Wieści: Dzisiaj kolejna seria zastrzyków dla całej trójki. Jutro Nikusia i umawiamy się na osłuchiwanie po świętach. Do tego idzie jutro Mefisto ze swoją brodą i Alex z oczkiem - chyba nawrót zapalenia spojówki. Dziękujemy za kciuki i za wsparcie poprzez zbiórkę!
🧡💛💙💚💜
Wieści! Wieści! Jutro Czesio i Morfeuszek ostatni raz! Nikusia jeszcze dwa dni! Trzymajcie kciuki, żeby było ok! Tydzień flegamina baby i nadal imnunodol podawać dopyskowo. I probiotyk.
Zalecenie wet zmienić żwirek z Cat Best na mniej pylacy, bo Nikusia ma mocny skurcz w oskrzelach, co może wrozyc problemy. Wiec teraz mamy spróbować czegoś mniej pylacego - spróbujemy pelletu...
Bardzo prosimy i dziękujemy za wsparcie ❤️❤️❤️
(Jakby nie patrzeć to będzie bity tydzień zastrzyki po ok 80zł) ale zdrowie najważniejsze!!!
Kochamy te nasze maluszki!!!
🧡💛💙💚💜
Do chorych dołączyła Nikusia.
Biedne zasmarkane misie moje trzy...
Dzisiaj już czwarty dzień dla chłopaków,
A dla niej trzeci dzień kilku zastrzyków - jutro kolejny...
I tak codziennie później kropelki w nos,
a leki w saszetkę.
Ważne żeby nie było powikłań,
żeby nie poszło na płuca i żeby leki szły.
Mam nadzieje, ze one tylko tak strasza...
Nigdy nie zapomnę tego, ze Amber miał prawie zapalenie płuc.
A tu okazuje się, ze.kalciwirus może zaatakować w domu.
Tak w przerwie Lunka się integruje ;)
Miewa gości i jest grzeczna.
Maluchy tez wchodzą do niej po głaski...
Grunt, żeby przestało Nikusi i Chessurkowi grać w oskrzelach.
Jutro się wszystkiego dowiem - dam znać...
Morfeuszek przechodzi najlżej...
Tak wyglądało rano śniadanie, a potem do pracy
I po pracy w torbę misie i do Wet pobiegłyśmy.
Nie jest łatwo - już się orientują, uciekają,
A u Weta jest odstawiana szopka pt "zabijają i katują "
na całe gardło, zęby i pazury w każdą stronę...
Padam spać.
Psychicznie to wykańcza człowieka takie latanie za nimi.
A mogłyby być grzeczne i same otwierać pysie,
A potem się po lekach oblizać i iść grzecznie spać...
Ja wiem, że święta, ale za każde wsparcie będę wdzięczna.
Dobrej nocy!
Oj ,oj ...no trzymam kciuki mocno.Muszą być zdrowe.Ale musisz być zmartwiona o wykończona.Oby jak najszybciej wyzdrowiały.
OdpowiedzUsuńOj martwimy się, bo dzisiaj już 5 dzień i nadal Nikusia i Chess maja szmery w oskrzelach i jutro znowu z nimi idę. Ech.
UsuńBiedne kotki... Ale no cóż, takie życie. Trzymam wszystkie kciuki żeby wyzdrowiały.
OdpowiedzUsuńOby, oby, bo te codzienne zastrzyki i zestawianie u weta 80zl nie jest fajne... Ale u tej wole się od raz rozliczac, bo u naszej od kolejnego miesiąca zacznę spłacać. Dobrze, ze weci się godzą na raty. Ale zbiórkę mam, - jak ktoś ma możliwość posłać w świat to też dużo pomoże. 5 zł do 5 zł i się nazbiera
UsuńSporo ludzie też choruje u nas. Moja koleżanka z pracy też zasmarkała się i poszła na zwolnienie. Przedwiośnie, co zrobić. Będzie dobrze( tu serduszko, tylko nie wiem jak wstawić )
OdpowiedzUsuńOj ja sobie nie mogę pozwolić, bo zbyt dużo zabierają % a i premie za obecność ucinaja, więc póki co mam nadzieje, ze mnie z tego stresu nie rozlozy.
UsuńOj już by dały sobie wyzdrowiec - jutro Chess i Niki bo im gra w oskrzelach ,a Morfi w czwartek kontrola, bo chyba jest już ok. Ale on miał najlzej.
Bardzo współczuję i trzymam kciki ! :(
OdpowiedzUsuńOj ja bardzo nie lubię antybiotyków ze względu na historię z naszymi kotkami - u Was i u Nas... Ech. Zawsze będzie ten strach.
UsuńNadal trzymam kciuki.Za kotki za Was.
OdpowiedzUsuńOjej, biedaczki :(... Trzymam za Was kciuki!!!
OdpowiedzUsuń