19 marca, 2017

Salemek na okienku :)


Patrzę na tą mordkę i nie wierzę, że leci mu 13 rok życia...
Jest cały czas kochanym cieplutkim kotem,
przeleżał mi dziś sporo czasu na kolanach,
mały grzejniczek...







I wiersz znalazłam, który doskonale oddaje to,
co się czuje, gdy odwiedza się swojego ukochanego staruszka
- pierwszego pierworodnego kota :)

Wzruszenia

Kiedy cię biorę na ręce,
ogarnia mnie fala wzruszeń,
wszystko się zdaje łatwiejsze
i prościej jest "móc" niż "musieć".

Kiedy cię biorę na ręce,
a ty w mą dłoń główkę kładziesz,
śmiać mi się chce wtedy więcej
i płakać chce mi się rzadziej.

Kiedy cię biorę na ręce
i wtulam twarz w twe futerko,
czuję, jak bije twe serce -
tak szybko bije, tak lekko...

Podarowałaś mi siebie,
a może jeszcze coś więcej -
bo czym jest szczęście, wiem wtedy,
kiedy cię biorę na ręce...

(wiersz z Majorkowo.mrumru.eu - zajrzyjcie, fajne są!)

» Czytaj dalej... »

15 marca, 2017

Amberek-aferek ;) i wieści...


Aferek, bo gdy do Nas przybył to harczał,
ale okazuje się, że to taka pozostałość, a "chrumkanie" (jak u Jagusia)
to pozostałość po kocim katarze i komunikat, że się denerwuje.


Po tabletkach przeciwlękowych okazalo się, że owszem Amber prycha.
Jak Sansa go zmusza do zabawy, a on nie chce...
Jak Jaguś chce zająć legowisko, na którym on leży...


Zwyczajnie się Busio przestał pierniczyć i goni, a co!
Nie daje sobie wejść na łeb i koniec!
A Mefi już go nie tyka, bo dostaje łapą w łeb!


Tak, więc małe Diablę wyszło z worka, tfu, kota,
ale ważne, że jest kochany, przytulaśny i bardzo delikatny jak chce głaski;
Ładnie łapką zaczepia, jak nie to nie, przyjdzie później.


Poza tym wygral fotel.
Widać między innymi o to poszło.
Cóż, kto wie, co w kocie siedzi?


A Aleksij dalej strzyże brzusio, ważne, że tylko na tym to stanęło,
(naprawdę się przeraziłam, że mimo tabletek zaczął wygryzać inne dostępne miejsce
- bo brzuszek był schowany pod kubraczkiem, więc wiemy już co to)
dajemy mu spokój - wet mówi na razie obserwować.
Widać tak sobie z czymś radzi albo to pozostałość po bólu przy struwitach...
Alex skończy 8 lat w maju, bądźmy wyrozumiali... :)

» Czytaj dalej... »

14 marca, 2017

Koteńka z okienka ;)










» Czytaj dalej... »

12 marca, 2017

Kot myć się musi!


Ależ nieważne, że pora obiadu...
Że na stole chcą coś stawiać...

Co ten kotek robi?

Szlachetny królewski profil...

Łapusia brudna...

Bardzo brudna...

Nanosekunda gapy w okno...

Brzuszek brudny...

Pogryźć trzeba kłaczki...

Wszystko brudne!

O tu mnie głaskali,

umyć trzeba,

i jeszcze trzeb wylizać...

I tu coś ominięte...

Kolejna nanosekunda gapy...

I tak można by czekać godzinami aż jaśnie pan się umyje,
ale Jagodowa hyc pod pachy i kota już nie ma, poszed!
Na stole się je! ;)

» Czytaj dalej... »

10 marca, 2017

Dzień kocurrra ;)


Zacznijmy od tych smarkaczy...
Męszczyźni... (błąd celowy)

Wszechstronnie utalentowany Jaguś...

Zaspany Aleksik

Amberek aferek...

Mefisto Wszechobecny...

A oto najważniejszy i najbardziej dojrzały kocur z naszego stada:

Salemcio, król kotów pierwszy i kuniec.

Wszystkiego najlepszego kocurrrom małym i dużym,
a także kocim miłośnikom - dobrze się opiekujcie swoimi kotami! :)

Tajemnica*

Wesoły jest z ciebie kot,
rzec można - hultaj prawie,
skłonny do figli i psot
i wciąż wszystkiego ciekawy...

Lecz czasem twoje oczy
patrzą w dal w zamyśleniu...
Nie śpisz. Rozmyślasz. O czym?
O swym poprzednim wcieleniu?

Co tam widzisz takiego
za horyzontem myśli?
Czy jest to coś pięknego,
co może ci się przyśnić?

Patrzysz z niemym pytaniem:
Już nie pamiętasz? Nie wiesz?
Przecież byłaś mną, zanim
zamieniłaś się w siebie...

Wiesz, co to jest tęsknota
za życiem na swobodzie,
co znaczy bycie kotem,
który gdzie chce, tam chodzi!

Wracasz do swoich zabaw,
lecz w oczach masz zadumę...
Nie jest to prosta sprawa -
ogarnąć kota rozumem.

/*Majorkowo autor
» Czytaj dalej... »

07 marca, 2017

✿ Dam mamy sporo... ✿


Jutro Dzień Kobiet, więc już na miły wieczór pokażę Wam damy nasze.
A jutro polecam Wam, abyście same sobie zrobiły prezent,
niekoniecznie materialny, ale dla Was i kocinek kochanych...

Wszak kto wie kto kogo uratował? One nas czy na odwrót?
A może razem jednocześnie się ocalamy i wspieramy?

Sporo u nas dziewczyn, bo pomijając Kocie Matki to są też i kocie córki:
Aimee, Safrka, Isia, Pandzia, Sansa i jeszcze Garbrielka i Sówka...
Chyba nikogo nie pominęłam?

Zacznijmy od Jagodowych:

Safi i Panda

Safi na swoim tronie

Pandzia na swoim obserwatorium

Gabrielka na stanowiku

Oczywiście nie daje sobie wejść na głowę...

Reszta dwie - Isia i Sówka - to dzikuski są nieco, więc nadrobi się...
A u nas takie dwie paskudy - rozrabiaki sepukowe straszne! ;)

Maleństwo prawda?
Ale sznurki żre...

Bo mistrzyni Ejmisia nauczyła,
ona wszystkiego uczy co przydatne ;)

I przy okazji przypominamy, że sterylizacja kotek jest dla ich zdrowia!
Kto ma wątpliwości niech poczyta sobie lub spyta weterynarza.


Przy okazji też wszystkiego naj dla Kocich Mam,
które to kobiecinki (niekoniecznie młode) ratują i dokarmiają...

Wszystkiego dobrego Kotkom Waszym i Wam Panie Opiekunki! :)
Polecamy Wam Kota Boba (do obejrzenia i przeczytania)! :)

Ty i ja...*

Gdy śpisz, czasem jesteś zwinięta w rogalik,
czasem wyciągnięta, z brzuszkiem odsłoniętym,
przynoszę ci kocyk, poduszkę lub szalik
i mam ochotę całować cię w pięty.

Gdy czytam za długo lub gdy się zasłucham,
starasz się zająć mnie swoją osobą,
kładziesz się na książce, mruczysz mi do ucha,
aż mam ochotę pomruczeć wraz z tobą.

Kiedy noc się zbliża, przychodzisz do łóżka,
układasz się wygodnie wsparta o me stopy
lub główkę kładziesz obok na poduszce,
aż boję się ruszyć, żeby cię nie spłoszyć...

Gdy wychodzę z domu, jest smutno nam obu -
odwracasz się tyłem, patrzysz w inną stronę,
a ja ciągle szukam takiego sposobu,
by zostać - i machnąć na wszystko ogonem.

» Czytaj dalej... »

06 marca, 2017

Póki kaloryfery grzeją...


Ejmisia, księżniczka nasza uwielbia ciepełko...
Korzysta póki się da.






Potrafi tak cały dzień przespać - śpioch mały.
A poza tym spokój trwa. Jestem dobre myśli.

» Czytaj dalej... »

05 marca, 2017

Jednak to główka u Aleksika choruje :(


Efekty już widać, ale kubraczek zdjęty,
bo Aleksij próbował pod pachą sobie wyskubać,
więc na razie uspokajacze, po pół tabletki dostają oboje.
Amber nie ma stanów lękowych i nie syczy na Ejmi ani Mefa.



Czyli Feliway zrobił wszystko, co mógł, ale stanów lękowych Amberowi nie zatrzymał,
jedyne co to Jagusio i Amber się dogadali, Mefi dał sobie nieco spokój,
a Aimee i Sansa się bardziej zżyły.
Na Aleksa nie wiem, czy w ogóle działał, bo brzuszka pilnował
- grunt, że nie robi sobie ranek, ale dzięki kubraczkowi wiemy na 100% jedno:
problem leży w głowie, a nie w medycynie (nerki są ok, krew ok, usg ok, mocz ok)...
A już się bałam, że wet może coś przeczył mimo, że badanie usg dokładne i długie było dość...



Więc Amber zachowuje się jak dawniej, a widząc to Mefi ani Ejmi go nie zaczepiają.
Może jego lękliwe zachowanie prowokowało ich zaczepki?
Kto wie co im w głowie siedzi,,,

Ale czekam z nadzieją, że któregoś dnia znów zobaczę Mefa i Amberka razem.

» Czytaj dalej... »