.
Mysza niby je, sporo śpi, nie unika nas, próbuje się bawić.
Jednak tego jedzenia wiele nie ma, więc wspomagamy się Peritolem.
Prosimy o wsparcie i udostępnienia, niech zbiórka trafi do osób,
które mają możliwości pomagać.
Masakra, że leczenie, które powinno być normalnie dostępne
kosztuje nawet 50 zł za dzień...
A przecież życie naszych przyjaciół jest bezcenne...
Zapraszam na nasz bazarek:
Zbiórka
https://pomagam.pl/myszafip
Dziękuję za każde wsparcie! 💗💗💗




































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie odcisk łapki 🐾, będzie nam miło! 🐱
🧚🐈🧝🧚♀️