Pod Choinką... :)



Zimowy kotek i kawałek Aimee :)

Super zabezpieczenie :D

Prezentacja pudełka przed

Zbliżenie

Trochę tu bałagan, ale to nie listonosz
po prostu się potknęłam ;)

Ciekawe co to???

Kotek na Choinkę poszedł, a smakołyki do brzusia

A kotek na Rudej rękę :)

Sianko szybko skonfiskowane,
dama chciała zjeść!!!

Nowa ulubiona zabawka :)

Miseczka na cukierki :p

Salemek dostał domek kartonowy nowy (ale jak wiem nie pozwolił pozbyć się starego, więc ma dwa) oraz podkładkę z miseczką świąteczną... i duuużo smakołyków w kształcie serduszek :)
Gabrielle na szczęście dochodzi do zdrowia! :)

Tutaj kilka drobiazgów kocich dla Ludzi ;)




Mamy nadzieję, że też macie udane prezenty! ;)

» Czytaj dalej... »

Po ciemnej stronie mocy... ;)





/luty 2015

» Czytaj dalej... »

Zdjęcia rodzinne... ;)


Takie tam spokojne kotki...

I jeszcze jeden na parapecie się znalazł...

No z młodzikami spokojnie być długo nie mogło!

Najmłodszaki nasze (u Rudej) nie posiedzą długo spokojnie...
Amberek ma niecałe dwa latka, a Sansa kończy dziś trzy miesiące! :)
I są oboje największymi szajbami...
To już prawie trzyletnia Aimee jest spokojniejsza i nakolankowa. :)

» Czytaj dalej... »

Charakterna dama ;)








Panienka już jak widać nabrała "kota" i już nie jest tą znalezioną bidą...
Metamorfoza normalnie :)

» Czytaj dalej... »

Ugniatanie o świcie...




Najlepszy masaż na świecie... :)

» Czytaj dalej... »

Wielki szok... Deszcz!


Wesołe jest życie maluszka...







Tak to było w pierwszych tygodniach...

/2015

» Czytaj dalej... »

Troszki żeśmy zaginęli...

Przyczyny są dwie...

Malowanie...

Oraz taka poważniejsza...

Gabi nam zachorowała...

To wszystko się tak zbiegło, że w tym całym zamieszaniu nawet nie było wpisów świątecznych ani noworocznych, ale nadrobimy co się uda :)

Z Gabrielle historia jest taka, że dostała nagle gorączki i szybka akcja kroplówki, ponieważ z badań krwi wynikła żółtaczka, podejrzenia były o trzustkę wątrobę, usg było, w końcu po tych kroplówkach i lekach jest lepiej, wychodzi na to, że prawdopodobnie przyczyną jest żółtaczka którą można dostać także od pcheł nie tylko klecze to przenoszą. Przed nami jeszcze dwa miesiące antybiotyku...

Tak na szybko wszystkiego najlepszego Wam,
mamy nadzieję, że święta były fajne mimo, że nie zdążyliśmy złożyć życzeń.
U nas póki co dobrze. Malowanie skończone, a Gabrielkę leczymy.

Kciuki trzymać i lepszego roku kotkom!

» Czytaj dalej... »

Popularne posty