Aleksik kochany...


Dziś byliśmy na pobraniu krwi.
Będzie badanie wszystkiego co trzeba.
Niepokojący jest ten wzrost bakterii...

Misiaczek dalej sobie brzuszek maltretuje...
Ale poza tym biega, bawi się, wytrzymuje jedzenie rc s/o hd.
Nie pcha się nawet do Porty no grain w misce innych.

U weta ze stresu sypał się jak jakaś choinka z igieł.
Sierść była wszędzie, i tylko nos wcisnął mi w ramię,
żeby zabrać go tylko stąd - on nietykalski hrabia...











Czekamy na telefon.
Czekamy na wyniki.
Trzymajcie kciuki.

» Czytaj dalej... »

Sansa ładuje baterie :)




















» Czytaj dalej... »

Błogostan Mefisiowy :)












» Czytaj dalej... »

Sansa & Amber :)












» Czytaj dalej... »

Śpiochy :)








» Czytaj dalej... »

Popularne posty