Kocią Matką jest się cały rok... 💛


Dzień Dobry, dzień dobry!

Dzisiaj jest Dzień Matki, ale wiemy, że Mamą
- czy to ludzką, czy to kocią, czy to pieskową etc - jest się CAŁY ROK!


Nie da się być nią ot tak jeden dzień, prawda?
Codziennie dbamy, kochamy, opiekujemy się...

Kocie Mamy /F. Klimek/

Koty. Blisko człowieka, a przecież 
jakże często ich los łzy wyciska 
Dobrze chociaż, że są na tym świecie
 wysłanniczki świętego Franciszka. 

Strudzone własnym ciężkim życiem, 
oszczędzające na jedzeniu, 
Wychodzą wieczór, aby skrycie 
ulżyć kociętom w ich cierpieniu. 

Od ust odjęte resztki jadła, 
kupione za ostatnie grosze, 
Zaniosą kotce, by nie padła- 
wzruszone małych kociąt losem. 

Sercami otwierają bramy 
człowieczych sumień- gdy zamknięte. 
Anonimowe Kocie Mamy, 
niedocenione Kocie Święte. 

Nie znajdą miejsca na pomnikach,
 ich na cokołach nie ujrzycie. 
W piwnicach, szopach i śmietnikach 
ratują smutne kocie życie. 

Z całego serca je pozdrawiam; 
życzenia składam im najszczersze 
I im to własny pomnik stawiam 
moim serdecznym dla nich wierszem.

Tak się lubili na początku Amber i Mefcio

Poza tym Świętem jest też pod koniec maja jeszcze jedno.
Ominęłam komunikat o nim przez zamieszanie z ostatniego tygodnia...

Nasz Amberek miał 4 urodziny, a to oznacza, że jest z nami 3,5 roku.
Cieszę się, że jeszcze z nami jest, choć przyznam bez bicia:
przy kryzysie od niedzieli do czwartku bałam się o niego.


Ale tak to jest... Mamy kotki, opiekujemy się nimi jak rodzice -
a raczej one mają Nas... I Nasze Serce będzie drżało za każdym razem.
Tak, jak teraz drży mi przy Amberku, jak zamarło przy gulce Jagusia
- na szczęście to tylko odczyn, ale wiadomo - obserwować!
I zawsze będzie ten "zawał" przy każdych wynikach czy badaniach.


Dla osłody wstawiam Wam, więc premierowe zdjęcia z zimy 2014 roku.
Tak się opiekował Amberkiem nasz Mefisio kochany... :)
Wiem, że taki stan rzeczy już nie wróci, ale cieszmy się tym, co było.
Cieszmy się, że w ogóle było... Co gdyby Jagodowa go nie złapała wtedy?
Nie miałby nic a nic, na pewno by tej zimy na działkach tam nie przeżył.


Na pewno nie miałby tej przyjaźni ani Nas...
To nieważne, że potem się coś zburzyło.
Widać tak miało być - nie wiadomo do końca,
co było przyczyną... Może Mefi coś wyczuł?


Nie ma co się nad tym zastanawiać - trzeba żyć tym, co jest.
Nigdy prawdy nie dojdę, ani też nigdy się nie dowiem, czy można było zapobiec.
Samym gdybaniem nic sobie dobrego człowiek nie robi...
A Jego wszystkie kotki lubiły - i Sansa, i Aleksik i Jagusio...
I z maluszkami bawił się w harce dzikie po nocach szalał i skakał...


Tak samo sam fakt, że teraz walczymy z PNN - nie dowiem się nigdy,
czy zauważylibyśmy wcześniej czy była taka szansa - to nie ma znaczenia.
Nie chcę zadręczać ani siebie, ani zastanawiać się nad Wetem,
bo wiem, że ona walczy o niego jak się da, że dała kroplówki,
choć wyniki były bardzo fatalne i okazało się, że Amber ma wolę życia!


Amberka kochamy bardzo mocno i wiem, że on kocha nas.
To jak mruczy, kiedy ma dobry dzień wynagradza wszystko...
To jak wtula nosek, jak mruczy, jak zaczepia łapką...
To jest wtedy taki dawny Amberek, jak był zawsze, choćby na chwilę...
...te chwile teraz są najcenniejsze i najważniejsze dla Nas.


Tak, jak pisałam w dniach największego kryzysu napiszę i teraz:
Jesteśmy dla naszych zwierzątek jak rodzice - opiekujemy się nimi.
Zrobimy dla nich wszystko, kiedy tyko potrzebują pomocy...


I tak samo mocno będziemy Kochać je, gdy trzeba czuwać,
opiekować się, karmić czy biegać do Weta.
Zrobimy wszystko, aby nie cierpiały ani chwili - bo Kochamy.

One są Nasze, a my Ich - CAŁE ŻYCIE...

Wszystkiego najlepszego dla Mam nie tylko czworołapków!

 I takie szalone kolaże na koniec:



Polecam powiększać :)
Miłego weekendu!


Amberka można wspierać: pomagam.pl/milekoty1
Dziękujemy! 💛




» Czytaj dalej... »

Stresujący tydzień z naszym Buśkowskim 🙀


Hej, hej!

Zamilkło nam się, bo nas nieco Amberek nastraszył.
Kto śledzi Facebooka czy Instagrama wie, ale w skrócie opowiem:


W niedzielę:
Busio zmienił miejsce, płakał wiec dostał zastrzyk nospy, bardzo sie o niego martwimy :( troszkę śpi, troszkę lezy... ale to bylo straszne: miauczal pijąc, siusiajac, chodził nie wiedział co ze sobą zrobić :( biegniemy po zapas nospy, zeby mieć w domu. Strach jutro do pracy wyjść.. a co jak cos zaboli koteczka? 😿


Niedziela popołudniu:
Amberek był jednak u weta z nami, dostał zastrzyk przeciwbolowy i mamy nospe do domu, jutro musimy sie pokazać.. Damy Wam znać co nam Wet powie, dzisiaj była jakaś pomocniczka i sie z tamta przez tel konsultowala co dac i ile. Boimy sie bardzo, zeby to nie było jakieś zapalenie czy cos. Po zastrzykach zrobił duuuzo siusiu.... I cos duzo pije. 😿 bardzo sie martwimy, bardzo Go kochamy....



W poniedziałek biegłam do weta z moczem tuż po wizycie, bo od razu wyskoczył nam do kuwety ze żwirkiem do łapania. Mieliśmy stresu, ale na drugi dzień już nie płakał rano, ale zrobił kupkę i ładnie pił. Z tym, że to był taki gorszy dzień, bo nawet Weta nie chciał zjeść. 😿


Wtorek:
W moczu nic nie wyszło! Animonda renal ma moc. Już trzecia zupka idzie. Może jednak? Jeszcze trzy smaki mam, obecnie indyk wcina wiec nie podcinam mu skrzydel, bedzie indyk póki idzie.


24 maj:
Niestety od dwóch dni jest gorszy dzień. W poniedziałek rano płakał ale dostał nospe a wieczorem sie zalatwil w sensie kupki, i juz wtorek i wczoraj i dziś rano nie wychodzi na śniadanie ze wszystkimi. Obawiam sie ze znów jakaś jakby depresja go dopada, z kuwety korzysta tylko przy nas, a tak to siedzi tam i nie chce wychodzić... ech. Niby tak moze być, ze raz lepiej raz gorzej, ale na razie je. Zobaczę jak po pracy, teraz Motylowa mu jeszcze raz da przed wyjściem. Przerwę od nas ma tylko 5 godzin codziennie.
Pronefra niby w przyszłym tygodniu powinna być. Cokolwiek sie dowiem wiecej dam znać.
Tez mamy nieco doła... 😿


Po pracy już tego dnia był jednak lepszy dzień! 💓
24 maj po godzinie 14:
Mamy lepszy dzień! Mruczę i myje się na kolanach u opiekunki ;) I mlaskałem jak jadłem! Animonda renal indyk to widać jest to! Tylko jeszcze dzisiaj i jutro wet. I brat Jagusio tez idzie bo ma niepokojąca gulkę miedzy łopatkami... (Gulka okazała się odczynem na szczęście!) 💗


I dzisiaj na wizycie 25 maja też chciał zjeść Wet!
Więc mieliśmy tydzień pełen stresu i strachu,
ale na razie sytuacja ustabilizowana. 😻


Szukałam w międzyczasie Pronefry - tu tez pisałam, ale widać mało widocznie.
Niestety jednak sieci społecznościowe sprawniej działają
- z Poznania ktoś szukał, niby Wet ma mieć za tydzień, ale info niepewne,
to samo osoba z Warszawy niby Wet ma mieć za tydzień, ale jest problem w hurtowniach...
To ja to wszystko wiedziałam i już zdesperowana patrzyłam amazony i inne cuda...


Ale! Kochana Pantera (blog Świat to dżunga - znacie na pewno!) 💖
znalazła w niemieckim sklepie i wyśle Busiowi w prezencie jedno 💝, 
ja dokupuję drugie na wszelki, bo nie wiem jak to się dawkuje.
Skromnie mówi, że "Trzeba sobie pomagać!" 
- będę czujna, pomogę w razie co! 💕
A jej bloga polecam, bo choć nie zawsze komentuję to codziennie do kawy czytam!

Wiórki Gosianki z każdego naszego Zooplusowego zamówienia mają %!
Jak ktoś zapomina to jest na blogu banner, przez który można kupować!


Amberek dzisiaj ładnie zjadł chrupeczki,
teraz sobie śpi, więc i ja odpadam
i Wam wiersz na dobranoc zostawiam.
Spokojnej Nocy! 😽

UŁOMNA PAMIĘĆ 

O tylu rzeczach zapomniałem - 
o tylu sprawach nie pamiętam - 
o tym co mam, 
o tym co miałem, 
o urodzinach i o świętach... 

To nic, że nikt mnie nie potępia, 
lecz się tej wady trochę wstydzę . 
W mroki pamięci się zagłębiam, 
ale w ciemnościach 
niedowidzę . 

Czasem 
gdy błądzę nieporadnie 
do rezygnacji prawie gotów, 
to gdzieś głęboko, 
jakby na dnie 
słyszę mruczenie moich kotów . 

I wtedy wraca 
myślą nieodpartą 
w sercu chowane przekonanie o tym, 
że tylko jedno 
zapamiętać warto : 
ostatnią miłość 
i ostatnie koty.

Trzymajcie kciuki za Amberka! ❣️
Amberka można wspierać: pomagam.pl/milekoty1
Dziękujemy! 💛

» Czytaj dalej... »

Safirka też ma 5 urodzinki! 🎂


Dzień dobry, dzień dobry! 😸

Zgodnie z obietnicą dzisiaj druga urodzinowa panna...



To jej spojrzenie mówi wszystko o jej charakterze.
Ona także nie przepuści ani jednego ręcznika na podłodze.
Trzeba się pilnować i nic a nic na podłodze w łazience! 😾




Wszystko u niej w porządku tak w ogóle,
ale niestety ma skłonność do zapaleń dróg moczowych.
więc też trzeba być czujnym... 😼




Póki co je, śpi i... Robi to, co każdy kot!
Nie do wiary kiedy minęło te 5 lat! 🙀


Safcia dołączyła także w 2013 roku do Salemka i spółki.
Przyjechała razem z Pandzią do Jagodowego domu.
Miała być na chwilę - została na zawsze... 😽





Salem ją pokochał i dlatego się udało panience! 😻


Wszystkiego najlepszego Safirko! 🍣
Szczęścia, zdrowia i duuużo chrupków!🍗

Miłej niedzieli!

Dla Amberka: pomagam.pl/milekoty1
» Czytaj dalej... »

Aimée skończyła 5 lat! 🎂


Witajcie w tę deszczową sobotę!

W biegu tego wszystkiego nadrobić muszę...
Nie tylko wieści Amberkowe, bo to już zrobiłam.
Amber ze mną tak w ogóle siedzi mi na kolanach:
mruczy, ociera się, paca łapą i pomaga! 😸

W tym całym zamieszaniu nie umieściłam Wam
w końcu urodzinowego wpisu o naszych damach!
Mniej więcej w połowie maja urodziny miały dwie panny:
Ejmisia nasza i Safirka! 🎂

Ejmisia bardzo się do sesji szykowała...







I w końcu troszkę zrobiła przerwę...





Ale chyba mycie wzięło górę:


Ejmisia dołączyła do wtedy jeszcze Trójcy w 2013 roku,
trochę szumu było, ale małą pokochali:






Wszystkiego najlepszego dla naszej Ejmisi! 💖

Kochamy Ją bardzo!
Oby była z nami jak najdłużej!
I to nic, że czasami jakiś ręcznik oznaczy...
Jest kochana, nasza pierwsza dziewczynka 😻😽

Sesja Safirki jutro, zapraszamy!
Przy okazji wiadomo - leczyby Amberka PNN: pomagam.pl/milekoty1
Zamiast prezentów Ejmisia woli wsparcie braciszka!

Miłej soboty!

» Czytaj dalej... »

Wieści Buśkowskie ciąg dalszy 🍀💚


Hej,
Różnie bylo raz lepiej raz gorzej...

"Że kiedy on zachoruje, oddasz wszystko, by go ratować, weźmiesz urlop, zwolnienie, będziesz codziennie jeździć do weterynarza, będziesz niedojadać, ale kotu kupisz wszystkie leki, zapłacisz badania, będziesz siedzieć przy nim cale noce i całe dnie, będziesz go trzymać za łapeczkę i głaskać, będziesz go nosić na rękach, a twoja miłość będzie silniejsza niż zmęczenie. I będziesz się cieszyć jak dzieciak, kiedy wreszcie twój kot pochyli się nad miseczką i wróci mu apetyt." cytat ostatnich tygodni, dzięki Greenelka

nadrabiamy cosmy milczeli:

18.05
Co trzy miski to nie jedna 😸Cieszymy sie takimi małymi rzeczami póki mozemy 💚 ważne ze jest z nami!
Wróciliśmy z kapsulkami i lekiem na apetyt wiec bedziemy działać. Mam listę karm do wyprobowania poza tym jak Amber bedzie grzeczny to spróbujemy to echo zrobic jakoś. Czekany na dostępność Pronefry jakby ktoś cos to dajcie znać!
Miłego weekendu i dziękujemy za każdy grosik!
Pomagam.pl/milekoty1


Zjadł garsc chrupek jakiś cud sie dzieje? 🍀 Biegnę do wet, dam znać co i jak. Ja wiem, ze z pnn nie da sie wygrać ale da sie je na trochę zatrzymać. Kochany Amberek! Milo słuchać jak chrupie! 💚
Idę mu upolować jakieś nowe smaczki renal po konsultacji z wet, bo jakaś firma podobno dodaje sól a to sztucznie napędza apetyt.
Pomagam.pl/milekoty1


Bardzo dziękujemy Anonimowi za wsparcie naszej zbiórki! 💟💝 Właśnie szukamy smaków renal dla Amberka zeby przestał nam chudnac, dzisiaj u Weta znów jestesmy ale sami po leki i ustalić dietę jak wzmocnić Misia. Nagle chrupki renal zasmakowaly na nowo. No i chciał dziś śniadanie ze wszystkimi i lata do kuchni do wody i do kuwety mimo ze z szafy nic nie ruszone! 🐆 Wet mówiła ze mógł mieć jakby moment depresji pogorszenia, a jak mocznik i krea lekko spadła to mógł poczuć sie lepiej. Dziękujemy Wam z całego serca gdyby nie wy nie dalibysmy rady! 💥
Pomagam.pl/milekity1


Skoro mocznik jest niższy a Kotus nam wybrzydza to zamawiamy pasztety takze innych smakow. Widać rybka ulubiona sie znudzila? No nic działamy i zamawiamy. Bardzo Wam dziękujemy, ze z nami jesteście i nas wspieracie jak tylko sie da! 💛
Pomagam.pl/milekoty1


17.05 wyniki
Mocznik mamy zbity do 180!!!! Krea stoi na 7, ale to bylo do przewidzenia. Wiec te działania renal plus proszek i kapsułki działają. Wiec ta głodówka to cos jasnie Panu nie smakuje bo przy spadku licznika to nie powinno być fochow. Jutro biegniemy po dalszy ciąg leków. Ehhh. Mała to moze kropla nadziei, ale jest z nami nasz mały charakterek ❤️🐈🍀
Wet robi wszystko co w jego mocy i my tez:
Pomagam.pl/milekoty1


17.05
Dziś będą wyniki. Dam znać jak tylko cos bedziemy wiedzieć. Ciezko mi na sercu ale trwa to od miesiąca, od ponad miesiąca wiemy. Moze inaczej jest jak coś nagle sie stanie a inaczej jak trwa i mam wrażenie ze to nie miesiąc minął a wieczność bo człowiek walczy i czeka na polepszenie. Codziennie wstaje o świcie i doglada do późnej nocy. I robi to człowiek bo kocha i chce jak najlepiej. Musze jednak stanąć z prawda w twarz, ze każdy wie jak kończy sie pnn prędzej czy później. Ze nie ważne ile mamy zwierząt niestety my ludzie żyjemy dluzej niż one i mamy dzieki temu szanse dac miłość wielu istnieniom, tracąc je po drodze, bo natura nam dala powiedzmy 100 lat a kotkom i pieskom 20 przy dobrych wiatrach i wiecej. Wiem, ze wyplakalam wszystkie łzy a nowe pewnie sie jeszcze pojawia. Ale musze starać sie pogodzić z myślą ze taka jest natura, choćby nie wiem jak rozrywalo mi serce. Nie mieć zwierząt? To tez głupota zeby z takiego powodu ich nie mieć. Jestesmy dla nich a nie odwrotnie.
Niestety naturalna koleją rzeczy jest tez to ze w ratach splacam weta, który robi wszystko co w jego mocy a leki i kroplowki i wszystko nie maja za darmo:
Pomagam.pl/milekoty1
Dziekuje za kazde udostepnienie i złotówkę.


16.05
Nie wiem co sie stało ale o 3 w nocy był jakiś pisk i obudziłam sie a Amber siedział obok mnie w łóżku, No nic poglaskalam położył sie i spał obok mnie ze mną. Rano zjadł w łóżku sosik z lekiem i przemieścil sie do szafki z pizamami. Wieczorem siedział na biurku, wiec szafa została uchylona. Obralismy to za poczucie sie lepiej, ale waga niestety jest 3500, a i tak dzisiaj wet i tak, bo ostatnia kapsulka poszła na śniadanie. Trzymajcie kciuki ❤️
Pomagam.pl/milekoty1


15.05
Amberek wczoraj miał gorszy dzień... dziś rano jakoś zjadł sos z llekiem zobaczę po pracy jak dalej. Niestety kapsułki z żółtym proszkiem mu nie smakują. Ani z woda ani z sosem... stara sie wypluc. Jutro wet, wiec zobaczymy co na to pani doktor. I niestety chrupki niedawno smakujace nagle są be...
Serce nam pęka.
Dzieki Waszej pomocy na zbiórce zamówiłam mu kilka rybnych puszeczek. Niestety żaden inny smak nie wchodzi w grę.
Pomagam.pl/milekoty1
~~~~~~~~
A teraz bawi sie wędka 🐆🍀💚
Na koniec wrzucam filmy wideo z Amberkiem:




Miłego weekendu! 🥀

PS. Wpisy te dostępne sa takze na instagramie i Facebooku serdecznie tam zapraszamy,
A tak wiadomo ze Amberek i zbiórka najważniejsza.
» Czytaj dalej... »

Popularne posty