🎂 Aimeè & Safi mają siódme urodzinki 🐈💝


Hej, hej!

Dzisiaj nieco świątecznie będzie - Ejmisia ma 7 urodziny!
Jak wczoraj pamiętam, jak była adoptowana w 2013 roku.
Stare pierniki się nudziły, a Młody w nowym miejscu...
Maluteńka była - nasza pierwsza dziewczynka - ciumkająca.
Sterylizacja jej to był koszmar i stres nie do opisania...

2013










2013

Od razu wkradła się w Serca Trójcy - pierwsze Miefisia,
a później jak już z Jagusiem się spało to i z Aleksikiem...
Koteczka dostała imię Aimée (Kochana) - z ciumkania też.
I świergoli do dzisiaj, i ciumka, i śpi na mnie najchętniej.
Nadal momentami wygląda jak szczenię fenka i sępi... ;)

Ejmisia obecnie










"Kot na kolanach"
F. Klimek

"Według wiarygodnych źródeł - pewnego razu
kot usnął na połach szaty Proroka.
Mahomet, którego wezwały prorocze obowiązki
- chcąc wstać - nakazał odciąć
ów kawałek materiału,
aby kot mógł dalej spać spokojnie.

Ktoś by myślał, że to taka łatwa sprawa:
że wystarczy wstać po prostu i w tył zwrot,
ale pan się jednak ruszyć nie ma prawa,
kiedy panu na kolanach siedzi kot.

Ja bym radził naśladować Mahometa.
Od mądrzejszych zawsze warto przykład wziąć.
Bo szacunek mieć dla kota, to zaleta.
Choć nie mówię, żeby zaraz spodnie ciąć.

Można przecież to przeczekać jakąś chwilę,
kot ma prawo sobie pospać, gdy ma chęć,
a za dużo nie wymaga. Tylko tyle.
Tę godzinkę, może dwie, trzy, cztery, pięć...

Za to potem, gdy kolacji zapach skusi,
kotek wstanie, zrobi z grzbietu piękny łuk
i pan sobie wtedy pójdzie tam gdzie musi,
jeśli jeszcze będzie się pan ruszyć mógł..."









Ejmisia to taki wolny duch cały czas - najwięcej z człowiekiem.
Lubi spać pod kołdrą, a jak ma humor to śpi na szafie na kocu.
Nie trzyma sztamy z żadnym konkretnym kotem - za mną łazi,
a do każdego gościa się tuli po mizianki - mała zdrajczyni ;)
Czasami się pobawi z Młodzikiami, z Sansą i Sherlockiem...


Wszystkiego najlepszego dla Naszej Księżniczki! 💖

Siódme urodziny orientacyjnie ma Safirka,
adoptowana przez Jagodową w 2013 na tymczas,
ale tak się wkokosiła i rozkochała Salemka...
Że musiała zostać na zawsze, i dobrze, bo ją 
wychował na swój wzór i podobieństwo jak należy! :)





O taki to był Szczypiór w 2013 roku, a właziła wszędzie...
Salemek ją pielęgnował - mam gdzieś zdjęcia ich wspólne,
ale musiałabym przekopać miliony folderów... Nadrobię!
Safirka co jakiś czas boryka się ze struwitami - skłonności,
nie wiem, jak obecnie, bo mocz był zaniesiony na badania.

Baryłka Safirka



Piękna jestem!

Safirka to bardzo śpioszkowy kotek i lubiący chrupy.
Na codziennych śniadankach cwaniaczy się i je szybko,
aby wyjeść też jedzącym obok kotom - łapką kradnie miskę.
Isia nie walczy z jej pewnością siebie, a Salem czasem pacnie,
ale oni to się pacają z miłości jak dziadziuś i wnusia... ;)



Mnie trzeba kochać :)

piękna jestem

Nie wiem, kiedy minęło już SIEDEM lat!?
Nie mam pojęcia - dopiero co się ją wiozło!
Pamiętam, jak wczoraj, że Pandzia była w koszyku,
a Safirka jechała na moich kolanach - grzecznie.
Na pierwszych zdjęciach widać jaki demonik :)

ja łobuz?




Ogólnie Safirka poza swoim charakterkiem z posikiwaniem
jest kochanym kotkiem - zawsze przychodzi na głaski,
a najbardziej interesuje się smakołyczkami jakie przynoszę.
Obecnie Safirkę i Salemka widziałam ostatnio w lutym
- na mojej 33 i zanim mnie jakieś grypsko zabiło na miesiąc.


Wszystkiego najlepszego nasza Baryłko! 💗


PS. Byłam dzisiaj na małych zakupach w Biedronce. 
Ciężko nieco jednak psychicznie jest, jak się wychodzi z domu. 
Trzy dni nie wychodziłam. 
Dzisiaj też dopiero byłam na poczcie po awizo z poniedziałku. 
Czuć tę atmosferę pandemii, ludzie w maseczkach 
(nie wszyscy mają dobrze założone), 
panie na poczcie w przyłbicach... 
Ciężko, chciałoby się już do normalności...


Bądźcie zdrowi! 

9 komentarzy:

  1. Najkociego, zdrówka i 100 kociolatek ❤️

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrówka solenizantom życzę bardzo. A ty kobieto nie dziwacz, wychodź jak najczęściej. Strach będzie coraz mniejszy, bo on tylko w głowie siedzi. Wszystko jest dobrze. Żadna sprzedawczyni u mnie, ani w sąsiednim miasteczku nie zachorowała. Znasz kogoś chorego? Tak na 100% ??? Jestem pewna, że nie ;) Żyj, luzuj, uśmiechaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, ale jakoś brnie przykładu lepiej wychodzi ;) Wciągnęłam się w "Colony" na Netflixie! Polecam :) Kosmici atakują ziemię ^^
      U nas się niby pojawił piąty przypadek, ale nie wiem skąd. Od wtorku praca od nowa albo od poniedziałku - czekam na znak od nich i się okaże :)
      Ale Młodziak już wiadomo, że do szkoły nie będzie szedł w tym roku, oj masakra... Te lekcje online dobijają. Ale obowiązkowe są, a ja mu nic nie mogę na to poradzić.
      Staram się :)

      Usuń
  3. Dużo zdrowia życzę. I wiesz co? Możliwe, że akurat Ty nie musisz się bać korony, bo już ją szczęśliwie przeszłaś, wtedy, gdy Cię grypsko zabiło na miesiąc. Wychodź, futrzaczki robią cudownie, ale wiosna, spacer, bzy kwitnące, ach to też ładuje. I będziesz miała więcej siły dla futerek i dla nie futerek..


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja wiem, że maseczka np to najbardziej antymandatowa jest, bo apaszka spada z dzioba. Zabiło mnie na cały luty, więc nawet na zarażanie innych już nie mam szans raczej. Jutro na pewno wyprawa, bo olej spaliłam prawie na patelni 🙃 no, ale tak to bywa jak w kuchni trzeba mieć oczy na około głowy, bo towarzystwo żarcia tylko szuka...
      Witam w naszych skromnych progach, bardzo mi miło i zachęcam do dzielenia się historiami o kotkach, bo kilka ciekawych u Piesa czytałam w komentarzach :)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo, będę wpadać nieregularnie raczej, ale będę.
      Olej to też dobry powód do wyjścia. A jest piękna ta sobota, przynajmniej u mnie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Ależ Twoja kotulka ma cudny ten nosek. Jaka egzotyczną piękność z tak ładnym noskiem, no Kleopatra po prostu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ejmisia ma ten nochal wiecznie mokry i zimny i ona lubi ciumkać nadgarstek znaczy tak jakby lizać, i ona tym nosem mi go naciera a potem sobie ciumkać. I tak pół nocy potrafi a ja się już przyzwyczaiłam :) fajny z niej był fenczur jak była mała, a teraz w sumie druga młodość przezywa, bo właśnie mi lata pod sufitem za jakąś muchą.
      Witam na blogu :D

      Usuń

Zostaw po sobie odcisk łapki 🐾, będzie nam miło! 🐱
🧚🐈🧝🧚‍♀️

Popularne posty