Kocie migawki


Salem w ulubionym domku

The Safi

Przyczajona Panda :)

» Czytaj dalej... »

Przyczajony tygrys, ukryta pantera ;)








Że sprawa Salemka na razie jest w fazie rozmów i podejmowania decyzji...
...pooglądajmy rzadko widoczną dla mego rudowłosego oka Damę Isię.

Isia? Isia ma już chyba tylko kiełki, jednak inne ząbki wypadły.
U Isi na odporność polecono nam stosować to, co ma Amber - beta glukan,
na zasadzie jak np. teraz jest zimno i są przeciągi... Albo zanim zaczną grzać kaloryfery.
Taka kocia przypadłość, ale Isia daje radę, ba nawet broni swego stada przed ludźmi! ;)

Zapraszamy także do wspomagania Tawerny. Klonik Salema i Mefisto ma problem...
O tym więcej tutaj.

» Czytaj dalej... »

Niedziela dzień ciumkania ;)





Te czerwone plamki to oczywiście Aimee szorstki ozorek ;)
I ugniatanie, bo musi.

» Czytaj dalej... »

The Black Tail


Przy pobieraniu krwi Salem walczył,
drapał i ugryzł nawet...
Ale PNN wykluczone. Ufff.

Dzielnie Wiewiór przebiegł z Salemem pół miasta w dwa miejsca.
Przy rtg był grzeczny. Zdjęcie nie wykazało nic. Kosteczki całe.
Obie Vet oglądały ogonek, w dwóch gabinetach.
Nadciągnięte mięśnie w tym miejscu, gdzie jest zgrubienie oraz zerwane nerwy - brak czucia od zgrubienia ku końcówce.

Zgrubienie jest nad 3 kręgiem "ch".
Amputacja miałaby być dwa kręgi nad...
wizualnie połowa długości... :(

Prawdopodobnie ogon się gdzieś zaklinował został czymś przyciśnięty, ale bez dużej siły (nic nie spadło na ogon w to miejsce), bo kosteczki są całe. Samo silne zgięcie mogło zerwać nerwy.
Cokolwiek się stało już nie ma znaczenia, jest to co jest.
Powinno się goić, ale Salem rozlizuje ranę wciąż na nowo...
Cierpi behawioralnie, bo nie czuje końcówki ogona i nie wie co się dzieje...

Tak na pocieszenie, żeby się wyżył.
W końcu go wymęczyłam....

Co następuje? Z czasem będzie trzeba działać chirurgicznie...
Niewykluczona później kuracja feromonami. Może sam zabieg pomoże.
Ale trzeba być przygotowanym na wszystko...

Nadal można wspomóc skarbonkę Salemka - zapraszamy i dziękujemy.

» Czytaj dalej... »

Prezencik dla Amberka :)


Mefisto bardzo pokochał Amberka :)

Czasami razem śpią...

A czasami świrują...

Długo razem spokojnie nie poleżą.


Amberek czuje się lepiej, nie świszczy. Grzecznie je Imuno glukan codziennie 2 ml.
Prawdopodobnie Amberek przy wyrzuceniu na dwór złapał obniżenie odporności w wyniku stresu (błąkanie się po działkach, nawet jeśli to było kilka dni).
Ujawnia to jego przeszłość, że musiał mieć w dzieciństwie koci katar.


Znalazłam na Allegro lizynę 300 kapsułek za ok 50 zł, więc jest zapas dla wszystkich mIśków :)
Kotek ma dostawać dwa razy dziennie po jednej - otwieramy kapsułkę i mieszany z odrobiną mokrej karmy i hyc Amber z miską do łazienki :D

Oczywiście wszystko dzięki aukcjom. :)
Dziękujemy.

» Czytaj dalej... »

The Władca






Na razie leczymy, oswajamy się co dalej...
Chyba się boimy bardziej niż Salem.
/2005

» Czytaj dalej... »

Spokojne wieczory letnie


» Czytaj dalej... »

Popularne posty