Mamy dość śniegu...

Witajcie,

za nami i przed nami kolejne zaśnieżone dni.
Ponoć najciemniejsze 10 tygodni właśnie minęło...
Ale ja mam już dość tego śniegu - zmęczona nim jestem.
Nadal walczymy z kocim katarem Myszki - nadal antybiotyk.
Wczoraj cały dzień przespała u mnie na kolanach...
Ale dzisiaj rano już widzę ożywienie, więc może jest lepiej.
Teraz obserwuje ptaszki z okna, więc jest nadzieja...
Ogarniamy dom na spokojnie bez odkurzacza póki co.
Myślę nad jakimś bardzo cichym, bo towarzystwo się boi...
Jak ktoś się zna niech powie czy taki 52 decybele ma sens.

Poppy

Piorunek i Morganka

Lunka

Triss






Daenerys



Wieści Wetowe:
Czesio na spokojnie ma być ogarnięty, bo go nie boli.
Je chrupki, więc umówimy się jak będzie więcej luzu.
Najlepiej jakby Myszka była już zdrowa i też umówiona.
Bo narkoza to jednak osłabienie, a Czesio jest dzikim kotem,
więc wolę nie musieć mu robić zastrzyków ani nic takiego.
On da się pogłaskać, ale jest mądry i nie jest z nim łatwo.
Nie ma sensu, żeby się zaraził kocim katarem, więc czekamy.
Z resztą stada na razie jest spokój na szczęście...
Wiadomo Aimèe nerki, a Luna struwity - stały standard.


Freya








Aimee

Daenerys i Czesio

Vunio

Poza tym właściwie nic się nie dzieje...
Oglądam dalej Turbulencje, a razem widziałyśmy "Surfer" z Nicolas Cage, "Sygnaliści" i "Łup".
Czytam sobie "Kwiaty dla Algernona" i zaczynam też dylogię "Blef".
Na jutro zaplanowane jest oglądanie "Duża ryba" Toma Burtona.
Był Dzień Babci i Dziadka - u nas najstarsza kotka to Aimèe,
u Jagodowej zatem najstarsza jest Safirka i Gabrielka.
Najstarszych kocurów mamy dwóch: Morfeusz i Chessur - 8 lat.
Emrys jest młodszy od nich o rok.
A kolejna młodsza to jest Cebulka u nas i Pandzia u Jagodowej.

Miszka codziennie po 4 rano

Cebulka

Vuko

Myszka śpi na mojej poduszce






Mrynio


  
Dziś kuchnia jest ogarnięta i myślę nad szafeczką jakąś.
Jakiś taki mały słupek by się przydał z półkami, 
żeby przed kotami można pozamykać jakieś zapasy...
(demolka saszetkowa cała podłoga w sosie i jedzeniu)
Jeszcze przedpokój został, ale to przyszły weekend.
Vuko kocha rozrywać worki ze żwirem -na to jakaś skrzynia?
Odgracam fotel i już mogę na nim z powrotem siedzieć czytać.
Szkoda, że od balkonu zimno mimo, że tam wepchnęłam koc.
Niekończące się pranie to jest... Jakby stały standard.
No jeszcze kilka szafek muszę przejrzeć...


Poza tym zima nie nastraja na ogarnianie.
Ani na nic odkrywczego - nie chce mi się nic a nic.
Kocyk, herbatka i książka + stado kotków na kołdrze...


A jak Wy się trzymacie?
» Czytaj dalej... »

Chyba hibernujemy...

Witajcie weekendowo 🐱

Ostatnio u nas w miarę stabilnie, ale nadal szpitalik.
Myszka na antybiotyku nadal, na tygodniu kontrola.
Czesio na tygodniu idzie też, bo odkryłam, że ma pęknięte kły.
Ale on je - zauważyłam przez przypadek jak ziewał.
Ma kły ułamane prawie przy dziąsłach i zastanawiam się jak?!
No, ale niech Wet zobaczy i oceni, on mi nie da zobaczyć.

Morgana łobuz 

Vuko

Chessur

Daenerys, Morfi i Czesio


Daenerys ze skrzydłami
 do książki :)


Aimèe nasza najstarsza 


Mysza i Freya



Coś ostatnio wracam z pracy i zasypiam przy oglądaniu.
Czytanie w miarę jakoś wychodzi, ale już skończyłam serię 
i zacznę coś nowego - nie wiem jeszcze co poczytać.
Rozważam prezenty gwiazdkowe, żeby poczytać w końcu.
Miniserial oglądam na faktach "Fatal Attraction" z 2023.
I dalej ciągnę "The Manifest" na Netflix, a na iluśtam zegarach zasnęłam...



Freya

Morf

Morf


Chessur






U Jagodowej Buba na zastrzykach, ma jakąś gulę na biodrze.
Zobaczymy, może to stłuczenie jest - zastrzyki jej robię bezproblemowo.
Psychicznie się przygotowuje do zabiegu i Myszki i Czesia.
Ma tam bardzo brzydkie i na pewno to będzie do usuwania.
Ale nic nie można na to poradzić - trzeba i już.
Ja sobie muszę ogarnąć ostrogę w prawej nodze i laryngologa.


Emrysek











Śnieg nie odpuszcza i już nieco nas męczy.
Ostatnio mnie kolano nawet bolało po tych wygibasach.
Odśnieżanie opornie im idzie, a jak się idę po 5 rano to wiecie...
Grunt to, że można po pracy się zagrzebać w kocach i nie wychodzić.
Coś próbuje mnie rozkładać, ale nie może się ten wirus zdecydować.
Ale ucho muszę skontrolować, bo mnie coś swędzi czasem.




Trzymajcie się tam!



» Czytaj dalej... »

Popularne posty