Salemek na okienku :)


Patrzę na tą mordkę i nie wierzę, że leci mu 13 rok życia...
Jest cały czas kochanym cieplutkim kotem,
przeleżał mi dziś sporo czasu na kolanach,
mały grzejniczek...







I wiersz znalazłam, który doskonale oddaje to,
co się czuje, gdy odwiedza się swojego ukochanego staruszka
- pierwszego pierworodnego kota :)

Wzruszenia

Kiedy cię biorę na ręce,
ogarnia mnie fala wzruszeń,
wszystko się zdaje łatwiejsze
i prościej jest "móc" niż "musieć".

Kiedy cię biorę na ręce,
a ty w mą dłoń główkę kładziesz,
śmiać mi się chce wtedy więcej
i płakać chce mi się rzadziej.

Kiedy cię biorę na ręce
i wtulam twarz w twe futerko,
czuję, jak bije twe serce -
tak szybko bije, tak lekko...

Podarowałaś mi siebie,
a może jeszcze coś więcej -
bo czym jest szczęście, wiem wtedy,
kiedy cię biorę na ręce...

(wiersz z Majorkowo.mrumru.eu - zajrzyjcie, fajne są!)

» Czytaj dalej... »

Amberek-aferek ;) i wieści...


Aferek, bo gdy do Nas przybył to harczał,
ale okazuje się, że to taka pozostałość, a "chrumkanie" (jak u Jagusia)
to pozostałość po kocim katarze i komunikat, że się denerwuje.


Po tabletkach przeciwlękowych okazalo się, że owszem Amber prycha.
Jak Sansa go zmusza do zabawy, a on nie chce...
Jak Jaguś chce zająć legowisko, na którym on leży...


Zwyczajnie się Busio przestał pierniczyć i goni, a co!
Nie daje sobie wejść na łeb i koniec!
A Mefi już go nie tyka, bo dostaje łapą w łeb!


Tak, więc małe Diablę wyszło z worka, tfu, kota,
ale ważne, że jest kochany, przytulaśny i bardzo delikatny jak chce głaski;
Ładnie łapką zaczepia, jak nie to nie, przyjdzie później.


Poza tym wygral fotel.
Widać między innymi o to poszło.
Cóż, kto wie, co w kocie siedzi?


A Aleksij dalej strzyże brzusio, ważne, że tylko na tym to stanęło,
(naprawdę się przeraziłam, że mimo tabletek zaczął wygryzać inne dostępne miejsce
- bo brzuszek był schowany pod kubraczkiem, więc wiemy już co to)
dajemy mu spokój - wet mówi na razie obserwować.
Widać tak sobie z czymś radzi albo to pozostałość po bólu przy struwitach...
Alex skończy 8 lat w maju, bądźmy wyrozumiali... :)

» Czytaj dalej... »

Koteńka z okienka ;)










» Czytaj dalej... »

Kot myć się musi!


Ależ nieważne, że pora obiadu...
Że na stole chcą coś stawiać...

Co ten kotek robi?

Szlachetny królewski profil...

Łapusia brudna...

Bardzo brudna...

Nanosekunda gapy w okno...

Brzuszek brudny...

Pogryźć trzeba kłaczki...

Wszystko brudne!

O tu mnie głaskali,

umyć trzeba,

i jeszcze trzeb wylizać...

I tu coś ominięte...

Kolejna nanosekunda gapy...

I tak można by czekać godzinami aż jaśnie pan się umyje,
ale Jagodowa hyc pod pachy i kota już nie ma, poszed!
Na stole się je! ;)

» Czytaj dalej... »

Dzień kocurrra ;)


Zacznijmy od tych smarkaczy...
Męszczyźni... (błąd celowy)

Wszechstronnie utalentowany Jaguś...

Zaspany Aleksik

Amberek aferek...

Mefisto Wszechobecny...

A oto najważniejszy i najbardziej dojrzały kocur z naszego stada:

Salemcio, król kotów pierwszy i kuniec.

Wszystkiego najlepszego kocurrrom małym i dużym,
a także kocim miłośnikom - dobrze się opiekujcie swoimi kotami! :)

Tajemnica*

Wesoły jest z ciebie kot,
rzec można - hultaj prawie,
skłonny do figli i psot
i wciąż wszystkiego ciekawy...

Lecz czasem twoje oczy
patrzą w dal w zamyśleniu...
Nie śpisz. Rozmyślasz. O czym?
O swym poprzednim wcieleniu?

Co tam widzisz takiego
za horyzontem myśli?
Czy jest to coś pięknego,
co może ci się przyśnić?

Patrzysz z niemym pytaniem:
Już nie pamiętasz? Nie wiesz?
Przecież byłaś mną, zanim
zamieniłaś się w siebie...

Wiesz, co to jest tęsknota
za życiem na swobodzie,
co znaczy bycie kotem,
który gdzie chce, tam chodzi!

Wracasz do swoich zabaw,
lecz w oczach masz zadumę...
Nie jest to prosta sprawa -
ogarnąć kota rozumem.

/*Majorkowo autor
» Czytaj dalej... »

✿ Dam mamy sporo... ✿


Jutro Dzień Kobiet, więc już na miły wieczór pokażę Wam damy nasze.
A jutro polecam Wam, abyście same sobie zrobiły prezent,
niekoniecznie materialny, ale dla Was i kocinek kochanych...

Wszak kto wie kto kogo uratował? One nas czy na odwrót?
A może razem jednocześnie się ocalamy i wspieramy?

Sporo u nas dziewczyn, bo pomijając Kocie Matki to są też i kocie córki:
Aimee, Safrka, Isia, Pandzia, Sansa i jeszcze Garbrielka i Sówka...
Chyba nikogo nie pominęłam?

Zacznijmy od Jagodowych:

Safi i Panda

Safi na swoim tronie

Pandzia na swoim obserwatorium

Gabrielka na stanowiku

Oczywiście nie daje sobie wejść na głowę...

Reszta dwie - Isia i Sówka - to dzikuski są nieco, więc nadrobi się...
A u nas takie dwie paskudy - rozrabiaki sepukowe straszne! ;)

Maleństwo prawda?
Ale sznurki żre...

Bo mistrzyni Ejmisia nauczyła,
ona wszystkiego uczy co przydatne ;)

I przy okazji przypominamy, że sterylizacja kotek jest dla ich zdrowia!
Kto ma wątpliwości niech poczyta sobie lub spyta weterynarza.

✿

Przy okazji też wszystkiego naj dla Kocich Mam,
które to kobiecinki (niekoniecznie młode) ratują i dokarmiają...

Wszystkiego dobrego Kotkom Waszym i Wam Panie Opiekunki! :)
Polecamy Wam Kota Boba (do obejrzenia i przeczytania)! :)

Ty i ja...*

Gdy śpisz, czasem jesteś zwinięta w rogalik,
czasem wyciągnięta, z brzuszkiem odsłoniętym,
przynoszę ci kocyk, poduszkę lub szalik
i mam ochotę całować cię w pięty.

Gdy czytam za długo lub gdy się zasłucham,
starasz się zająć mnie swoją osobą,
kładziesz się na książce, mruczysz mi do ucha,
aż mam ochotę pomruczeć wraz z tobą.

Kiedy noc się zbliża, przychodzisz do łóżka,
układasz się wygodnie wsparta o me stopy
lub główkę kładziesz obok na poduszce,
aż boję się ruszyć, żeby cię nie spłoszyć...

Gdy wychodzę z domu, jest smutno nam obu -
odwracasz się tyłem, patrzysz w inną stronę,
a ja ciągle szukam takiego sposobu,
by zostać - i machnąć na wszystko ogonem.

» Czytaj dalej... »

Póki kaloryfery grzeją...


Ejmisia, księżniczka nasza uwielbia ciepełko...
Korzysta póki się da.






Potrafi tak cały dzień przespać - śpioch mały.
A poza tym spokój trwa. Jestem dobre myśli.

» Czytaj dalej... »

Jednak to główka u Aleksika choruje :(


Efekty już widać, ale kubraczek zdjęty,
bo Aleksij próbował pod pachą sobie wyskubać,
więc na razie uspokajacze, po pół tabletki dostają oboje.
Amber nie ma stanów lękowych i nie syczy na Ejmi ani Mefa.



Czyli Feliway zrobił wszystko, co mógł, ale stanów lękowych Amberowi nie zatrzymał,
jedyne co to Jagusio i Amber się dogadali, Mefi dał sobie nieco spokój,
a Aimee i Sansa się bardziej zżyły.
Na Aleksa nie wiem, czy w ogóle działał, bo brzuszka pilnował
- grunt, że nie robi sobie ranek, ale dzięki kubraczkowi wiemy na 100% jedno:
problem leży w głowie, a nie w medycynie (nerki są ok, krew ok, usg ok, mocz ok)...
A już się bałam, że wet może coś przeczył mimo, że badanie usg dokładne i długie było dość...



Więc Amber zachowuje się jak dawniej, a widząc to Mefi ani Ejmi go nie zaczepiają.
Może jego lękliwe zachowanie prowokowało ich zaczepki?
Kto wie co im w głowie siedzi,,,

Ale czekam z nadzieją, że któregoś dnia znów zobaczę Mefa i Amberka razem.

» Czytaj dalej... »

Popularne posty