Chyba Miodek nam się rozlał... 🍯


Dzień dobry, dzień dobry!

Kolejna wspominkowa niedziela przed nami! :)
Oto najsłodszy kot - Jagusio sprzed 4 lat z 2014! :)
Wtedy już robił się dotykalski, a nawet miziasty...
No i ważył coś około 6 kilo, a nie 7 jak teraz.








Jagusio był adoptowany w wieku dwóch miesięcy z Fundacji Kocia Mama.
Co rok staramy się tam właśnie rozliczyć ten 1%,
bo dzięki nim mamy tę naszą najstarszą Trójcę (Mefisio i Alex).
Duuużo rrrudego do głaskania - ten nasz Jagusio!








Obecnie Jagusio ma niestety jeden kanalik łzowy zarośnięty.
Ale nie ma sensu zabieg - miał już raz i... i tak zarosło.
Szkoda, więc kota męczyć, a oczka wystarczy mu czasem przemyć.
Ale, że to uparty osioł to lepiej go nie ruszać, bo potem gada!







Łazi i gada, nikt nie wie, co co chodzi, ale on łazi i mia i mia...
Z rana też czasami próbuje krzyczeć, że niby mokrego nie było o 4:44...
A właśnie, że było! Ja się nie daję wrobić! Wcale nie trzeba pamiętać pomyłki!
Bo raz mnie kiedyś wrobił i tak sobie zapamiętała bestia, że próbuje co jakiś czas...


Obecnie Jagusio jest strasznym śpiochem...
Zaraz mu stuknie w Maju 9 lat, więc co się dziwić kotku...
Zmęczony życiem daaaleeeko do kuwety, daaalekooo do miski...
- tymi przebytymi kilometrami na króciutkich łapkach...


Ale myślę, że tę stresującą podróż z 2011 r. 5 godzin
(busem z Łodzi do Lublina) to już dawno odespał. ;)
I na pewno jest szczęśliwy!

Przypominamy o zbiórce dla Amberka - nadal trwa!
Oraz o Allegro - kupując pomagasz!

Miłej niedzieli!
/sesja na stole 2014r.

» Czytaj dalej... »

Drapakowa szajba maluchów 😸


Witajcie w sobotni poranek! :)

U nas słoneczko za oknem i obleganie plam słońca.
Amberek czasami ma ataki, ale czekamy na wtorek,
kiedy to jesteśmy umówieni z Wet na zastrzyk...
No i Ejmisia pójdzie kontrolnie, bo oczko coś jej łzawi.

Ku miłej sobocie kocia szajba drapakowa:











Jagusio kompletnie nie czaił bazy, dlaczego mu Deneris wlazła! :D
Ale nie próbował się nawet ruszyć!
Jak pooglądacie zdjęcia w powiększeniu to zobaczycie,
że Jaguś wytrwale sobie w budce siedział i ani myśli uciekać :)







Jeszcze nie reagują na imiona, tylko na "kici kici" -.-"
Ale Sansa też długo była "bezimienna" aż w końcu załapała...
Choć ona nadal też szajba więcej z kotami niż z ludźmi!
Ejmisia chciała się z nimi bawić, ale coś nie czai młodziaków :D
Sansa i Sherlock lubią się ganiać, oj lubią!






 A młodziaki rosną i rosną! Chrupki znikają momentalnie!
Zastanawiamy się na bezzbożową Joserą - ma ktoś doświadczenia?
W żadne surowizny się nie bawię - za duże stado mam.
Dostają raz na tydzień albo dwa przy okazji kotletów :)








Na każdym zdjęciu Daenrys (zrodzona z kłaczków) ma inną pozę :)
Nie wiem, czy to imię do niej pasuje, ale wiercipupa z niej,
wszędzie jej pełno, zaraz tu jest, a za chwilę jej nie ma...
Sherlock za to ciekawski jest jak na detektywa przystało ;)
I lubi się czaić za drzwiami na przykład.
Na szczęście na kota a nie moje stopy!


Jagusio cierpliwy jest, łaskawy jest... :D
I Jagunio surowego nie ruszy!
Wierzcie mi... Za chwilę 9tka mu stuknie!
I on nie ma zamiaru nic w swoim puszystym życiu zmieniać!
On kocha chrupeczki i koniec!




Wieści Buśkowskie:
Amberek nadal okupuje szafkę i nikt go nie rusza.
Przytula się, a czasem nawet pobawi, ale zaraz śpi z zabawką.
Mamy nadzieję, że będzie wszystko dobrze...
Zbieramy na badanie, mamy już 115 - a brakuje wiele!

Amberka czeka echo, ekg i pobranie płynu z drzewa oskrzelowego.
Zbieramy środki na to badanie - można Nas wspomóc:
a także kupując na naszym Allegro.
Udostępniając też pomagacie...

Miłego weekendu i udanych przygotowań do Świąt!
To już za tydzień ten Zajączek...
Jak ten czas leci szybko - za szybko!

» Czytaj dalej... »

Popularne posty