19 listopada, 2017

Wspomnieniowa niedziela :)


Czyli post z cyklu, jak to się w kuchni rządzą koty. Bo gdzie można się rządzić, jak w kuchni jest centrum jedzenia i kupkowania się (kuwety kotów, bo łazienka za mała, żeby cokolwiek tam wcisnąć).
Co prawda jest to wspomnieniowa nieco sesja, bo z pierwszej jesieni w 2013 r w domku na zawsze :)
Myślałyśmy, że się ten remont tam nigdy nie skończy...


Największy zachwyt u nas i u kotów chyba do dziś budzi widok kasztanowców za oknem...
Tak kiedyś ślicznie za oknem było jesienią... Teraz już drzewa brzydkie, widoki niefajne :(






Widać jakie młodziaki? I miseczki z PEPCO takie fajne miały, ale przyszedł Amber, a on miski te niestety przewracał, więc zaniosłam Jagodowej dla jej kotów, tam wariaci nie bujają misek ani się na nich nie kładą.
Dopiero co się oswoiły z obecnością Ejmisi w ich życiu - tu jest malutkim półroczniakiem! :)






Ten, że tak nazwę, wentylator łazienkowy nadal jest w użyciu! Codziennie Ejmisia podgląda (jak i inne koty też) ludzi w łazience przez tą dziurę.





A tak z teraźniejszości to jutro mamy wizytę u weta z Amberem i czekamy na wyniki moczu Jagusia, więc jutro napiszę więcej.
Dzisiaj powspominajmy młodziaki wersja 4.0 :)
Też lubicie tak stare zdjęcia odkopać? :)

» Czytaj dalej... »

17 listopada, 2017

1000 wpis w Dzień Czarnego Kota :)


Nadszedł ten Chwarny Dzień - mało tego, że Czarnego Kota
to dodatkowo wyszedł nam 1000 wpis na blogu.
(Dużo linków - polecam w nowej karcie otwierać :) )
A to całkiem sporo, a zaczęło się wszystko w marcu 2014 roku...
Zaczęło się niewinne, bo od Salemka.



Najważniejszy i Pierwszy Kot, do tego czarny!
Jedyny w swoim rodzaju :) I bez wątpienia Władca na tym blogu ;)
Dostojniejszego drugiego kota nie ma. Do tego tak czarnego!



Potem był opis kolejnego czarnego ciapawotego kota.
Taki dość skromny ten wstęp nam na blogu wyszedł
o Jagusiu i Aleksiku, o Ejmisi, o Isi i o Pandzie z Safi.
Bo tyle ich było na samym początku bloga... :)
U mamy 4 i u nas 4... w 2014. :D


I trochę wspomnieniowo o mamie rudych, ale sporo wpisów było takich codziennych.
Czyli mnóstwo fotografii póz w jakich śpią, obserwują ptaki, jedzą tu, piją tu, siedzą tu...
Bawią się, myją się, e... Coś jeszcze kot robi? Ach, no tak, leżą na człowieku.
Też w przeróżnych pozach tu, a to na nogach tu, a to na śpiącym człowieku, chorującym...


Początkowo głównie wstawialiśmy zdjęcia, potem się nieco rozkręciliśmy... :)
Od kilku zdań do wielu... Jakoś tak nieśmiało było, no...
Wiele wydarzeń z nami przeszliście, podlinkuję co ciekawsze:


2014


2015


2016


Oj a ten rok to myślę, że z nami jesteście! :)
Ale przypomnijmy, co ciekawsze:
I nieco hardkorowo już było ostatnio:


Wszystkiego naj naszym Czytelnikom, bez Was by 1000 nie było! :)


Dajcie znać jak przebrneliscie przez nasz wpis :)
Miłego weekendu... 🐾

Tradycyjnie zapraszam na nasz Bazarek albo Zbiórkę...
Idzie Mikołaj i Gwiazdka wielkimi krokami... =^.^=
» Czytaj dalej... »

13 listopada, 2017

Biały słodziak rośnie... :)


Niesamowite jak się zmienia pyszczek małego kotka.
Mam wrażenie, ze wczoraj była malutka, a tu taka panna.







Gwiazda Instagrama ;)





Władczyni suszarki na pranie ;)





Już niedługo czeka naszą damę zabieg tylko musimy jakoś zgrać wolne,
żeby móc ją pilnować i doglądać w koszyczku itd.

Stresujące, ale cóż poradzić...
Dobrze, że póki co hormony milczą.

Ale jest słodziaszna i lubi dawać buziaki.

O kurczę, to 999 wpis!
😺

» Czytaj dalej... »

12 listopada, 2017

Weekend z przytulakami 😹


Zbiór sobotniopiątkowych zdjęć przed Wami:
chciałam pokolorować, ale na mnie coś wlazło... 😻










Sheloczek próbuje się z Mefim zakumplować:
My oglądałyśmy film 1922 - bardzo ciekawy!


Patrzyliśmy na biegi przez okno w sobotę rano,
Młodego nie było widać niestety, ale podobno był dzielny!



A oto Sherlock okiem Młodego:
Urosło się maluszkowi 😺
z mordki jednak nadal jest głupowaty 😹


Tak na mnie śpała Ejmisia nim mnie dobudzili:
Niestety leki na przeziębienie zwalają z nóg...


A tu przytulas serialowy:




Wstaje się o świcie i widzi takie widoki na parapecie... :)
Pierwszy raz widziałam ich razem :) 
Spali sobie cały ranek :)




Przy kolorowaniu miałam towarzyszy na kocyku obok.
Maluszki nadal razem śpią, nie zawsze, ale często :)







Danerys lubi towarzyszyć tez przy wieczornych krzyżówkach... :)





A za chwilę pewnie przyjdzie się przytulić na serial... :)
Kotu na szczęście nie przeszkadza, że ludzie są smarkaci.

Polecamy Orange is the New Black, Once Upon a Time.
A także: Stranger Things!
Co się udało pokolorować to na Instagramie widać 😸

A jak Wam minął weekend?
Udanej niedzieli! 😺

» Czytaj dalej... »