Interferon 💉


Trzymajcie kciuki za maluszki.
Szczególnie Daenerys kicha...















I tak lubi spać otulina...
Drzymy o te maluszki bardzo.






Przynajmniej z Amberem ok.
Maluchy maja wizyte w piątek chyba,
że... Nie. Musi być dobrze.
Eh... Spokojnej Nocy.

PS. Udostępnianie wydarzenia na Facebooku to też jakaś pomoc.
Moze akurat ktoś coś...

Nie lubie im dawać zastrzykow :(


» Czytaj dalej... »

Poniedziałkowa jesienna refleksja... 🍂🍁🍃


Za oknem deszcz, pochmurni, jesień idzie...
Tak człowiek siedzi i przegląda ten internet,
a najbardziej te ogłoszenia na Facebooku, co udostępniamy.
Podajemy je dalej, a ich ogrom przeraża...

Ludzie nie sterylizują kotów i jeszcze wypuszczają nieodpowiedzialnie,
a to bo katoliczka taka że ona zwierząt nie sterylizuje,
albo gadanie, że bo natura jest taka, że się mnożą zwierzęta...
A w wielu miastach urzędy nie dają ani nie dbają o to.
A warto sterylizować i szczepić przecież.


Wszystkie nasze kotki są kastrowane, dużo jest bezdomniaków,
więc nie warto rozmnażać kiedy tyle bid na około...
My mamy ich osiem, kto wie co by z nimi było,
gdyby nie przygarniecie? Ile kotów by powstało?


Najstarsze wzięliśmy z fundacji 8 lat temu.
Aimèe spod miasta, gdzie pani mieszkająca w domku oddawała dzieci kotki,
nie wiem czy swoja kotkę wysterylizowała po tej akcji...

Amberka ktoś wyrzucił na ogródki działkowe, dosłownie mama po niego wróciła,
bo wcześniej jak odjeżdżała już po porządkach słyszała miauczenie,
gdyby nie to już nie było po co tam jechać... Zamarzłby, nie przeżył...
I trzy lata temu w dziesiąte urodziny Salema go przyniosła. A ja zabrałam.

Sansa spod Lublina też z domku jednorodzinnego, była jedna sama.
Podobnie - nie wiemy czy jej mama miała później zabieg - lał deszcz
i pani podała nam ją do samochodu przez okno tak na rękach...


I w tym roku tez biały kotek byłby sam, ale pan nie chciał oddać bez brata.
Najstarszy u nas Mefisto ma osiem lat.
I te całe osiem lat się kocha, dba i nie żałuję tych wszystkich adopcji.
A umowę podpisała z nami tylko fundacja osiem lat temu.


Kto wie ile takich ot tak oddanych zostaje - szczerze mówiąc -
bez pytania nawet czy będzie kastrowany kot i czy będzie miał towarzystwo..
A ile na działkach wyląduje przed zima,
bo to przecież kot i da rade, nie?

A ile zginie z chorób, porzuconych, samotnych... :(

Na sterylizacje młodziaków tez zbieramy (dlatego, bo dwa na raz),
ale już się nie zmieściło w tytule wydarzenia...
Już się stresuję, ale to dla ich dobra. I zdrowia.
Tak jak mówi Młody - Żeby długo z nami żyły!

» Czytaj dalej... »

Wychowany z Kotami... 🐱


Jakoś tak czasem bywa, że się człowiek dogrzebie do starych zdjęć.
Te akurat są z Domu Zastępczego, czyli jak to Rudy i Alex u Jagodowej byli...
Mefisio też nieco później :)
I lubiły Falkorka...
Tylko Mefi się z Salemkiem nie lubili.
Ale to tak na zasadzie mijania się, jak teraz z Amberem.





Salemek też ich lubił, ale Jagodowa nie chciała Go oddać ;)



















Młody się bardzo cieszy na wieść o licytacji i smuci jak mu mówię,
że jeszcze nie wszystkie pluszowe kotki walczą o domek.
Może ktoś nie ma żywego i pluszowego mu wolno?
A może mało mu żywych i pluszowym sobie dokoci?
Już kilka fantów licytacje ma rozpoczętą, zapraszamy!

Kliknij tu by się przenieść do wydarzenia.

W razie jakiś sugestii, może ktoś coś potrzebuje albo chciał by licytować niech pisze do nas.
Zależy nam na uzbieraniu na szczepionki.
Mamy też paypal drewnikocurek@gmail.com gdyby ktoś coś...

Dziękujemy za udostępnienia polubienia itd!
Miłej niedzieli i zdrowia!

» Czytaj dalej... »

Jeszcze niestety kichamy i na wydarzenie zapraszamy...


Wczorajsza wizyta u weta była ciężka...
Trafiliśmy akurat na to, że był zabieg, więc czekanie ok 2h nas wykończyło,
ale jak chce się do tego samego weta, co zna sytuację...
Ale udało się, doczekaliśmy.
Z Mefim lepiej, antybiotyk dostał, mała też...

Póki co możemy tylko obserwować, dawać lizynę i czekać...
W razie co znów seria antybiotyku, a to wiadomo, że koszta są,
dotychczas każda wizyta ok 40-60 zł, a byliśmy z nimi już z sześc razy...

Mała panna jeszcze kicha niestety...

Miłość w czystej postaci.

Głaskaj!, łatwo tak wzrokiem wołać...

Jak na mnie Mefisto sobie śpi,

i leży i wie, że Amber czeka...

Sansa przespała większość choroby...
Ale jest ok!

Jak będzie pewność, że są zdrowe wtedy szczepienie,
a niestety zaszczepić osiem kotów to wyczyn,
dlatego jest Wydarzenie na Facebooku.


Młody przejęty losem naszych (i jego także, mówi, że wszystkie jego ukochane)
kotków wybrał kilka kotków ze swojej kolekcji, żebyśmy nazbierały na szczepionki.
Jedna to na pewno minimum 50 zł, taka jest cena standardowa,
a nie wiem, czy nie będzie trzeba powtórnie (wtedy nam liczyli 50 dwa razy).
Ma ogromne serduszko dlatego zapraszamy na wydarzenie!


Jesień się zaczęła i widoki jesienne...







I tak jakoś jesiennie jeden mały smuteczek, ale tak nie do końca... 
Przypomniał się nam, kiedyś nasz Mortimer, 
cztery lata temu zamieszkał u starszej pani w domku z ogrodem.
Nie chciał się udomowić, ale go pamiętamy...

Kochany słodziak z niego był!

PS. Ulepszyliśmy wyjście z kuchni, żeby żwirek miał na czym się zatrzymać...
Dwie wycieraczki, może jakoś dadzą radę...


Ale i tak najbardziej nas martwi obecnie zdrowie kotków.
Chcemy by wyzdrowiały, zostały zaszczepione,
i niech ten wirus spada na drzewo!
A one niech roznosza ten żwirek, niech zwracają karmę (karma wraca, wiadomo),
ale byle były zdrowe!

Jeśli kotki będą całkiem zdrowe to po 10 września 
umawiamy się na szczepienie...
Zajrzyjcie, może się Wam coś przyda?
Są tam też gry i książki...

Zapraszamy!

» Czytaj dalej... »

Popularne posty