Hej, hej!
Troszkę zakocenia na te śniegowe dni ❄️🌨️
Hej, hej!
Trafił się nam aniołeczek szajbunio Mrynio...
Najpierw Ejmisiowe wieści: dziś i jutro antybiotyk w zastrzyku i płukanie. I na razie tyle. Obserwować, kochać i tulić.
Emrysek okazał się kochanym kocim szczenięciem.
Co to ogonem macha na wszystkie strony i wszędzie wejdzie.
W sytuacji Luny nie zmienił niestety nic,
a od kiedy sam dołączył do durnej zabawy biegania za nią...
No teraz jesienią Luna trafiła do Mefisia, a Mrynio królem!
Najwięcej zadziałało chyba to, że Lunka chce rządzić,
ale nie o niej miałam pisać, ona ma Mefa i jego przygniata łapą.
Emrysek szajbunio nadal mimo, że roczek mu jesienią stuknął.
Wydawałoby się, że zmądrzeje toto, ale nie ma szans.
Głupota razem z Morfeuszem i Chessurem demolują dom.
Emrys to takie kocie dziecko, co potrafi w nocy przyjść
i wpychać zimny nochal, bo potrzebuje wygłaskania trochę,
czasem padnie i śpi, a czasem po głaskaniu się odbije i leci...
Skoki to on robi wyczynowo razem z Morfeuszem,
batmany pod sufitem lecą, a z ust nam lecą inne rzeczy, wiadomo.
W żadnym naszym kocie nie ma tyle szaleństwa i głupoty co w nim.
Emrysek ewidentnie zamyka to stado i drzwi na wszystkie zamki.
Nie ma, koniec, ten jeden mały rozrabiaka rozwala wszystkich na łopatki.
Nawet Morfi i Chessur razem nie prześcigną jego szaleństwa.
Wypadek Ejmisi ~ pn - CZW
Poniedziałek 4.01
O boże miałyśmy chwilę grozy. Ejmisia była u weta na awaryjnym normalnie. Ma jakiś ropień i krwiak na boku. Nie wiemy co się stało. Wet uważa, że to stara rana na nowo otworzoną, ale to dziwne bo nic nie było widać. Fakt że od kiedy Luna jest u Mefisia to Ejmisia zajęła jej miejsca w kuchni. Pewnie spadła gdzieś łajza. Jest oddzielona razem z Mefim i Luna nafaszerowana lekami i grzeczna. Ma nie skakać. Tu ma zablokowane u Mefisia wchodzenie na szafę. Drapak jeszcze ujdzie. Ważne żeby nie pod sufit i bez skoków. Ropień i krwiak to nieciekawe. Próbowały jej się pozbyć tam tego ropnia ale niewiele się udało. Jutro mają próbować dalej. Dzisiaj maść i leki na uspokojenie. Jutro spytam może jej te obroże jeszcze dowalić w razie by lizała ten bok. Gdyby nie wylizała na około sierści to by nikt nie wpadł na to że ona tam coś ma. A ona ostatnio się gania jak wariatka z Młodymi... Ehhhhh....Po zdjęciach widzę że 23 grudnia na mnie spala i było wszystko ok. Później zaczęła znikac ale spala w łazience na szafce. Ja się boje ze ona musiała tam się potłuc. Ehhh... Może zasnęła i spadła . No nic obserwujemy misie. Mefi grzeczny na szczęście. Luna ma wywalone na wszystko, a ta siedzi skulona i śpi.
Coś się musiało stać w święta jak nas nie było, bo ostatni dzień jej normalnego leżenia na nie to 23, ale w sumie potem strzelali petardami cały czas, więc się nikt nie dziwił, że się ukrywa. Ona zawsze się bała tych huków. Może było tak jak moja mama mówi, że spadła, krwiak się zrobił, a ona instynktownie się ratuje, bo podeszło ropa. No nic Trzymajcie kciuki!
Można wspierać jak coś, zbiórek nie likwidowałam. Tam też będę aktualizacje wrzucać. pomagam.pl/3miesiace
Dziękuję! ❤️❤️❤️
🐾🐾🐾🐾🐾🐾
Wtorek 05.01
No dzisiaj już było drastyczniej, bo Ejmisia miała oczyszczana ranę. Sporo udało się usunąć. Dzisiaj był specjalista pan Wet, którego znamy tylko z prześwietleń, ale on jest tam najbardziej doświadczony, więc ufamy. Dziś też zastrzyki i kapsułka na uspokojenie na noc. Były emocje u weta prawie razem z nią tam wylyśmy... Ehhh...
Spokojnej nocy życzymy. Ja się muszę wyciszyć po tym stresie. Jutro na 14 na zastrzyki i kontrolę.
🐾🐾🐾🐾🐾🐾
Środa 06.01
Kolejka jakby świat się skończył, przed nami było chyba z 10 osób, ale dzielnie staliśmy na dworze, bo w poczekalni mogło być tylko 6.
Raport Ejmisiowy: tak jak wczoraj To samo dzisiaj. Zastrzyki. Wyciśnięcie ropy, ale mało już jest w porównaniu do wczoraj. Antybiotyk w ranę dostała dodatkowo. I jutro znowu to samo. Dzielna była. A my staraliśmy się tam nie zejść przy jej płaczu. Ale wszystko dla dobra gojenia się ranki. Trzymajcie kciuki 


Jak dobrze, że nie ma już otworku i się zasklepiło 💗 idzie ku dobremu ♥️♥️♥️
Ejmisia z miną bazyliszka. Królowa wróciła, choć z ranka. 👑 Zaschło się ładnie, wygląda dużo lepiej, ale wiadomo, że zanim taka powierzchnia się złuszczy i zagoi to trochę czasu minie. Dzisiaj ma dzień odpoczynku, a jutro znowu Wet. Oby bez komplikacji już poszło...
🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾
Czwartek 14.01
Ranka się goi jak trzeba. Kontrola w niedzielę. Do tego czasu jak najczęściej smarować antybiotykiem w kremie. No, to już chyba można robić normalne wpisy :)
DZIĘKUJEMY OGROMNIE ZA WIBRACJE 💗💗💗
Popularne posty
-
Hej hej, zdjęcia miały być do innego wpisu, Ale od kilku dni walczymy z kupą. A dokładniej maleństwo ma biegunkę. Wczoraj na alarmów do weta...
-
Witajcie piątkowo, dziwnie mi się chodzi do pracy na dwie zmiany... Ale pocieszam się, że dzisiaj jest piątek. Niestety, ale rozwala człowie...
-
Witajcie niedzielnie! Żyjemy, oczywiście, jeśli tak można nazwać wegetację. Po pracy wszystko w pralkę i człowiek do wanny, a potem się poło...
-
Poniedziałek 4.01 O boże miałyśmy chwilę grozy. Ejmisia była u weta na awaryjnym normalnie. Ma jakiś ropień i krwiak na boku. Nie wiemy co ...
-
Hej, hej! Oficjalnie nam się zaczął długo wyczekiwany urlop. Ostatnie dni mnie wykończyły też piekarnikiem w pracy. Pomijam już same kwestie...
-
Byłem grzeczny jak aniołek na pobraniu krwi. Nic nie jojczałem i dałem sobie ładnie pobrać krew. To jest opaska pomarańczowa. Potem dałem so...
-
Maluchy w szpitaliku, Pod poprzednim wpisem w komentarzach aktualizacje. Tu zostawiam zdjęcia zanim chorowały. Oby było ku lepszemu!!! 💚💚...












































































