Trafił się nam aniołeczek szajbunio Mrynio...

 

Najpierw Ejmisiowe wieści: dziś i jutro antybiotyk w zastrzyku i płukanie. I na razie tyle. Obserwować, kochać i tulić.

Hej, hej!

Google wie jak zwykle lepiej i wstawiło od końca.
Dobra, więc niech będzie, nie mam siły.
Emrynio nasz miał z nami drugie Święta dopiero co.
Bo dołączył rok temu tuż przed Świętami, aby zająć koty.
Luna była od pół roku dołączona do stada i było tylko gorzej.








Emrysek okazał się kochanym kocim szczenięciem.
Co to ogonem macha na wszystkie strony i wszędzie wejdzie.
W sytuacji Luny nie zmienił niestety nic,
a od kiedy sam dołączył do durnej zabawy biegania za nią...
No teraz jesienią Luna trafiła do Mefisia, a Mrynio królem!








Najwięcej zadziałało chyba to, że Lunka chce rządzić,
ale nie o niej miałam pisać, ona ma Mefa i jego przygniata łapą.
Emrysek szajbunio nadal mimo, że roczek mu jesienią stuknął.
Wydawałoby się, że zmądrzeje toto, ale nie ma szans.
Głupota razem z Morfeuszem i Chessurem demolują dom.







Emrys to takie kocie dziecko, co potrafi w nocy przyjść
i wpychać zimny nochal, bo potrzebuje wygłaskania trochę,
czasem padnie i śpi, a czasem po głaskaniu się odbije i leci...
Skoki to on robi wyczynowo razem z Morfeuszem,
batmany pod sufitem lecą, a z ust nam lecą inne rzeczy, wiadomo.








Niestety kolega lubi kable gryźć jak Niki, więc pilnujemy.
W żadnym naszym kocie nie ma tyle szaleństwa i głupoty co w nim.
Emrysek ewidentnie zamyka to stado i drzwi na wszystkie zamki.
Nie ma, koniec, ten jeden mały rozrabiaka rozwala wszystkich na łopatki.
Nawet Morfi i Chessur razem nie prześcigną jego szaleństwa.




Ale myślę, że mu u nas dobrze i jak w niebie.
Wszystko mu się wybacza i kocha - wiadomo...
Nawet jak mi zrzuca książki z regałów i biega ze skarpetą...
Takie kocie szczenię i co zrobisz, nic nie zrobisz.
Trzeba tulić i kochać tak, jak reszta stada go kocha.

5 komentarzy:

  1. Czyli słodki tajfun. One mądrzeją i poważnieją, wiesz? I Emrysek, słodki Mrunio też spoważnieje, choć to się wydaje niemożliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno mądrzeją. Tak mówią. Dlatego już trzeci rok czekamy, żeby nasz Klops vel Panter się ustatkował ;)

      Usuń
    2. No ja w sprawie Chessura i Morfiego czekam drugi rok, a Sherlock głupota nie mądrzeje od 2017 jakoś bo już się gubię z tymi przybłędami. Sansa na przykład już mimo że ma 5 lat zdarza się odpał biegania jak dzika. Tylko Cebula, Jaguś i Alex grzeczni. No bo Luna i Mefi potrafią dostać świra ale to chyba wybiegiwanie kupy, więc może Mefiemu można odpuścić. Luna i Ejmisia czasami atakują fretkę, ale to takie damy są. Ejmiśka ma 8 lat tak sobie uświadomiłam. Luna nie wiadomo, bo znaleziona była na zakładzie. Wyglądała jak Amber więc ja zabrałam.

      Usuń
  2. Moje się ustatkowały aż za bardzo. Melancholijne depresyjne dżentelmeny, patrzące z pogardą na szaleństwa Jacusia/CHUPACABRY. Felek był straszny, choć nie polował na kolegów. On po prostu musiał być wszędzie, ale to wszędzie z sufitem włącznie i zawsze w szaleńczym biegu. Ile razy wyciągałam go z pralki!!! Łojciec sześć razy dla niego rozkręcał kuchnię, raz dla Gacka, a to są tylko te razy o których wiem. Jacus przy całej swojej szajbie nie wpadł na to, że za kuchenkę można wejść, a teraz jest za duży.. Klops też KIEDYŚ spoważnieje i zmądrzeje, tak jak i Emrysek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to pogardę ma Alex i Jaguś, bo im sen przerywają te szajbusy. Mefi też patrzy z litością na Lunę bawiąca się piłeczkami. Cebula stateczna mamusia Nikusia i Chessura i Morfiego i Emrysa. Ona ich szoruje, ale jak trzeba to i w łeb da. Sherlock jest niereformowalny. Ejmisia i Sansa mają dużo mniejszego świra od 3 roku życia. Może jest nadzieja, że Emry za dwa lata znormalnieje. Ale może ja oszaleje jeszcze bardziej.

      Usuń

Zostaw po sobie odcisk łapki 🐾, będzie nam miło! 🐱
🧚🐈🧝🧚‍♀️