Nim nam zacznie się kwiecień 🌺


Hej, hej!

Kończy się w końcu marzec, Święta nadchodzą...
Dzisiaj pierwszy ciepły dzień, a ja jakoś odpadam...
Jutro do pracy i wolne kilka dni, a co później się okaże.
Ale raczej nie ma w planie postoju - no i dobrze.

Czesio


emry


Kocie polegiwanie nie pomaga w aktywności.
Nie chcę się nic totalnie, a wypadałoby coś ogarnąć.
Ale jak tak się patrzy na te misie zaspane, to się mówi,
że może jutro, może później... Bo teraz relax ;)




Alex i Sherlock

Kotki zabezpieczone jedzonkowo, więc jest OK.
Jutro ogarniemy jakieś drobiazgi na śniadanka
takie świąteczne w weekend dla ludzi...
Bo kotki to akurat rozpieszczane cały rok!

Morfi

Cześ



Na zajączka mam po zajączku Milk Latte,
a Młodzian standardowy zajączek po prostu.
Tak do kawy na sobotę, bo tak to nie kupujemy.
A kotki dostaną swoje ulubione kabanosiki.

Alex



Molfi

Poza tym padam coś, a dopiero środa...
Chyba te stresy w pracy dają się we znaki.
Co rusz słychać, że ktoś gdzieś chory
albo że znowu jakieś testy nam odpalą...



Daenerys


Z rzeczy przyjemniejszych to ostatnio plany leżą.
Czytanie kończy się zaśnięciem, a oglądanie...
No nie oglądam na tygodniu, bo jak urwie mi serial
w głupim momencie to byłaby noc zarwana...




Cześ

Coś mi w środku cierpi trochę z czytaniem,
ale jakoś ostatnio lepiej włączyć grę i postrzelać,
że tak to określę - ale spokojnie nie gram w strzelanki.
Takie tam fantasy lecę magiem i postrach się niesie ;)

Meffu




Ale to chyba taki czas, trzeba sobie pozwolić,
nie ma co na siłę siadać i próbować się skupić.
Jak czytanie nie wchodzi to poczekać na inny dzień,
inny moment, nastrój czy pogodę - nie ucieknie.




Emry

Jakiś taki to czas, że niby na dworze słońce,
a w człowieku nieco senności przy tym wszystkim...
Dobrze, że kotki ostatnio tylko łobuzują,
a no i worki z karmą już rozgryzione, a jak...

Trzymajcie się tam!

» Czytaj dalej... »

Po co ja tutaj...? Ponarzekać...? 🐣


Witajcie sobotnio!

No nawet w miarę ciepło, spacerek zaliczony,
jutro może będzie kolejny, ważne, że kot nakarmiony.
Dzikie to rude, zaczipowane się okazało,
że to taki miastowy łobuz, ale wykastrowany.
Puszkę dostał i spokojnie spacerkiem dalej...
No, ale zimnym zawiewa, więc nie przesadzamy.






Koty łobuzują strasznie, chyba już czują wiosnę.
Cały czas coś leci albo ktoś piszczy w udawanym bólu,
bo jak biegnę to widzę dwa rozbawione miśki,
a ich oczy jak pięć złotych tylko błyskają szajbą...
Za to u Mefisia spokój i Ejmisia wychowana do mycia.






Rudy uparcie tam bywa, ale wychodzi na jedzenie.
Po jego pokazie złośliwości nie walczę z nim,
a musicie wiedzieć, że był zdolny kucnąć pod ścianą...
I puścić sika patrząc mi w oczy z obrazą majestatu.
To było zimą i od tamtej pory Rudy włazi na rządanie.






Okazuje się, że u nas jednak mi nie zamykają Jysk,
więc na spokojnie podejdę zerknąć sobie tam ciapki,
są takie fajne, wiem, że plastik, ale stopa się nie będzie grzała.
to takie bardziej jak do ogrodu, ale że ja mam wszędzie żwirek
to można rzec, że do kociego ogrodu ten wynalazek idealny.





Żwirek dwie paczki jadą, do Jagodowej też...
Niby opóźnienia mogą być - no zobaczymy,
bo jest rabat od wczoraj i pewnie się rzucili.
Ja zamówiłam zanim ten rabat wypuścili,
jakby co to korzystajcie z WIELKANOC-5
- to daje 5% zniżki na cały koszyk.
Oczywiście zamówiłam puszki dodatkowo.







Jeszcze im zamówię karmę ze 3 worki i będę happy.
Nie wiem, co będzie z zakładem, czy nie postój,
więc póki mogę to zamawiam im na zapas...
Ja będę spokojniej spać, a one będą miały tu w domu,
bez jakiegoś stania w kolejce pod Rossmannem,
albo jakąś inną Biedronką - jak trzeba to cokolwiek.






Poza tym się nic nie dzieje za bardzo...
Co się dzieje to każdy widzi na wiadomościach.
Na szczęście nie oglądam tv, a co ustalili
wiem z smsa z linkiem, który dzisiaj przyszedł.
No, ale w Biedronce dzisiaj nie widziałam
ani kolejek ani kontroli ile osób weszło...






Ale idzie wiosna, ciepło jest i dobrze,
choć trochę źle, że nam dzisiaj godzinę kradną.
Ale co można zrobić, jakoś trzeba żyć ...
Czasy są jakie są, ale można się obłożyć kotkami,
zrobić wiadro herbaty i zaczytać się w inne światy.





Tylko, żeby to towarzystwo tak nie szalało...
Na koniec polecam serial na HBO Go "Pustina",
a dzisiaj rano zaczęłam "Anioły w Ameryce."
Lecę listę miniseriali od końca, omijam wojenne...
Netflix mnie zasypał i na razie odpuściłam.

Trzymajcie się!

PS. Sześć Gwiazd u Jagodowej:

Isia

Safcia

Gabrielka

Bubson

Salemcio

Pandzia


» Czytaj dalej... »

Popularne posty