Znak życia 🐾


Hej, hej!

Jestem, żyje. Co prawda śmierć w glutach, ale daje radę.
Mefisio nam się przytkał, ale dostał wodę pod skórę i kuj.
Na szczęście na drugi dzień się nam załatwił.
Oczywiście kupa zakłaczona. Wyniki ma idealne.








Mefi albo za mało je albo ma początki czegoś.
Ponieważ w morfologii wszystko wyszło ok i nerki też,
musimy jeszcze wykluczyć trzustkę i będzie komplet.
Możliwości są takie, że podobno czasami tarczyca ma objawy,
a we krwi jeszcze nie wychodzi - nerki czasem też więc...








Czekamy na ustalenia w sprawie testów, a Mefi je co chce.
Oczywiście preferuje sosy, a gastro nagle przestało smakować.
Bardzo mi się źle to kojarzy, ale nie będę wchodzić w szczegóły.
Musimy póki co powykluczać, poumawiać się potem na USG/RTG.
Bo chcemy dojść o co tu chodzi skąd to chudnięcie i apetyt.







A poza tym odczulam Lunę i już jedzie do nas karma bez kurczaka.
Wszyscy będą mieli kurczakowi odwyk - nie zaszkodzi im.
Niestety musimy się pożegnać z Brit, bo z kurczakiem.
Luna przestała się drapać i ranka znika na dobre już.
Nadal gonię Sherlocka i Sansę psikawką z wodą.









Nie ma póki co spokoju, ale co poradzić.
Macie na pocieszenie zdjęcia - pewnie rozpoznajecie już koty.
Mnie dopadło pierwsze przeziębienie, więc zobaczymy co będzie.
Książki do czytania mam, jak widać, ale zaczęte.
Mefi mnie tak zestresował, że ma zapas pasy na kłaki na rok.






Hity internetu na koniec, a ja odpadam.
Do napisania!



11 komentarzy:

  1. U nas też kurczak zakazany. Choć zamówiłam ostatnio pakiety próbne głównie dla małej - tam są niektóre puszki z kurczakiem. Ale szału nie ma na nie...
    Kolejne już będą bez kurczaka ;-)
    Fajne kocie rzeczy , no i książki :D
    Kciuki za zdrówko !

    OdpowiedzUsuń
  2. A cóż to za przepiękne artystyczne dzieła?! Kocie portrety - ekstra!
    Jak czytam o tych zdrowotnych perypetiach, dietach itd, to widzę, że jestem szczęściarą, bo moje koty szalenie rzadko chorują. Przy jedzeniu wybrzydzają i mają swoje preferencje, ale to takie tam raczej fanaberie. Szkoda mi Twoich zwierzaczków, ale dobrze, że mają taką troskliwą opiekę :). Całemu stadku życzę zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u nas ogólnie spokój tylko właśnie jak już coś to przywala porządnie... Ale oby z Mefim się ustabilizowało - diagnoza jakaś.

      Usuń
  3. NO kapcio ,,skarpety suuper.Pocieszające jest to ,ze Mefi ma dobre wyniki.Oby reszte badań RTG I USG było oki.Trzymam kciuki nieustająco.Niestety coraz więcej kotów i psów jest uczulonych własnie na kurczaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziemy dawać znać co dalej - trzustkę musimy wykluczyć jeszcze testem.

      Usuń
  4. Dzieła rysunkowe bardzo fajne :)
    A ty znów smarczesz, znaczy stres zjada. Należy uczyć się relaksacji Wiewiórko. Będzie jak będzie, ale jest jeszcze kupa kotów do dochowania i Młody. Trzeba o siebie dbać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak mi Mefinto dowala do pieca to mnie zabija - dopiero co była ulga że nie nerki i tarczyca - a tu jednak schudnięcie z prawie 4kg znowu i no wygrał - je sobie whiskasa - Wet pozwolił ma jeść cokolwiek by nie tyć, a ona działa nad tymi testami gdzie to załatwiać bo tu jakaś czarna dziura

      Usuń
    2. A relaksuję się, oglądam ostatnio iZombie do oporu :D

      Usuń

Zostaw po sobie odcisk łapki 🐾, będzie nam miło! 🐱
🧚🐈🧝🧚‍♀️

Popularne posty