Nie, koty nas nie zjadły, żyjemy! 😸


Hej, hej!

A raczej dobry wieczór, bo już idę spać.
Ale postanowiłam pokazać Wam kilka zdjęć.
Były na Facebooku pewnie i na Insta, ale nie każdy ma.
Poza tym ja bardzo lubię naszą stronkę.
Wszystko musi tu być udokumentowane jak należy!

Mefcio

Chess, Morf i Alex

Lunka 

Buba u Jagodowej

Safira u Jagodowej

Pandzia u Jagodowej

Salem u Jagodowej

Koty łobuzują jak zwykle... Chociaż nie do końca.
Ostatnio padłam prawie na zawał - wracam a wszystko białe.
W sensie w białym proszku i patrzę a Chess biegnie...
I trzyma w zębach torebkę mleka w proszku...
Nie pytajcie lepiej jak przyjemne było sprzątanie tego.
Sansa dodatkowo chodziła i lizała te białe kupki...

Ja chce zimę...

U Salemka jak byłam wyjęłam mu podusie  z paczki.
Biorę mu czasami za punkty te walerianowe po 2 sztuki.
Poniżej więc Salemcio w akcji zabawy, jak mały kiciaczek.










A w domu bitwa o brodę Mefiego.
Zaczaił bazę i wieje skubany, więc podstępem muszę.
Kupiłam nawet saszetki Whiskasa, żeby go przekupić.
Ja wiem, jaka to karma, ale teraz musimy zwalczyć brodę.
Trzymajcie kciuki, bo on ma prawie 10 letnie doświadczenie...

Mefi niegrzeczny pacjent
I Morfi szajbus straszny

7 kg miłości na mnie śpi 

Dołączył Mefi i Niki

Chessur udaje niewinnego

Wielka miłość Mefi i Sherlock




Jak widać odwiedziłam Salemka, a i u nas zamieszanie.
Koty się wylegują na nierozpakowanej kuchence,
bo musimy się umówić ze specjalistą do podłączenia.
Poprzednia kuchenka kaput, więc żyjemy na mikrofali.
Oczywiście koty bardzo nas wspierają na placu boju...

Chessurek



Dam Wam znać, co z Mefim i badaniami - trzymajcie kciuki!
Bo reszta bez zmian - akcja izolacja wg instrukcji Mojo trwa.
Ale jestem dobrej myśli, bo Luna nie lubi tylko 3 misiów.
Cóż dama weszła jak do siebie i rządziła, więc Sherlock...
Więc Sansa i Mefisio... Ale komu się spieszy? Mamy czas.

Miłego tygodnia! 😽

» Czytaj dalej... »

Nie martwmy się na zapas...


Hej, hej!

Z wieści wetowych to mamy szampon i myjemy mu brodę.
Tydzień męczenia kota i za 10 dni pobieramy mu krew.
Mefi jakoś to przeżyje - musi, a ja staram się nie martwić.
Rok temu ważył 4.30, teraz wazy w okolicy 3.80 - zobaczymy.
Nie ma co zwariować, choć się boję, ale czekam na badanie.

Głodzone!

Jedzą lepiej niż my...

Jagusio się wtula ❤️


Uwielbiam go, ale łobuz.

Luna zza pleców

Biorę ja czasem na oglądanie filmu

Ona wtedy głównie śpi, a reszta..
 powinna się przyzwyczajać 

Sherlock na mnie śpi 

Czesio

Chrapiący kot

Nicky


Krewetka

Czytam i mi się bardzo podoba!

Ależ mnie zaszczycił obecnością 

Albo słońce zaszczycił 



Morfi odsypia ukradziona godzine



Ja i Daenerys,
Ten rudy to tylko świeżo po :D

Schowana karma z akcji #108kotow
Tak Nikuśka już się dostała z Chessem...

Mefisio biedny nieszczęśliwy 

Aimèe się wtula

Mluczy, sikun recznikowy 

Dzisiaj Jagusio pokazał Lunie pazurki, bo coś mi się nie spodobało.
Nie wiem co, pogoniłam do drugiego pokoju to, zazwyczaj spał i nie ruszał.
Chyba nie tylko koty miewają jakieś nerwowe dni...
Pewnie też im się od nas udziela, ale co my możemy...
Trzeba czekać na rozwój sytuacji i to wszystko.


Na razie izolacja trwa z małymi integracjami.
Ale czasami ma ochotę zrobić, jak w książce o Ani:
A niech się leją, szturchają, musi się im ułożyć jakoś.
Stres nie tylko z Mefim związany pewnie nie pomaga.
Sama już nie wiem, może im się najlepiej nie wtrącać.

Do napisania!
PS. Już wiem co by mi pomogło na stres: kocurkowanie na bazarku ZMD.

» Czytaj dalej... »

Popularne posty