Sesja zdjęciowa: mIsia na różowo! :)


Trudno było się zdecydować, które zdjęcie wybrać.
Wszystko przez to, że Ona tak rzadko się pokazuje!



W końcu się usadziła, niech mi będzie,
posiedzi trochę od łaski - a ja mogę pofocić!





Gdyby nie te łapki za podusią to foto do dowodu jak znalazł!





Jeden profil drugi profil...
A nawet jęzor!!!




Patrzcie, podziwiajcie jakam piękna niedostępna! ;)
Zdjęcia nie oddają tego, jaka jest malutka...

I na szczęście zdrowa panna jest!

Tradycyjnie zapraszam na nasz Bazarek albo Zbiórkę...
Idzie Mikołaj i Gwiazdka wielkimi krokami... =^.^=
» Czytaj dalej... »

Kartonowy drapak nie jest zły :)


Odłóżmy smarki kocie i ludzkie na bok...
No bo zimno, zima idzie!
Już wszędzie powoli zaczyna się temat z czerwoną czapeczką...

Zbliżają się Mikołajki, więc może by tak coś podpowiedzieć?
Czasami przy zamówieniu można wziąć gratis takie cosik :)




Jaki Salemek zadowolony, kiedy coś się pojawia! :)
A ten karton jest rwany w drobny mak, że aż miło!


(Znaczy kotom miło, bo człowiek musi to potem zamiatać.)
Sówka też daje się zainteresować czymś nowym... :)




Macie już jakieś pomysły Mikołajkowe? ;)
Są jeszcze epickie genialne podusie z walerianą w zooplusie!

My się chyba posilimy kotem w worku... :D

Tradycyjnie zapraszam na nasz Bazarek albo Zbiórkę...
Idzie Mikołaj i Gwiazdka wielkimi krokami... =^.^=

Miłego weekendu! :)

» Czytaj dalej... »

Sansy i Sherlocka przypadki... :)


Ciężki poniedziałek za nami, a jutro do pracy o świcie trzeba wstać...
Zeby tak byc takim kotem i sobie człowieka wychować, nie?
Kto by nie chciał? :)

Za to dzisiaj pokażę dwa dranie, które w domu pracują...
Skaczą gdzie się da, zrzucają co się da i ścigają bez końca!
Od Małego Sherlock jest Sansy ulubieńcem :)


Oto foto historia o tym, jak Sherlock był maluchem,
a Sansa postanowiła go przygotować do życia... ;)
Jedna z sesji, gdzie widać, że kiedyś była od Niego większa... :)






Jak wymyła małego bobaska Sherlocka...
w protestach i skrzeczeniach rzecz jasna!
...po prostu sobie zrobiła z Niego podusię!






I gdzie ta sprawiedliwość w życiu?! ;)
Nawet wśród kotów jej nie ma!
My do pracy, a one tu do pracy! ;)


I na nic te krzyki i zawodzenia.
Trzeba i już! Bo praca to chrupy i inne przyjemności :)
Takie na przykład do miski i kuwety człowieka, nie? :D
Też nam się należy, o!

My już w piątek mamy weekend, a Wy?
Jakieś czytanie czy seriale w planie? :)
Seriale polecamy: Stranger Things, OA, Sherlocka i Czarne Lustro!
Mizianie kotów to obowiązkowo - wiadomo!

» Czytaj dalej... »

Historia pewnej kotki (z happyendem) 🦋


Żeby nie było o samym chorowaniu to troszkę
historii z happyendem dzisiaj będzie! O! :)
Dzisiaj pokażę Wam Sówkę, ponieważ trudno ją spotkać.

Ma ona na imię Sonia. Jest nieco persowatą szylkretką...
Ale jak dla mnie wygląda jak Sowa, więc mówię Sówka ;)
Początkowo to było jej imię, bo nie wiedzieliśmy,
czy ma dom, czy ktoś wyrzucił czy co się stało.


Nie wiem, czy ktoś pamięta tę historię, ale przypomnieć można :)
2 lata temu - jak ten czas leci! - Jagodowa na spacerze z psem
(Lucky'm, o którym pisałam i domu mu szukaliśmy)
spotkali obok śmietnika jakieś dziwne zwierzę - serio!
Nie przypomniała kota! Dosłownie mama myślała, że szczur jakiś czy co?!


Wyleczyliśmy ją z poważnych ran na plecach,
ogłaszając jej znalezienie... Ale nikt się nie zgłaszał. 
Była bardzo chuda - 1,5kg kota... Walczyła dosłownie o życie! 
Ale udało się ją uratować i to jest najważniejsze! :)


Ale historia jej leczenia sprawiła, że została u Jagodowej.
To kot jednego człowieka w zasadzie - albo dwóch, bo jeszcze Aś...
Na innych ludzi macha łapą - w tym na mnie,
więc wolę pannę tylko fotografować i omijać :)


Jak klikniecie jej etykietkę "Sówka"
to znajdziecie zdjęcia z początku tej znajomości...
Jest tylko kilka stron z jej fotkami, bo ciężko ją "złapać".
Póki co panienka ma tylko problem z kłaczkami.
Niestety musi dostawać coś na te "dredy".


No i została taka wredota (z wyglądu) z Jagodową,
no z zachowania... to bardziej wiadomo, że to strach.
Strach sprawia, że woli zaatakować, a lubi wybranych.

Cóż, przeżyję to... ;)


Kot bez nosa ;)

Tu pierwsze jej zdjęcia:

Do miłego!

Tradycyjnie zapraszam na nasz Bazarek albo Zbiórkę...
Może akurat coś wpadnie w oko?

» Czytaj dalej... »

Amberek-Aferek na lekkim 'haju' ;)


Znaczy na wdychaniu (niestety) sterydu, ale od początku.
Przypomnijmy: Amberek ma ataki kichania
takie z otwartym pyskiem i jakby szczekaniem.
Trwa to od kwietnia poprzez koci katar w sierpniu
aż po obecne coraz częstsze ataki przy radości lub złości.



Wet myślała nad nim, dawała różne zastrzyki na odporność,
ostatnio nawet jakieś czerwone z Czech czy skądś.
No niestety tylko przy zastrzykach z antybiotyków bylo lepiej.
Wiec padło na konsultacje i inhalator dla asmatykow.



A już się bardzo martwiłam, i martwię, bo co rusz go łapie.
A to rzucam im smakołyki (codziennie wieczorem) ledwo się schyli
po chrupka i już atak! A to wrócę z pracy cieszy się i nagle atak...
A to mu któryś na drodze stanie to on się zestresuje i kolejna seria...
Nawet w trakcie mruczenia przy głaskankach mu się zdarza... :(



Co prawda dzisiaj dopiero drugi dzień dawania mu
nieco sposobem inhalacji z Flixotide, ale zobaczymy.
Psiknąć w kubeczek i szybko do jego pysia, żeby wciągnął.
Och, jak on mnie nie lubi po takiej akcji! To spojrzenie!!!
Ale póki co ma się dobrze, a po pięciu dniach do Weta.


Dwa razy dziennie po jednej dawce.
Taki lek dla kotów nie jest refundowany i kosztuje 33 złote.
Nawet jakby na człowieka recepta to daje tylko ok.10 zł rabat.

Młody też się martwi, a jak się cieszy, że jego ostatnie
maskotki jednak się sprzedały! Jaka radość! :)
"Mamo, to na leki Amberka wystarczy, prawda?" :)

Więc tradycyjnie zapraszam na nasz Bazarek albo Zbiórkę...
Powystawiam coś nowego - zdrowie Amberka najważniejsze.
A idzie Mikołaj i Gwiazdka wielkimi krokami... =^.^=

Trzymajcie kciuki!
Oby się nie okazało, ze trzeba coś mocniejszego!
Bo to jednak sterydy... :(

» Czytaj dalej... »

Jagusio grzeczny pacjent :)


Jak pisałam ostatnio - Jagusio ma struwity i zapalenie pęcherza,
więc lecimy na furaginie i takich brązowych kapsułkach.
Jagusio grzecznie je malutki bonusik saszetkowy z lekami.
Na szczęście jest grzeczny, bo się bałam, że będzie trzeba kombinować.







A najlepiej się śpi na kopertach i takich różnych... ;)
Na razie trzymamy kciuki, bo kapsułek jest 14...
A po 14 dniach znów łapanko moczu, oby było dobrze!

Niektóre licytacje nam się na bazarku kończą, więc zapraszamy!

Kliknijcie w zdjęcie i przenieście się na bazarek!

Dzisiaj sobota - dzień kota,
więc serial/książka, kocyk i kota głaskanie... :)
I litry herbaty!

» Czytaj dalej... »

Ku pamięci Kotów i nie tylko... 🕯️ + wpis


Dzisiaj nadszedł czas na przemyślenia...
Uwaga, ten wpis może złamać Serce.


Jeśli ktoś nie ma siły, lepiej niech nie czyta...
Ale raz w roku można je sobie złamać wspomnieniami, prawda...?


"Ta część nieba nazywana jest Tęczowym Mostem.

Kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie bliskie komuś, kto pozostał po tej stronie, udaje się na Tęczowy Most. Są tam łąki i wzgórza, na których wszyscy nasi mali przyjaciele mogą bawić się i biegać razem. Mają tam dostatek jedzenia, wody i słońca; jest im ciepło i przytulnie.
Wszystkie zwierzęta, które były chore i stare powracają w czasy młodości i zdrowia; te które były ranne lub okaleczone są znów całe i silne, takie, jakimi je pamiętamy marząc o czasach i dniach, które przeminęły. Zwierzęta są szczęśliwe i zadowolone, z jednym małym wyjątkiem: każde z nich tęskni do tej jedynej, wyjątkowej osoby, która pozostała po tamtej stronie.

Biegają i bawią się razem, lecz przychodzi taki dzień, gdy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego lśniące oczy są skupione, jego spragnione ciało drży. Nagle opuszcza grupę, pędząc ponad zieloną trawą, a jego nogi poruszają się wciąż prędzej i prędzej.

To ty zostałeś dostrzeżony, a kiedy ty i twój najlepszy przyjaciel wreszcie się spotykacie, obejmujecie się w radosnym połączeniu, by nigdy już się nie rozłączyć. Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na twoją twarz, twoje ręce znów pieszczą ukochany łeb; patrzysz znów w ufne oczy swego przyjaciela, który na tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twego serca.

A potem przekraczacie Tęczowy Most - już razem..."




„Jest takie miejsce
W niebie wysokim
Gdzie idą w końcu
Bezpańskie koty
Gdy już pazurki o biedę zedrą
Gdy już śmietniki wszystkie obejdą 
Kiedy pchły nawet je porzucają 
I kiedy mruczeć nagle przestają...”

Pięknie Kocie Niebo jest też opisane w serii Kota Salomona i jego dzieci - polecam...
Nie jestem wierząca, ale bardzo podoba mi się taki drugi świat pupili
za Tęczowym Mostem opisany przez autorkę tej serii.


Kiedyś...*

Jeśli mi odejść będzie trzeba,
Bo odejść kiedyś musi każdy,
To niedaleko, nie do nieba,
A tylko do najbliższej gwiazdy;
Aby jej blaskiem ,jej promieniem,
Choć jeszcze nie wiem jak to zrobię,
Słać ci najczulsze zapewnienie,
że moje serce jest przy tobie.
I choć nas dzielić będą lata,
Bo wiesz jak krótko żyją psy i koty,
Postaram się do końca świata
Zabliźniać rany twej tęsknoty.

Lubię myśleć, że tam gdzieś właśnie po świetlistych łąkach biega mój piesek Falkor,
i że dołączą (niestety nie da się tego uniknąć...) kiedyś do niego także nasze koty.


On wróci

Zapłacz,
Kiedy odejdzie,
Jeśli Cię serce zaboli,
Że to o wiele za wcześnie
Choć może i z Bożej woli.

Zapłacz,
Bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze,
Lecz niech uwierzą wierzący,
Że on nie odszedł na zawsze.

Zapłacz,
Kiedy odejdzie,
Uroń łzę jedną i drugą,
I – przestań nim słońce wzejdzie,
Bo on nie odszedł na długo.

Potem
Rozglądnij się wkoło,
Ale nie w górę; patrz nisko
I – może wystarczy zawołać,
On może być już tu blisko…

A jeśli ktoś mi zarzuci,
Że świat widzę w krzywym lusterku,
To ja powtórzę:
On wróci.
Choć może w innym futerku....

Wierzę, że cały czas jest gdzieś blisko...
Spaceruje jako świetlista Energia w swoich ulubionych miejscach,
je jabłka, wącha rosę o poranku...
Wszakże Energia nie znika ot tak.


Niby nie powinno się myśleć o śmierci, bo tak nam wpojono, ale... 
To jest część życia i nie powinno być tabu.


Co tam u ciebie?
Kotu, który odszedł do Nieba*

Odwiedź nas kiedyś nasz Mruczku drogi
Gdy się rozgościsz już w Niebie,
Snem kolorowym wejdź w nasze progi
I powiedz – co tam u ciebie.

Czy właśnie tego się spodziewałeś
Gdy zapraszano cię do Raju
I czy to wszystko co tam zastałeś
Pasuje do twoich zwyczajów?
Czy aureola ci nie obrzydła,
Czy nie próbujesz jej zdrapać
I czy ci dano anielskie skrzydła,
Bo przecież zawsze chciałeś latać…
Jak sobie radzisz z niebiańskim płotem,
Czy da się tam na nim siedzieć
I – jak się Święci obchodzą z kotem,
Też chcielibyśmy to wiedzieć…

Czy cię tam proszą byś mruczał ładnie
Bogu i gronu Aniołów
I czy też uczą, że się nie kradnie
Łakoci z anielskich stołów?
W Raju z pewnością nie zaznasz biedy,
Święci są dobrzy i czuli,
Lecz – masz tam kogoś, kto jak my kiedyś
Tak cię do serca przytuli?
Jeżeli nie masz, to poproś Pana
Niech cię odeśle z powrotem
Po to byś znowu z nami i dla nas
Tu najszczęśliwszym był kotem.

Ku pamięci Falkorkowi, który był z nami 15 lat.
I małym czarnym pyszczkom, które z nami były chwilkę...
Ku pamięci tym wszystkim kotkom i psom, które nie odeszły w cieple, 
a w obojętności przechodniów...


Kot w pustym mieszkaniu - Wisława Szymborska

Umrzeć - tego się nie robi kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Coś sie tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
I żadnych skoków pisków na początek.


» Czytaj dalej... »

Popularne posty