Wieści Mefisiowe i życzenia na 2023! 🎆🎇+PS

Witajcie poświątecznie!

Wróciłam z Mefisiem od Weta, zahaczyłam o Biedrę,
i można usiąść napisać: wg Pani Wet Mefcio w super stanie.
Po Nowym Roku badanko krwi, a na razie karmić,
niech je i puchnie, dawać leki i skoro metoda z klatką działa
to stosować w czasie nieobecności w domu...
A z Biedry upolowałam za dyszkę "Efekt pandy",
ale "Dywanu..." nie mieli - na poprawę humoru chciałam.
Ale może to można bez znajomości "Dywanu" czytać?







Poświątecznie nie czujemy się jakoś bardzo źle już,
ale wychodzi na to, że w niedzielę kryzys miał Mefi i my.
Za dużo chyba namieszane w Wigilię, a i tak się starałam,
żeby nie brać za wiele, każdego po trochu, ale...
Chyba mieszanka sałatki z tuńczyka i odrobiny bigosu zabiła.
Więc kolejne dwa dni to już tak oszczędnie było jedzone.

Wtorek 5 rano: Mefi miał od niedzieli rana kryzys, ale jest kupa!
A zaczęło się od znalezienia zwrotu w niedzielę rano przy kuwecie, więc dawaj do klatki, leki, zostawiłam mu tam nałożone mokre z pewnością, że dziewczyny mu nie zjedzą. Po powrocie z krótkiej wizyty - takie tylko bobki kupki - taki nesqik. Lekko panika już weszła, bo Mefi dużo pił i dużo siusiał. Z jedzeniem było wybrzydzanie i same sosy. Myślę, niedziela wieczór, święta, a ten mi się rozkłada. Ale rano dałam fibor z sosem - ze strzykawki, bo nic nie chciał. Zostawiłam mu przed wyjściem w klatce otwarta zupkę Smilla kurczak i wysokobiałkowa puszkę w miseczce i jego suche happy cat niskotłuszczowe.
Wracam wczoraj wieczorem - dwie gadacie chrupek zjedzone, zupka wypita w 1/2, mokre tak do połowy zjedzone. Myślę albo będzie rzyg do rana albo pójdzie kupa. Czytaliśmy z Mefisiem mangę dość długo, potem zostawiłam go na tę jedną noc, i teraz rano po daniu puszki Zdrowej Ekipie, zajrzałam, i... JEST KUPA! 💩😸
A z duszą na ramieniu wczoraj u Jagodowej siedziałam. Myślę wrócę i będzie w klatce tragedia jak po nocy z soboty... Ale na szczęście nie!
 





Więc dzisiaj po wyprzytulaniu Mefa przez panią Wet
i zapewnieniom, że jest super, a ten zdradziej mruczał!
można już odetchnąć sobie z prezentem od Dziadka Mroza:
dostałam mangę w klimatach Sherlocka Holmsa i czytam.
Obejrzałam The Sinner i Krzywe Linie Boga - polecam!
Przyszły opóźnione chrupy z zooplusa, a teraz zamawiam
- jest dostępne - Sensitive tacki dla Mefa, co miał u Wet.
W Biedronce złapałam ostatnie sześć puszek maxinatural.






Jutro albo w piątek się muszę ogarnąć, włosy pomalować...
Nie lubię tego, bo trzeba siedzieć pół godziny z tym na łbie.
Ale trzeba jakoś na ten Nowy Rok wyglądać - może 2023
będzie już łaskawszy niż 2022? Chyba jest jakiś limit stresu?
Odganiam go póki co kompletując sobie noworoczne paczki,
a w lodówce już naprawdę ze świąt tylko wędlina została...
A w Nowy Rok dziecię kończy lat dwanaście - nastolatek już!
Nie wiem, kiedy zleciało to wszystko, ciężkie te lata ostatnio.





Nie wiem, czy się zdążę odezwać przed Nowym Rokiem,
więc już teraz się zbieramy i podsumowujemy, że ciężko było.
Ale Mefisio dał radę! I dołączyła niespodziewanie MiszQ! 

Misza zadziwia każdego dnia

Oby kolejny rok nas mniej doświadczał zatem:

Życzymy Wam w nadchodzącym 2023 roku,
aby było więcej Zdrowia u Was i Zwierzaczków, 
mnóstwo Szczęścia mimo szarości dookoła,
Pieniędzy, choć chcą nas oskubać do reszty,
Żebyśmy nadal byli taką Kocią Rodziną,
choć zdaje się wirtualną to jednak prawdziwą!
By problemy się rozwiązywały i nam tyłka nie zawracały ;)
Byśmy przez ten 2023 przeszli w takim samym składzie!


Ps. Na koniec kilka ładnych miejscówek dla książkoholików:







Nie wiem, kto tworzy te piękne obrazki,
ale są cudowne i bardzo przemawiają!

To do napisania w 2023!
Trzymajcie się! 💕💖💞
Dziękuję, że JESTEŚCIE! 💗💗💗




PS. Mefcio życzy zdrowej 💩 tradycyjnie



» Czytaj dalej... »

Meowy Catmas 😸💝🎄


Witajcie!

Co prawda przesilenie było w środę i już się dzień wydłuża,
ale jak wiadomo powszechnie obchodzi się Święta dzisiaj.
U nas jak co roku biała kocia choineczka, ale na razie bez demolki.
Mefisiu je, domaga się, śpi, jak wychodzimy w klatce ma jedzonko
i piciu i kuwetkę - wiemy wtedy co się działo, jak nas nie było,
a on może bez ograniczeń mieć mokre w miseczce i jeść.
Dziewczynki mu nie wyjadają, a mokre dla niego najlepsze.
Kto wie ile czasu razem nam zostało - oby jak najwięcej!
Największy prezent dla mnie to, że wyszedł z dołka i JEST.

Najukochańszy prezent Gwiazdkowy -
to, że udało się i wyszedł ze szpitalika 💕
Nie wiadomo ile Świąt przed nami, ale Mefciu
kocham Cię najbardziej na świecie.💝
Walczysz z nami i dla Nas 🧡
Jak najwięcej dni Mefisiu, jak najwięcej 











Postawiłam w tym roku na odpuszczenie sobie wszystkiego tego,
na co nie mam siły - kupka do przejrzenia poczeka - nie pali się.
Ogarnięte na tyle na ile dałam radę - w pracy był ciężki tydzień
- mało ludzi, wszyscy na urlopach albo zwolnieniach, więc zapieprz.
Zepsuły się jedne lampeczki, ale trudno, dokupi się po Świętach,
ogarnie się na wolnym do Nowego Roku to, co mi się uda...
Liczę na to, że odetchnę te kilka dni, nogi i kolano odpoczną,
a okłady z Kotków będą tak bardzo lecznicze jak mogą być,
do tego terapia czytelniczo-herbatkowo-ciasteczkowa...



Jak to trzeba coś na święta?!
Nic nie trzeba! Trzeba odpocząć!
Lunka Buśkowka ❤️❤️🌟🌟



Morfeusz proponuje wszystko przetrwać
poprzez zapadnięcie w głęboki sen






Paczuszka od Romanki podniosła zapasy słodkiego - DZIĘKUJĘ!
Muszę przed sobą słodkie pochować to na dłużej starczy,
a pierniczek jeden dziennie do kawy myślę, że to dobry pomysł...
Motylowa dostała chałwy, bo uwielbia, a Młody książeczkę.
Odpakował dziś rano pod Choinką i oglądał obrazki - ufff...
Poszliśmy tradycyjnie w grę planszową Monopoly KOTY.
Będzie czas pograć w ostatnie dni tego przyciężkiego roku...
Moja miłość do Sherlocka została dokarmiona mangą MORIARTY,
a Motylowa znalazła pod Choinką kolejną książkę M. Mortki.








przepracowani pomocnicy



Najważniejsze jednak są te prezenty niewidzialne - niematerialne,
pamięć, czas spędzony razem na kupowaniu i pakowaniu prezentów,
a ulubiona herbata Winter Time, pyszne cappucino cynamonowe,
czy słodkie pierniczki towarzyszące akcji są miłym dodatkiem...
Kotki "pomagające" w pakowaniu, zaciekawienie minichoinką,
te chwile razem i radość w oczach Młodego - to bezcenne prezenty.
Mruczący Mefisto na mnie calutką noc, wtulający się mokrym noskiem...
Życzliwe Dusze, które są z nami i kibicują Naszej Rodzince,
a szczególnie fuidujące Mefisiowi - nie da się tego za nic kupić.


Życzymy Wam dzisiaj, aby było mniej bezdomności na świecie, więcej pokoju i wzajemnej życzliwości!
Niech precz idzie cierpienie, niech trwa spokój i zdrowie!
Małe przyjemności będą źródłem radości, wiele miłości niech u Was w Sercach zagości 🥰

Cośtam Matka zrymowała, ja Mefffu Wam życzę pełnej miseczki i 💩 - ostatnio coś często o tym słyszę, więc chyba to ważna sprawa 😸

Niech Wam się darzy! i przybywa tego słońca nie tylko na niebie, ale i w duszy i Sercu! 💕
Meowy Catmas! 🎄✨😸


Samego Dobra Szczęścia Kaski Zdrowia i pełnej miseczki! 



» Czytaj dalej... »

Popularne posty