10 stycznia, 2019

❄ Zamarzamy i do Weta latamy 🐾🏥


Wróciłam dotarłam, borzesz jak zimno!!!
Bylim u Weta my w poniedziałek 
I we wtorek z Sansa - i dzisiaj też.
Sansa miała przeziębienie, ale zastrzyki pomogły.
Dzisiaj też Luna z uszami i Alex oczy kontrola.
Oczy Alexa ok, a Luny uszy - stan zapalny.
Co się dziwić jak w listopadzie uszy czarne były od swierzba.

Sherlock




Poza tym zimno i koty się przytulają.
Fajnie jest, ze biało i nawet Choinka fajnie wyglada.
Ale tego zimna to już mam dość, bo codziennie
po powrocie do domu pieką palce u stóp.
Kiedyś kupię sobie ocieplane plany, poważka.
Ale najpierw te chcę wykończyć na amen.
Dobrze, ze koty grzeją 💓💓💓

Chessur 

Sansa 


Lunka


Dżago 

Nikuśka

Aleksiej 

Grunt, że towarzystwo ogarnięte zdrowotnie,
a na kontrolę za tydzień idzie tylko Luna.
Chessur rośnie w najlepsze i nadal rozrabia.
Nie ma dnia, żeby coś nie poleciało w gonitwie.
Na wrzucone rzeczy z suszarki juz nie patrzę nawet.
Wiekowi panowie sobie śpią w najlepsze...

Daenerys 




Ale niektóre bombki z Choinki zabrałam.
O te kocie łapki, bo była próba kradzieży,
a szkoda by stracić takie ładne pamiątki.
Nie każdy pewnie wie, ale Kot w Worku zakończył działalność.
Trochę smutno, ale wszystko się zmienia - takie życie.



Morfi i Nikusia pilnują książki 

Lunka uwielbia bawić się pod łóżkiem.
Szajba na całego! Ale inne koty ma gdzieś.
Myślę, ze skoro od dzisiaj wiem, ze swierzba nie ma
to zacznie się większą integracja niż spacer raz dziennie.
Mam nadzieję, że będzie wszystko ok.




Słodziak 

I szajba

Przytulas z niej straszny, wiec nie będzie jedyna.
Co do relacji z innymi będziemy pisać.
Jesteśmy pełni nadziei, że obędzie się bez Feliway.
Jeśli coś bedzie Mefisto szumiał - choć on zawsze szumi.
A teraz sam potrafi z małymi spać i je myć.



O tak jest cieplutko...


Maluchy też się trochę uspokoiły już.
Czy to magia zimy czy ich wieku, ale przytulają sie.
Zdarza sie, że w nocy mnie obkładają na około.
Niki i Morf potrafi przyjść się przytulić na kolana.
Ale nie Chessur, o nie, ten nie ma czasu na nic diabeł.
On jako jedyny nie zmniejszył ilości swojej szajby.

Cwaniara


Czasem polegnie


Na deser filmy :)





Spod koca z wiadrem herbaty mówimy:
Ciepłego Wam wszystkiego i nie dajcie się wirusom!
I może coś uszyjecie?

We Wrocławiu będą szyte Cudeńka
Tu link do wydarzenia: 


Wszystko na Akcje 108 Kotów, która jest opisana tutaj:
pod patronatem Emilka i ekipy z zycie-na-kreske 😻😽

Ja coś w domu skombinuję,
ale najpierw wykombinuje jakieś materiały.
Tak też można jak ma się daleko 😺

Dobrej Nocy! 🌙

8 komentarzy:

  1. Złe buty, za ciasne w palcach. Toż zima wcale nie jakaś wielka. Ja pamiętam -20, -30. To były zimy. Teraz to popierdułki :-) Choinka ładnie się prezentuje i dzielna jest, nadal stoi :-) U mnie już poległa, koty rozebrały ją do imentu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glany numer większe, ale jak to glany nad palcami jest blacha i podejrzewam ze dlatego. Ocieplana wersja jest na zimę a ja latam w tych samych od 10 lat ponad :)
      stoi ale się obraca :D
      Choinka ma stać tak długo jak jest śnieg. Nie będzie śnieg i to wtedy można złożyć - Tak zarządził młodszy koci personel ;)

      Usuń
  2. Z choinki z kotami się uśmiałam.U mnie jeszcze stoi Pusia nie zwracała na choinkę uwagi.Dobrze ći z tymi z okładami z kotów.Dobrze,że całkiem nieżle.U nas nie tak zimno.Ale jak poczekam sobie na autobus godzinę to też zmarznę.Ostatnio biegałam na około ławki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tu zimno, a najgorzej jak pół drodze biedronka i dawaj wejść i wyjść i potem do szkoły wejść i wyjść i do domu. Ale póki co chorobsko sie nie czepia żadne. Oby tak dalej.
      Oj ja w pracy biegam to już po pracy staram się unikać :D

      Usuń
  3. Boże, zima to koszmar. Białe zło wszędzie, potem chlapa. Nie dość, że ślisko, to brudno. Ani na sanki ani na spacer się nie da. Koty kichają, na razie nic więcej się nie dziele, ale boję się że zaraz któreś złapie gluta :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie na sanki za zimno, bo za bardzo wieje... U nas tylko Sansa kichała, ale przeciwzapalne wystarczyły na szczęście. Ona przeziębiła się pierwszy raz od 3 lat, a wcześniej nawet koci katar to u niej właśnie takie tam przeciwzapalny zastrzyk i już. Antybiotyku w życiu nie brała.
      Oby u Was kociego kataru nie było! Ja pamiętam dwa lata temu jaki to był koszmar u Nas - jeden z tego wychodził, a drugi łapał... :(
      Zdrowia życzymy!

      Usuń
  4. Ładna choinka :) Moim kotom w tym roku nie chciało się rozbierać, leniuchy... A zima okropna, ta plucha i mróz... Pozdrawiam i zdrówka życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alex i Jagus tez znudzeni Choinka... w koncu to 9 w ich zyciu ;)

      Usuń

Zostaw po sobie odcisk łapki 🐾, będzie nam miło! 🐱
🧚🐈🧝🧚‍♀️