Raport povetowy 🏥


Witajcie czwartkowo!

Już dzisiaj mniej stresowo, więc mogę napisać, że jest OK.
Wczoraj się pochowały dziewczyny i była obraza stanu.
Za zabiegi, za wenflony od kroplówki, za pobieranie krwi...
Usunięte mają na górze ząbki za kłami aż do końca.
Jutro idziemy z nimi dwiema na zastrzyk i umówić się,
co tam Aleksowi wyszło we krwi i co z Sansą dalej.
Bo wczoraj jakaś pomocnica była i nie szło ogarnąć kuwety.
 








Nowy plecak już w pralce się pierze, ale ładnie się go montuje.
Za miesiąc wezmę jeszcze jeden, a za miesiąc jeszcze.
Sprawdził się, siatka porządna i można wyjąć usztywnienia do prania.
Kotek ma miejsce, na końcu wpisu wstawię zdjęcie
- jakby ktoś był zainteresowany, bo na allegro za 80 zł.
A słodki koci ciężar najwygodniej na plecach nieść do weta.








Torby też się sprawdziły są na duże koty wzięte.
Skorzystałam z promocji na empiku za 33 złote jedna.
Bałam się co przyjdzie, ale nie, ok jest - sztywna siatka.
Taki kocur jak Czesio zmieści się bez problemu, więc ufff.
Czyli jeszcze z jedną mniejsza by się przydała zabiegowa taka.
I już będziemy w domu, że tak powiem - wczoraj szliśmy z 5 kotami 😹
Gdyby nie dokupione torby i plecak nie dalibyśmy rady.








Kocia kumulacja mam nadzieję, że się już będzie rozchodzić.
Upał dzisiaj i koty mają dość - syczą na siebie, polegują i śpią.
Nie dziwię im się, bo sama mam dość po wczorajszym dniu.
Lekarz, weterynarz w ten sam dzień i jeszcze wojna z kurierem.
Kurier nawet nie zadzwonił, olał przekierowanie paczki do punktu.
Kocia karma wraca mi do zooplusa - już skarga poszła do DHL i sklepu.
Bo debil oznaczył odmowę odbioru - WTF?!








Jak ja bym chciała, żeby gdzieś na miejscu była Smilla Sensitive
i te wszystkie puszki, co są na zooplusie, a nie się szarpać.
Promocja była specjalnie zamówiłam, bo Aleksik musi mieć delikatne...
No nic, dam znać jak sklep się odniósł do sprawy i DHL.
Wolałabym, aby mi odesłali, bo rabat 25 złotych to nie jest mało.
Przynajmniej puszki inpostem dotarły do paczkomatu, więc odbiorę.








Dziecko na rybach z Dziadkiem, a tutaj upał i skwar, duchota.
Nie mam energii za bardzo na nic, więc czytam sobie książkę. 
Zaraz po ogarnięciu sobie jakiś kanapek pewnie odpalimy serial.
Dopiero dzisiaj uporałam się z praniem wyjazdowym...
Muszę jakoś ogarnąć, żeby mieć więcej energii na działanie...
Tylko nie wiem jak, eh.


Torba purlov 
https://www.empik.com/duzy-mocny-transporter-dla-psa-kota-krolika-torba-purlov-iso-trade,p1368833666,dom-i-ogrod-p?utm_source=app&utm_medium=share&utm_content=produkt


Jak plecak wróci do sprzedaży dokupię jeszcze

Miłego czwartku 🐾
» Czytaj dalej... »

Weekendowa wrzuta fotkowa 😸

Witajcie niedzielnie!

Dziecię w domu to też przede mną pranie...
A poza tym się nic nie dzieje szczególnego.
Walczymy - Alex mimo lypexu tak sobie,
a Miszce wrzucam tabletkę do pysia.
Niestety już nie tylko z lewej na górze,
ale wszędzie ma czerwone przy ząbkach.








Obejrzane ciągiem i polecane:
"Przewodnik po zbrodni wg grzecznej dziewczynki",
"Most zbrodni" i "Morderstwo na końcu świata".
Przeczytałam też "Jagę" i będę czytać całą serię.
Obecnie zaczynam kolejną książkę "Uważaj na siebie".
A Motylowa czyta Maleficium, bo dostanie "Dżin"'a :)








Stres trzyma w związku ze środą.
Dwie dziewczyny na zabieg, Sansa na kroplówkę.
Ja do dermatologa - ciekawe co mi powie.
Byleby mnie recepta nie zabiła cenowo.
We wtorek Motylowa do kardiologa.
Alex w środę chyba na krew, bo coś nieteges.








Dziecko szczęśliwe po powrocie do domu.
Przywiózł kilka książek z "koszyczka" w Łodzi,
bo chodzili i można było sobie wybrać za darmo.
Motylowa przywiozła "Bezsenność w Tokio".
Więc jest co czytać i będzie o czym napisać.
A no i dostałam kocią ładowarkę i podkładkę.








Jakoś nic mi nie idzie zbytnio poza tym,
więc odgracam sobie szafki z ciuchów.
Kilka koszulek kocich nowych za małych
poleciało na vinted, dodaję też sweterki...
Jakoś się staram na dwa zabiegi uzbierać.
Być może trzecia będzie miała Miszka.








Korzystając z malutkiej jednak nadpłaty za wodę,
zamówiłam nowy plecak transporter i dwie torby.
Drogie nie były, bo całość się mieści w 150 zł.
W starym plecaku jednym niestety spruta siatka,
co z tego, że załatana jak to już strach jest.
W torbie piankowej poszły uchwyty i koniec.

Dam znać, więc jak przyjdą, a teraz uciekam...
Miłego wieczorku!

Zapraszam serdecznie tu:I tutaj też:

I tradycyjnie nasza zbiórka
Dziękuję za każde wsparcie 🐾
» Czytaj dalej... »

Popularne posty