Koci szpitalik trwa 🩺


Witajcie niedzielnie,

Aleksik miał kryzys, ale dzisiaj już jest dobrze.
Wczoraj byłam na skraju psychicznym, bo nic nie jadł.
W końcu Motylowa w desperacji dała mu kiełbasy...
Dziś Alex zaczął jeść pasztety - ludzki też,
ale głównie smakuje mu Freya i Winston.
Nie kłócę się z umierającym - wiadomo.
On się normalnie zachowuje, woła na jedzenie,
chodzi sobie, śpi w hamaku, śpi na łóżku...

Alex

Deneris i Czesio

Morfeusz i Emrys

Deneris i Cześ

Morganek i Morf w tle

Alex je łaskawie galaretę

Myszerek

Zajęte

Chessur




Jeszcze nowe leki na razie nie dane,
bo czekamy na dostawę nadal - jakieś opóźnienie.
Żwirek nasz dotarł znów poklejony taśmą 4 dni później...
W poniedziałek paczka się rozwaliła
to facet zaznaczył, że zły adres punktu i się zawinął.
A w piątek odebraliśmy całą poklejoną
- oczywiście poszło zgłoszenie - nie mam już sił.

Cirilla

Morf i Ciri

Sansa










Morfeuszek miał w czwartek awaryjnego Weta,
bo jadł, a ja patrzę, a on ma coś czarnego w buzi...
Nie dał mi zobaczyć, więc skoro i tak Luna do odbioru
to wpakowałam go i poszłam, a tam tłum, bo zabieg.
Morfeusz mi o mało na zawał w poczekalni nie wykitował.
Ale ktoś nas wziął, jest zapisany na zabieg we wtorek.
Nie widziałam jeszcze, żeby kotek się AŻ TAK bał Weta!
Waży ponad 6.300 i ma siłę niedźwiedzia...











Braciszki


Poza tym czekamy na wyniki Lunki i tyle.
Usuwanie zębów Morfa we wtorek - zejdę na zawał.
Wyniki krwi ma ok, Alex wyniki ma bardzo złe.
Ale ma jeść co chce i zobaczymy te nowe leki.
Bo Lypex to ja mogę sobie zjeść, tak samo enzymy.
Podobnie jak Szpagietka zaczął dopychać się z talerza.
A niech je, ważne, żeby wypróbować jeszcze ten lek.
Bo waży niewiele ponad 3kg, a to jest bardzo mało.


Trzymajcie kciuki! 💗💗💗
 

» Czytaj dalej... »

Nowy miesiąc i akcje Wet...🍃

Witajcie niedzielnie!

Nowy miesiąc się zaczął, a ferie już się skończyły.
U nas Ludzie zdrowi, ale u Jagodowej i Aś zaraza.
U nas tylko z Aleksikiem bardzo źle - czekamy na wyniki.
Alex zaczął łaskawie jeść pasztety niektóre,
bo tak walczyłam czymkolwiek, bo jadł sosy i galarety.
To samo co z Mefim się zaczyna - Wet wprost mówi,
że Alex jest na dealine - trzeba coś ogarnąć.
Na USG zmiany w jelitach, to może być chłoniak.
Ale kroić go, żeby sprawdzać nie ma sensu...
Alex zwyczajnie nie przeżyje narkozy - schudł 1kg.

Ciri

Emrysek

Alex




Czesio

Morfiś



Na badaniach krwi też była Luna - na USG nic nie ma,
ale skubie sobie brzuszek i czasem zrobi przed kuwetą.
Na USG jednak pęcherz jest ok, więc to nie piasek.
Wiekowa jest, więc badanie nie przeszkodzi w niczym.
Może ją coś uczulać - dałam im dawną karmę z powrotem.
Widocznie Rafi jej nie uczula, a Smilla zaczęła.
Jak ogarniemy Aleksa następna jest Deneris i Morfeusz.
Sansa tyje, więc jej nie stresujemy bez potrzeby.




Widać, że schudł






Myszerek na VetoMune

Obejrzałyśmy horror Maxxine - nawet fajny, 
Armagedon Time z Hopkinsem - bardzo dobry,
Bright - urban fantasy z Willem Smithem fajne,
dobra obyczajówka Czasem trzeba odpuścić.
Obejrzałyśmy serial Cassandra, Dzień Zero oraz
Toksyczne Miasto - miniserial oparty na faktach.
Przeczytałam Ja Diablica, czytam Arcanę - fajne.
Bezkost jest świetny - polecam bardzo.
W międzyczasie podczytuję Ziemiomorze 😍









Sansa


Sansa już w nowej klatce pięknie zabezpieczonej
dookoła kratką ogrodową, żeby inne nie pchały łap.
I tak jej się spodobało, że dziś nawet nie chciała na kolana,
no to nie - niech ma swój spokojny kawałek świata.
Ważne, że nikt jej nie wyjada i nie stresuje.
Przybrała na wadze i żyje od roku mimo chorych nerek.
Czasem stres jest bardziej zabójczy niż choroba...


Poppy


Daenerys







Z Młodym były wieczorki filmowe i granie w Wormsy,
z Motylową ze dwa razy sobie ogarnęli kebaba,
a ja skorzystałam z kurczaka w cieście z budki...
Tak w ramach ferii nietypowy obiad weekendowy.
Pomagał bardzo przy klatce dla Sansy, a starą schowaliśmy.
Oby nie były te klatki w przyszłości potrzebne,
ale warto mieć - pamiętacie maluszki karmione...
Od jutra jednak zaczyna się szkoła, ale co poradzić.
Ale dobrze, bo wróci wszystko już do normy i rytmu.


Na koniec zapraszam na nasz bazarek i na zbiórkę,
bo badania USG i krwi nieco nadszarpnęły budżet,
a jeszcze czekamy na nowy rachunek za prąd...
Zerknijcie może coś Wam się spodoba?
Zbiórka (wszystko z licznika już dawno u Weta:
Dziękuję! 💗💗💗
» Czytaj dalej... »

Popularne posty