Podsumowanie trzech miesięcy zdjęciami Młodego :)


Bo kotki też jego pokoik lubią...

Szczególnie Jaguś spać na krzesłach...

I łaciatki na podusi...

Amber woli parapet

Mefi też

Tu Max stwierdził, że płyną tratwą, a Amber to pirat

Aleksik przyłapany na wychodzeniu z szafy

Na drapaku :)

No oby wiosna przyszła i było wszystko dobrze :)

» Czytaj dalej... »

Wylegiwanie w jesiennym słońcu...








I jak jeszcze słupek na drapaku nie był złamany... ;)

/2013

» Czytaj dalej... »

Kiedy to urosło? :)


Tak sobie czasem fajnie jest powspominać...
Przy kocim winie (czyli Cote fioletowe zdobyte!)...





Jakie to małe było... Wydawało się, że kruszynka...
A dzisiaj kobita konkretna, mrucząca, ocierająca się pieszczocha.
No i czasem Rudą matkę trza pociumkać po nadgarstku.
Nie wiem czemu, ale tylko mnie ciumka. :)


"Szczytem szczęścia dla kota jest uwaga, rozmowa, pieszczoty i miłość ze strony człowieka; a dla ludzi nic nie może być pochlebniejszego niż przywiązanie istoty tak dalece niezależnej." Eugen Skasa - Weiss

Tak, nadal mamy smutek w sercu po maluszkach, ale też nie mamy mocy cofnięcia czasu...
A zadręczanie się też im nie sprawi wskrzeszenia...
Krótką chwilę były, zostaną na zawsze, lecz nie ma co się obwiniać, ani zadręczać.
Takie życie już jest, nie da się bez bólu, bez cierpienia.
Powtarzam sobie słowa Młodego, one mają skrzydełka. Są razem.
Trzeba żyć dalej.
Tak samo, jak umarł autor naszego motto Pratchett...
Kochał koty.


/2013


» Czytaj dalej... »

Lazy day...








» Czytaj dalej... »

Śpiący Mefisto...








Oby tylko nic się nie rozwinęło. Oby szczepionka była w porę i nic się nie zaczęło dziać.
Bo ponoć ten wirus, co zabrał małe tymczasiki jest bardzo groźny i przenosi się nawet na ubraniu...

» Czytaj dalej... »

On wróci...


Niestety także i On poszedł za Tęczowy Most...
On wiedział, że Ona odchodzi, ogrzewał ją, ale już było za późno...
Wczoraj w Nocy pobiegł za Nią...
Tak nam strasznie przykro...



Przynajmniej są na zawsze razem...
W domu w lepszym świecie.

Co tam u ciebie?
Kotu, który odszedł do Nieba*

Odwiedź nas kiedyś nasz Mruczku drogi
Gdy się rozgościsz już w Niebie,
Snem kolorowym wejdź w nasze progi
I powiedz – co tam u ciebie.

Czy właśnie tego się spodziewałeś
Gdy zapraszano cię do Raju
I czy to wszystko co tam zastałeś
Pasuje do twoich zwyczajów?
Czy aureola ci nie obrzydła,
Czy nie próbujesz jej zdrapać
I czy ci dano anielskie skrzydła,
Bo przecież zawsze chciałeś latać…
Jak sobie radzisz z niebiańskim płotem,
Czy da się tam na nim siedzieć
I – jak się Święci obchodzą z kotem,
Też chcielibyśmy to wiedzieć…

Czy cię tam proszą byś mruczał ładnie
Bogu i gronu Aniołów
I czy też uczą, że się nie kradnie
Łakoci z anielskich stołów?
W Raju z pewnością nie zaznasz biedy,
Święci są dobrzy i czuli,
Lecz – masz tam kogoś, kto jak my kiedyś
Tak cię do serca przytuli?
Jeżeli nie masz, to poproś Pana
Niech cię odeśle z powrotem
Po to byś znowu z nami i dla nas
Tu najszczęśliwszym był kotem.

/*Klimek

» Czytaj dalej... »

Ona wróci...


Dzisiaj po 18 była akcja ratowania życia...
Masaż serca, adrenalina, wszystko co się dało...




Niestety Agatka odeszła za Tęczowy Most...

On wróci
O kocie, który odszedł na zawsze*

Zapłacz,
Kiedy odejdzie,
Jeśli Cię serce zaboli,
Że to o wiele za wcześnie
Choć może i z Bożej woli.

Zapłacz,
Bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze,
Lecz niech uwierzą wierzący,
Że on nie odszedł na zawsze.

Zapłacz,
Kiedy odejdzie,
Uroń łzę jedną i drugą,
I – przestań nim słońce wzejdzie,
Bo on nie odszedł na długo.

Potem
Rozglądnij się wkoło,
Ale nie w górę; patrz nisko
I – może wystarczy zawołać,
On może być już tu blisko…

A jeśli ktoś mi zarzuci,
Że świat widzę w krzywym lusterku,
To ja powtórzę:
On wróci.
Choć może w innym futerku.

/Klimek




On walczy... Może chociaż on zazna swojego domu, swojego legowiska, swojego człowieka...

» Czytaj dalej... »

Popularne posty