Rybkowa miłość ;)










Taka refleksja na temat "Kota w worku" mnie naszła...
Doszliśmy do wniosku, że w tym zapracowaniu i zabieganiu jakoś tak nawet nie mamy czasu czy też może myśli, żeby poszperać i poszukać czegoś fajnego dla siebie czy kotów.
Kocie zabawki czasem się bierze przy zamawianiu żwirku czy karmy, ale nawet ja patrząc na te zabawki w zooplusie sama nie wiem co brać. A czasem jest tak, że szybko dawaj, żeby to doszło nim się skończy - bo człowiek się czasami zagapi...
A dla siebie coś kociego? Hmmm... Nie ma czasu szukać.
Więc dzięki takiemu "workowi" niespodziankę mamy my i koty.

A wymyślać, szukać i kombinować musi niestety(?) Dooomi :)
Ale chyba to lubi? ;)
My możemy się skupić na pilnowaniu tej karmy i żwirku nieszczęsnego.

» Czytaj dalej... »

Nasz pierwszy =Kot w Worku=

Jak zobaczyłam foto nie wierzyłam,
ale faktycznie na kopercie był namalowany kotek!

Tak, dokładnie, kot w worku do nas dotarł!

A w kopercie...

Złota myśl...

Oj co za stres! Nie podglądałam internetu przed...

List :)

Aaaa! Kalendarz! Oczywiście Młody sobie zaklepał :)

A pod nim...

A tu zbliżenie na dlakocie fanty, oj...
Te kocie klipsy mnie rozwaliły :D

Jagusio mówi: moooje!

Zeszycik dla Rudej, a jak! :D

Aż dylemat co tu pisać...

Moja Ci ona!

Idziemy na drzemkę...

Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni! Tym bardziej, że dzień przed przyjściem paczki mówiłam sobie, że tak, żadnych głupot, i dieta jeszcze, i żadnych śmieciowych przekąsek (chrupki, czekolada) tylko #kot w worku! Bo tak poza tym co miesiąc staram się jakimś kotkom pomóc - fundacje, aukcje charytatywne... A KotwWorku jest przyjemnością dla moich futer. I przez przypadek też charytatywny kalendarz nam wpadł, więc radość wielka! :)

No i super, bo szczotkę też polubiły, smakołyki na razie schowane,
I z piłeczką w zębach Jagusio biegał! :D


Coś czuję, że zamówimy kolejnego kota... :)

» Czytaj dalej... »

Migawki wspominek...


Zdrowe, wszędobylskie, wojownicze, ale i roztrzepane.






Kocie sprawy,
kocie życie,
kocie losy . . .
chyba więcej w moich wierszach nie pomieszczę,
ale s e r c a jest dla kotów wciąż nie dosyć
i dlatego dalej piszę -
ciągle jeszcze.
/Klimek




Kto się pozbył? Kto wyrzucił?
Niech go tam choroba najdzie.
Grunt, że Młody ma nowy domek.

» Czytaj dalej... »

Koszyczkowe wspomnienie...








Koci Raj
W kocim raju nie ma martwych myszy,
Zimnych piwnic i okrutnych dzieci,
Płaczu kociąt, których nikt nie słyszy,
Resztek jadła wrzuconych do śmieci. 
  
W kocim raju nie mieszka się w brudzie,
Nikt nie bije i zły pies nie warczy,
W kocim raju są po prostu dobrzy ludzie
I to kotom za niebo wystarczy.

/Franciszek Klimek

» Czytaj dalej... »

W izolacji...


W ochronie przed The Władcą - Salem jakby ktoś zapomniał - żył w pokoju trzyletniej Jagodzianki ;)















A to też dlatego, że sam też władcą chciał być, więc kłaki w powietrzu latały...
Bo zadra do zadry próbowała się wymknąć... I na odwrót...
O koronę lać się chciały! A masz gówniarzu, a masz staruchu!
Lecz już spokój jest i cisza, bo Plamek ma swój tron i swoją małą królewnę na wyłączność ;)

» Czytaj dalej... »

Popularne posty