Jak się Jagusio z Sherlockiem integrowali...


Tak nam utrudniali wyjazd...
Koty wiedzą kiedy się słodziaczkować - prawda?






A tu takie wspomnienie wakacji...



Oraz Amber!
Wyniki piękne, ale chyba mamy mocne początki astmy :(
Długotrwały stres - konflikt z Mefim,
ale mamy rękę na pulsie.
Sterydy to ostateczność.
Ważne, że nie ma żadnej infekcji.

Miłego weekendu!

Wrócili a koty wybaczyli ;)














Na szczęście wybaczyli nam.
Ufff, myślałam, że będzie coś w stylu 'nie znamy cię'...
To był w sumie pierwszy wyjazd przy nich, bo ostatni był jak Jaguś, Aleksik i Mefcio był u Jagodowej chwilowo.
Nie wiem, nie wiem, wyjazd był w sobotę, a serce się w czwartek łamało sie już...










Wszędzie fajnie, ale tam gdzie kotki najfajniej.
Ale potrzebowałam zmiany klimatu po ostatnich latach.
Nazbierało sie wydarzeń i kocich i ludzkich.


A teraz mam siłę do dalszego działania.
Dziś idę z Amberem do innego weta.
Zobaczymy co powie na te nieregularne ataki kichania.
Bo tak to mu nic nie jest.


Oj, ale pamiątka kocia musiała być!

Eh, eh, eh... W drogę czas...


Akurat jak w drogę czas to się znajdują zdjęcia...
Ale co zrobić?
Opiekę będą miały ⭐⭐⭐⭐⭐, instrukcja nawet wisi w kuchni nad kuwetą!
I cukierki stoją dla doglądających!





Tak się wcisnęła raz mała i zasnęła...




I mały też się garnie na kolana...
A tu kolorować pomagały:





Rosną, rosną...
Wrócimy i ich nie rozpoznamy... ;)

W drogę czas!
Opiekować mi się tu i głaskać i karmić.
Tak na ⭐⭐⭐⭐⭐ a nawet na ⭐⭐⭐⭐⭐⭐!


Będę tęsknić to oczywiste... 💗
Już tęsknię...

Pierwsze dni... i ciężko jechać.


Znalazłam zdjęcia z pierwszych dni...
Jakie one były malutkie!
Łapki krótkie - puchate!
I jak się Mefisio opiekował...








Drapaczek szybko odnalazł zastosowanie...



I fotel Rudej też szybko znalazł zastosowanie:





A tu testowanie aparatu na Sansie - piękna jest!
I wciąż mała, mimo, że dwa latka prawie... :)




Ciężko Nam jechać!
Każdy kotek wycałowany!
Miski pełne, woda świeża,
żwirek zmieniony!

Ale będą miały luzy, odpoczną od nas...
Po integrują się - maluchy z dorosłymi,
dorosłe z maluchami i między sobą też...
A my odpoczniemy i przemyślimy,
jak Ambera ataki kichania zacząć diagnozę.
Na spokojnie, bez pośpiechu...