12 kwietnia, 2018

Jestesmy pełni nadziei 🍀 + wieści 📄


Wieści: wcina mokre aż mu uszy skaczą.
Pogryzl wet poza tym wszystko ok.
Najedzony i wysiusiany śpi na witrynie.
Jak zwykle

~~~~~

Od rana Amber miał apetyt!
Ładnie zjadł śniadanie,
musiałam mu usunąć wenflon do końca,
bo w nocy wojowal i łapka mu spuchla.


Podstępem go zwabilam po pracy,
żeby zszedł ze swojej twierdzy i dal sie złapać w kontener.
Zjadł sobie i poszliśmy.
Tam został na kroplowke na ponad 3h.



Po 21 wróciliśmy. Zjadł i poszedł walczyć z opatrunkiem.
Wieści wetowe:
Pytałam o sukulenty te dwa co mam,
i raczej niemożliwe ze to one.
Prędzej to leczenie od roku różnych infekcji i bakterii i to serce sie nałożyły ze jest kryzys.



Jest zdecydowanie lepiej!!! Chciał je zamordować.
Wyskoczyła z nim od razu jak mnie zobaczyła przez drzwi.
Amber je podrapal i musiały go pilnować zeby kroplowka szła, warczal i syczal - czyli wrócił stary Amber szaleniec gabinetowy.

Z jednej strony to dobrze ze nie moja obecnosc nie jestem powodem jego wscieku bo ja wkładam do torby z drugiej dobrze bo to znaczy ze zdecydowanie lepiej sie czuje a z trzeciej wolałabym, zeby wspolpracowal  z Wetem.



Co do krwi to sie dopytalam, bo stałam tam jak zaczarowana wczoraj. Krew po kroplowce, ale po trzech turach - po weekendzie. Jutro jeszcze kroplowka. Dostał karmę w puszkach renal i jeszcze dostanie chrupki skoro lubi chrupac i na weekend ma odpoczynek od kropkowek zeby sie wysikac z nich itd. I w poniedziałek znów śniadanie o 5 i o 16 na krew ma przyjść.

Oby bylo tylko lepiej!!! 💓
Amber walczy z nowym opatrunkowe, a my padamy.
Trzymajcie kciuki!!! 💞


Mozna nas wesprzeć: pomagam.pl/milekoty1 🐾
Spokojnej nocy! 🌜

4 komentarze:

  1. Dzielny kotek , dzielnaś Ty ! ♥
    Trzymamy kciuki !!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro je i gryzie weta to już nie ma tragedii! <3 Super wieści :)
    Odnośnie sukulentów - one nie są trujące. Jedyny efekt jaki może osiągnąć kot/pies/chomik etc to (za przeproszeniem) sraczka ;)
    Przestudiowałam masę artykułów zanim zaczęłam je kupować do domu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj boję się, bo jak Amyszka pisała, i dawała mi link do bloga - jej kotek też apetyt odzyskał, a niestety skończyło się smutno :( Staram się nie nastawiać ani tak ani tak...

      Mi pisała Dominika od kota w worku, że są jakieś dwa rodzaje trujące dlatego Weta wypytałam.
      Na razie mam kaktusy same. Jakbyś miała nadmiar i nie miała gdzie upychać to zawsze mogę podesłać adres - przygarnę ;)

      Usuń
  3. ojoj super że się poprawiło c; zostajemy tutaj, pozdrawiamy i co nas zapraszamy <3

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie odcisk łapki 🐾, będzie nam miło! 🐱
🧚🐈🧝