Mijają dni, miesiące, lata... 🎇


Hej, hej!
Tak poświątecznie Google nam przypomina,
jak to było z Naszymi "kotami Bobami",
które były z nami w trudnych momentach życia...
Na początek 9 lat temu - moje rude niespełna roczne:








Oczy miały piękne wyjątkowo - odpuścił koci katar.
Aż się nie chce wierzyć ile to czasu minęło,
jak to wszystko szybko płynie i gdzie tak pędzi?
Między tym codziennym zamieszaniem płyną dni...

Aleksik rok później w Domu Jagodowej

Jaguś był wtedy jeszcze smukły!!!






Mefisto


Salem

Salemek się zaopiekował rudymi :)

Wierzyć się nie chce, że to minęło 8 lat.
Ja wtedy czekałam też na małego Skrzata.
Także świat stawał momentami na głowie.
Dziś nie pamiętam, co wtedy się myślało...

Taki śnieg był wtedy...

A tu za chwilę kolejny Rok Nam mija...
Kolejny ucieka, by zmieniła się ostatnia cyfra.
9 lat temu bym nie uwierzyła, że będę tu gdzie jestem,
a do szczęścia potrzeba tak niewiele wbrew pozorom...

Ten rok nie był łatwy, ale może kolejny będzie?

Spokojnego Sylwestra dla Was i Waszych zwierzątek
oraz spełnienia tego, czego potrzebujecie w 2019 roku!
🎇🥂🍰

» Czytaj dalej... »

Gdyby mogły mówić o północy... 🕰


Hej, hej!

Czy u Was koty przemówiły ludzkim głosem?
Ja o północy szczerze mówiąc padłam wczoraj.
Nie słyszałam, więc nic a nic, ale wiemy wszyscy,
że to tylko legendy z tym mówieniem...
Chyba większości nie chcielibyśmy słuchać...


Pewnie to, co koty miałyby Nam do powiedzenia
zależy od punktu siedzenia - Nasze Pączusie w maśle:
No nie mają na co narzekać - mięciutkie legowiska na każdym kroku,
miseczka zawsze pełna, woda wymieniana codziennie,
kuweta czyszczona co rusz, jak tylko dostawa kup jest...

Aleksik lubi spać ostatnio przy kaloryferze...

Podobnie Ejmisia - ona lubi się przegrzewać.

Morfeuszek słodziaczek :)

Koci Raj

W kocim raju nie ma martwych myszy,
Zimnych piwnic i okrutnych dzieci,
Płaczu kociąt, których nikt nie słyszy,
Resztek jadła wrzuconych do śmieci. 
W kocim raju nie mieszka się w brudzie,
Nikt nie bije i zły pies nie warczy,
W kocim raju są po prostu dobrzy ludzie
I to kotom za niebo wystarczy.

Franciszek Klimek - ("Ja w sprawie kota")

Jagusio śpioszek drapakowy...

Chess i Sher na wysokościach!

I pomyśleć, że on w to legowisko lał
- tylko dlatego, bo na podłodze... A może zmądrzał?
Wolę nie sprawdzać! Nie leje, więc niech ma na szafie!

Lecz niestety nie wszystkie kotki mają to szczęście...
Chociażby kicia Lunka, gdyby nie przyszła do mnie na halę,
gdybym nie zabrała jej w kartonie stamtąd to zginęłaby pod tirem
albo zjadłby ją świerzb, a że niekastrowana miałaby kociaki
- zupełnie bez potrzeby w tak pełnym bezdomności świecie.

Ona nie musi mówić o północy

Wczoraj pierwszy raz się tak przytulała

Pełna ufność na 100%

Leży grzecznie i sobie mruczy kicia.

Ona lubi lizać a to po głowie, a to po palcach..
Nie wiem, jak ktoś mógł taką kicię wyrzucić?!

Tylko ile kotków ma to szczęście trafić na ratunek?
Lunka i tak dzielnie zniosła prawie miesiąc w klatce w gabinecie,
ale mimo ogłoszeń nie odnalazł się jej poprzedni opiekun,
choć szczerze powiem, że ani ja na to nie liczyłam ani Wet
- bo to nie pierwszy kot z tamtej okolicy, którego ktoś ratuje.
Nie każdy wie, że jest się odpowiedzialnym za tego, kogo się oswoi.

Aleksik - nietykalski z wyboru,
ale kochamy Go takim jaki jest.

Jagusio się przełamał do głaskanek,
ale to nadal kotek w swoim świecie.




Gdyby mogły mówić na pewno pękłoby Nam serce,
gdybyśmy wyszli o północy na ulicę i usłyszeli ten płacz...
Wiele kotów wyrzuconych teraz z powodu nieudanych prezentów,
albo wyrzuconych z powodu choroby czy po prostu - znudził się...
Myślę, że chciałyby, abyśmy mieli więcej Serca - my ludzie,
wtedy na pewno byłoby mniej tragicznych historii psów i kotów.

Ejmisia lubi spać na kurtkach,
kogo obchodzą kłaczki?

Sherlock & Morfeuszek wygrzewanie...
Ale człowieka czy siebie o człowieka?

Centrum mycia się obok człowieka.

Chessurek odpoczywa po gonitwach nocnych...

I choć należymy do Rodziny Zwierzolubnych - to wiemy,
że my ludzie jako gatunek nie mamy z czego być dumni:
co chwilę wieści, że ktoś porzucił albo ktoś skatował,
a nawet jeśli dostał się przed oblicze sądu, by odpowiedzieć
- karę dostał taką, że żadna to przestroga dla psychopatów.


A Cat's Christmas Prayer

Whoever made the stars that shine,
Whoever made green trees of pine,
Whoever dreamed up fish and mice
Or sun and rain and snow and ice,
Must have the power in HIS paws,

To help when there's a worthy cause.
Whoever gave the birds a nest
Will grant this humble cat's request.
For needly felines everywhere
I meow my little Christmas prayer.

Please heal the sick
And cheer the sad,
Forgive the naughty
And excuse the bad.

One more simple thing I ask:
A pool of sunlight in which to bask,
Plus a plate of food,
A safe,warm house.
A loving lap,a catnip mouse.

Freedom from fleas,furballs and mats
And home for all the homeless cats.

Stefanie Samek

Od małego uwielbia koty i uważa za Rodzinę.

To tyle na dzisiaj - tak nieco refleksyjnie wyszło...
Mam nadzieję, że w sprawie zwierząt będzie coraz lepiej.
Tego życzę nie tylko nam zwierzolubnym,
ale tym wszystkim skrzywdzonym i bezdomnym
(nie mylić z wolnożyjącymi, które mają opiekę),
aby ich marzenie o Własnym Domu spełniło się.

Wasze zwierzaki coś przemówiły? ;)

» Czytaj dalej... »

Świąteczni pomocnicy w akcji... 🌠


Hej, hej!

Kto gotowy, ten gotowy, my mamy pomocników sporo! ;)
Poza Lunką oczywiście, bo akurat to ona ma Choinkę,
bo jest odizolowana ze względu na nadal leczony świerzb.
Coś po pierwszej turze nie jest lepiej, ale nie wiem,
bo to było pod opieką Fundacji ta pierwsza tura, więc...





Portret z zaskoczenia...

Grunt, że Kicia poza tym ma się dobrze...
Głównie śpi, trąca Choinki bombki łapką,
ale poza tym grzeczna jest bardzo!
Za to to małe... A sami popatrzcie z resztą:

Nikusia odkryła, że można wskoczyć!

Pierwszy raz kot na wysokościach!

Cudo nie kot! To jest Chessur!
Przypominam, on ma niecałe 5 miesięcy!

Olbrzym!

Morfeuszek słodziaczek!
On płacze jak chce na ręce 💗

Kolejny szczyt Nikusi! Drzwi!

Dranie dwa!


A zleci i se łeb rozwali kiedyś...


Kącik relaxu... Z Sherem i Daenerys :)

Podczas, gdy tamci szaleją po drugiej stronie drzwi
szaleje sobie z zabawkami Kicia - jak mały kociak się bawi!
Ona wydaje się puchata, ale waży 3 kg, a wiek?
Ciężko określić ile ma, ale więcej niż rok Wet jej nie daje.
Ale pamiętamy jak było z Amberem - miał mieć rok,
a potem urósł nam razy dwa - czyli miał połowę mniej.

Zabawa to jej żywioł

Drapie łobuz!


O świcie pomocnicy dostali śniadanie - Jaguś zaspał - to fakt jest, ale cóż.
Nie można wymagać od dziewięcioletniego kotka, żeby przerywał sen.
On i tak jest miłośnikiem chrupeczek, więc nie szukałam i nie budziłam.
A "pomocnicy" poszli odsypiać oczywiście - kto by się przemęczał, nie?


Dzisiaj pierwszy raz Lunka czekała na śniadanko!
Wybiegła i pomiaukiwała znacząco, a potem szybko do miski.
Zaczyna załapywać panna rytuały Kociego Domu. :)
W ogóle zaczyna ją interesować, co jest za drzwiami, ale nie mogę.
Nie chcę leczyć ich wszystkich ze świerzba - 4 dychy za kota :(

Wszystkożerna panna :)

W nocy najważniejsza zabawa

Lecz wiem z lektury kociej, że dobra jest izolacja miesiąc.
Więc mają czas na poznawanie swoich zapachów przez drzwi.
Jak zdarzają się włamy to Kicia na nich nie syczy -
ona jest bardzo zainteresowana, ale Młode to się puszą i to jak!
A tak Młoda Trójca udaje aniołki w stajence - Chessur ma za uszami - oj ma!
Diaboło to jest straszne - po prostu jego pomysłowość powala.

W żłobie leży Czessurek...

Obok Aniołków to to nawet nie stało!

Chessurek ma na drugie Diablo!

Mycie podłogi młode zaradne też umieją zrobić.
Szczególnie swoim futrem i rozwalaniem wszystkiego.
Na przykład taki włam do śmietnika z rana, nie?
No nic nie potrafi być bardziej zajmujące!!!
Co tam te zabawki i inne bajery - śmieci są najlepsze!

Zarobiona jestem, nie przeszkadzaj!

Jakie pomaganie w przygotowaniach?!
Ja nie mam czasu! Ja się bawię!

Ale Choinka od tych diabłów oddzielona jest,
więc katastrofy w tym roku unikniemy - dzięki Lunce.
Bo gdyby nie miała uszu do leczenia byłaby demolka!
Z Chessurem na czele na 100% - to widać w jego oczach!


Ale przechytrzyłam diabła!
Legowiska muszą stać na skrzyni i nie ma lania :D
Najpiękniejszy prezent - bo już się bałam!


Kilka łez przy ubieraniu Choinki nam popłynęło...
Na wspomnienie jak Amberek był z nami, jak tą zieloną drapał,
jak uciekał z bombkami albo demolował z Mefim i Ejmisią...
Ale przypominam Młodemu i sobie cały czas, że on jest z Nami.
Jest cały czas w Naszych Sercach i będzie na Zawsze.


Na koniec jeszcze świąteczna sesja:

Nikusia :)

Chessur na tle lampeczek :)
Tyle jest w moim pokoju...

Właściwy kot na właściwym miejscu!

On jest u siebie - to widać słychać i czuć!

Chess i bijąca z niego odwaga istnienia ;)

Lektura przed snem :)

Obrończyni Choinki :)

Ostatni kot w worku pod Choinką... :(

Życzymy wszystkim jeszcze raz Spokojnych Świąt, by spełniły się Wasze marzenia i pragnienia! Aby zdrowie nie opuszczało Was ani Waszych Kotków i Piesków! Abyście i Wy i Wasi Podopieczni mieli zawsze pełne miski, miękkie spanko i czystą kuwetę 😹


» Czytaj dalej... »

Popularne posty