Aleksik kochany... :(


Zupełnie przez przypadek u naszego dzikuska zostało zauważone coś dziwnego.
Brzuszek. Patrzę jakoś tak za różowo mi tam...
Coś jest nie tak...

Żebyś ty dzikusek nie był...

Żebyś ty przyszedł pokazywał brzusio...

Ale nie, koty wolisz.


Jakiś czas temu były znalezione białe zwymiotowane włosy.
Podawałam pastę, trawę sadzę, ale nie podejrzewałam wygryzania włosów.
Namierzyłam go: liże a potem ząbkami ciach ciach skraca...

Miałam ułamek sekundy, żeby to zrobić.
Grunt, że się udało, mam ogląd na zdjęciu.
Kolejne jak się uda...




Poza tym on zachowuje się normalnie.
Je, bawi się, gania, wskakuje na półki, śpi z innymi...
Jest niedotykalski, nie podchodzi bliżej niż musi, on woli stado.

Dlatego tak ciężko coś było zauważyć - zaczynał od dołu.
Na razie jest antybiotyk i udało się złapać mocz.
Jutro wynik. Jak nic to pobieramy krew.

Trzymajcie kciuki!
Oby nic groźnego!

» Czytaj dalej... »

Sansa w pluszaczkach ;)















» Czytaj dalej... »

Mefi, Amber i maluch ;)








» Czytaj dalej... »

Sansa i pluszowa Aimée ㋡


Niewiele większa ta nasza Sansa od pluszowego kotka... :)















Ale charakterek w tych oczach to widać... ;)

» Czytaj dalej... »

Ciekawa seria pocztówek :)


Wylicytowałam kiedyś na kotki,
teraz dokupiłam kilka w Postallove :)
Autor to Grzegorz Chudy:








I jeszcze trzy Pauliny Czerniawskiej:





Póki co szukam na nie miejsca...
Bo są epickie :) Piękne!

» Czytaj dalej... »

Popularne posty