Amberekowe początki, czyli pierwsze tygodnie...


Dzień dobry!

W związku z tym, że jest jak jest postanowiłam, że dobrze będzie
i nieco dla nas też pewnie - powspominać pierwsze dni Amberka.
Mam sporo zdjęć z nim nigdy tutaj nie publikowanych...
A wiem, że nadejdzie czas, że będą rozdzierały serce...

Pomyślałam więc, że może zamieścić je póki jeszcze mogę,
póki jeszcze jestem w stanie i Amberek jest jeszcze z nami.
Ładnie zjadł śniadanko, patrzy na ptaszki przez okno w kuchni...

Poznawanie nowych kątów w grudniu 2014:
Tu widać dokładnie układ jego kolorków,
no i jaki piękny to kot! :)

























Z Ejmisią też lubili razem obczajać nowe zabawki:


Nieco to szalone więc kolaże porobiłam:




Był od niej wbrew pozorom mniejszy, a później szybko ją przerósł.
Kolaże zabawkowe są z zimy 2015 - niestety pomieszane to wszystko.
Ale ważne, że był szczęśliwy...




Staram się być dla niego silna.
Nikt nie wie ile czasu z nim mamy...

Bardzo dziękuję Wam za każdy grosz i udostępnienie. 🌹

» Czytaj dalej... »

Wieści Amberkowe, czyli na czym stoimy...


Witajcie w sobotni wieczór...

Nadszedł ten moment, kiedy to już wiemy mniej-więcej...
Do wpisu załączam zdjęcia z roku 2014 z jesieni i zimy,
kiedy Amber do nas przybył - te niepublikowane tutaj...
Trzeba się cieszyć tym, że były takie chwile,
że uratowany z działek tuż przed zimą miał tu raj,
o jakim marzy niejeden bezdomny kotek...

To jest dokładnie z 12 pażdziernika 2014.
Widać jaki jest malutki, błędnie oceniony na ponad rok...

Wczoraj było echo serca, usg i badania.
Zacznijmy od echo serca - nie ma jakiegoś wysokiego nadciśnienia,
więc Semintra jeśli ma być podawana to minimalna dawka.
Wet ma złe doświadczenie z tym lekiem - kotom tak spadało ciśnienie,
że stawały się takimi zombie leżącymi bez życia
- to już tutaj wiadomo w razie co ostawimy albo dawkę zmniejszymy.
Ale to na razie jest zamówione i nie jest Amberkowi niezbędne.
Jak sobie radzi tak, jak jest to na razie zamówione.

Jak widać jedzonko najważniejsze...
Bardzo szybko nam urósł i przerósł Mefiego...

Co do reszty to czekamy na Pronefrę, dojdzie pewnie po weekendzie
- od kochanej Anny Panterki, która na pewno dzięki temu bardzo pomaga!
Najbardziej Amberkowi, bo to jako dodatkowy suplement wspomoże
jego nerki (+Renalvet, +Ipatikine), ale o tym właśnie zaraz więcej napiszę...
Usg nerek niestety wykazało, że w panewce (czymś takim)
pod nerką zbiera się płyn, że przepływ w nerkach jest taki sobie...
We krwi nadal bez zmian, jest jak było, jonogram jest ok.
Ale to kwestia czasu, żeby tam coś zaczęło się zaburzać.

Poznawanie się ze starszą siostrą...

Na czym więc stoimy?
Stoimy na tym, że Amberka musimy obserwować,
że w każdej chwili może się pogorszyć, bo jest ten płyn, a także sam fakt,
że keratynina jest powyżej 5 to już wskazuje dużą niedoczynność.
Zmiany w serduszku Pan Doktor ocenił na małe i wg niego są od nerek.
Ale w zasadzie po rozmowie z Wet doszliśmy do wniosku,
że to nam nic nie zmienia gdybanie - co to były za czkawki i ataki kichania.
Jest jak jest, za dwa tygodnie planowane jest kolejne usg nerek,
a także badanie krwi, żeby mieć pod kontrolą wskaźniki te wszystkie.

Kocie kino
- inspiracja wpisem Przemka.

Amber apetyt ma, ale miewa dni, że nie ma - tak to już jest.
Mamy dawać leki, głaskać misia, jak mruczy, a dawać spokój,
jeśli nie będzie miał ochoty ani na kontakty ani na jedzenie.
Tak to już jest przy niewydolności nerek - raz lepiej, raz gorzej,
że wszystko może pachnieć mocznikiem (jest 200) - nawet renal...
Ogólnie ważne, żeby jadł, żeby dobrze się czuł, a jak coś
cokolwiek zacznie się dziać to mamy się kontaktować.
Nie wygląda to kolorowo ani dobrze, wiemy, że postępuje...
Póki co sytuacja opanowana jako tako, kontrolujemy pilnujemy...


Ciężko nam się pogodzić z tym, że nie możemy mu pomóc,
że nie możemy go wyleczyć z tego - jedyne co możemy pomagać.
Pomagać pracować jego nerkom do samego końca ile tylko się da...
Powiedziała Nam dzisiaj, że za jakiś czas - musimy być świadomi,
że może nadejść moment tego, żeby podjąć decyzję...
Nie wyobrażamy sobie tego, więc skupiamy się na dniu dzisiejszym.
Każda chwila jest bezcenna, każda kiedy mruczy, kiedy wcina...
Kiedy patrzy w oczy i zaczepia łapką...

Bardzo Kochamy Amberka... 💛
To taki nasz kochany Kot Bob,
którego ktoś porzucił na działkach.
Wyjątkowy sam w sobie jako jedyny mruczący śpiewnie,
jako jedyny zaczepiający łapką o głaski,
lubiący pomidory i leżący godzinami na kolanach...

Na koniec przypomnę naszą refleksję,
którą napisałam, gdy było bardzo źle i Amber źle znosił kroplówki.
To było 27 kwietnia, on był wymęczony, a my... Baliśmy się.

Ja czuje ze on rozumie co się dzieje. Coś w nim walczy, przytula się mruczy zaznacza mnie. Chyba to prawda co mówią, ze każdy kot ma wewnątrzkotka który walczy o swoja powłokę tak długo jak się da. Ale ważne i uważam ze objawem ogromnej miłości prawdziwej naszej jest to, ze chcemy walczyć rozsądnie, ze chcemy uniknąć przede wszystkim jego bólu i cierpienia. Teraz będzie miał tydzień raju, niech je co chce, niech mu pomagają jak mogą. Niech ten wewnatrzkotek powalczy może się uda. Maksikowi powiedziałam, ze każdy kotek wraca w nowym futerku. I zobaczymy jak to się ułoży. Bo ogólnie pomijając sytuacje to ciężko sobie wyobrazić, żeby któregokolwiek mogło zabraknąć i jak inaczej zapełnić to niż tym ze wróci w nowym futrze? A może wewnatrzkotek może działa tak ze przechodzi w innego likwidując jakąś chorobę a my o tym nie wiemy? Energia nigdy nie ginie wiec chyba może tak być...

Staram się "cieszyć" na ile się da tym, co mamy.
Będzie co ma być i widać ma być.
My robimy wszystko, Wet robi wszystko...
I wiem, że pęknie mi serce - jeszcze nie raz.




Gabinetowi wisimy majątek za pomoc:
pomagam.pl/milekoty1 oraz pomagam.pl/milekoty
Bardzo dziękuję Wam za każdy grosz i udostępnienie. 🌹
Nie poradzilibyśmy sobie bez Was! 💓

» Czytaj dalej... »

Dzień Dziecka i badania...


Hej!
Dzisiaj Dzień Dziecka,
więc na wstępie:

Mefisio, Jaguś & Aleksik 2009, Ejmisia 2013,
Amberek 2014, Sansa 2015, Sherlock & Daenerys 2017

Wszystkiego najlepszego życzymy wszystkim dzieciom: 
futrzastym i niefutrzastym, 
a także tym wewnątrzkotkom i wewnątrzdzieciom w każdym z Nas!
Żeby były zdrowe przede wszystkim i szczęśliwe! 


Tak, ten pluszowy kotek to Amberek, bo kupiłam Małemu na poczcie.
Nie wiem jak będzie dalej, więc chciałam coś Młodemu na pocieszenie dać.

Młody i Mefi 2011, Amber i Mefi 2014,
Amber i Mefi 2015, Młody Sansa i Mefi

A teraz opowiem Wam dzisiejszy dzień...
Dzisiaj ponad dwie godziny byłam z Nim u Weta.
Najpierw czekaliśmy na echo serca na korytarzu.
Amberek domagał się głaskania, a później dzielnie zniósł badanie.
We dwie go trzymałyśmy, a Pan Doktor coś wspomniał,
że jemu serce wygląda od nerek, a ja opowiedziałam:
od sierpnia ataki kichania/czkawki, walka z infekcjami,
a to koci katar, a to coś w oskrzelach, a to płyn z nosa,
a to bakteria w wymazie z gardła.
Ile schudł pyta, więc opowiadam, że w lutym/marcu na bank ważył 6 kilo.
A później nagle początek kwietnia i 4,5 a obecnie 3,5.

Tak czekaliśmy dzisiaj na badania na echo serca i na usg nerek.
Amberek był bardzo dzielny i dzielnie zniósł oba badania i
czekanie. Na korytarzu domagał się głaskania. Opisy i wszystko
leki co i jak jutro mamy przyjść obgadać.
Wiec więcej napisze, jak tylko się dowiem. 💛
Potem czekaliśmy na usg, Amber nawet wyszedł z torby na kolana.
Mruczał, przytulał się, spał, cały czas był grzeczny.
Po badaniu usg usłyszałam tylko, że to nie wygląda dobrze,
coś o jakimś płynie, ale to żeby przyjść jutro bez niego
i ona jeszcze z Doktorem od Serca pogada i nam wszystko wyjaśni.

Teraz na rozluźnienie sytuacji troszkę zdjęć:

Młody & Mefisto...
Przyjaźń od 2011 💙

Amberek z najlepszym przyjacielem zima 2014,
mieszkał wtedy z nami pierwsze tygodnie...

Salem 2004

Safirka 2013

Boje się ze strachu pęknie mi serce.
On sobie pojadł i śpi na parapecie w kuchni.
A mnie zjada stres...
Serce mi zamiera momentami...

Dzisiaj nas podliczyli na ponad 200zł,
więc zbiórka uboższa o ostatnie wpłaty i znów pustki mamy.

Oby to tylko strach miał wielkie oczy, jak to mówią.
Trzymajcie kciuki za Amberka! 💞

Zróbcie sobie Dzień Dziecka,
my też przed jutrem staramy się odprężyć,
jakiś film albo coś...


Do jutra!
PS. Akcja u zycie-na-kreske trwa!

» Czytaj dalej... »

W pomagających siła 💝 + wieści + 📑


Hej,
nadrabiam co się dzieje poniżej:

31.05:
Witajcie! 🌞
Dzisiaj Amberek został przyłapany na próbie jedzenia ziemi, wiec wszystkie kwiatki wyniosłam na klatkę schodowa na parapet. 🥀
Niewiele dzisiaj je, moze przez upał... Za to duzo pije i ma miejscówkę w pudelku od zooplusa. 📦
Jesteście wielcy! Dziekuje Anonimowym Darczyńcom! Nie podpisują sie wszyscy, wiec dziekuje Wam - macie ogromne Serca! 💞
Marta z zycie-na-kreske dziekuje Ci w imieniu Amberka za Wasza akcje - to na pewno urok Emilka działa! 😻 Ucaluj go od nas koniecznie miedzy uszka! 😽
Jutro echo serca i usg - umieram ze strachu! Trzymajcie kciuki ❣️


Wieści 30.05: Potwierdzone!
Jutro będzie echo serca robione przez dr Bartnicki'ego.
I będzie usg nerek! Więc jutrzejszy dzień będzie jak wyrok trochę...
Trzymajcie kciuki!


Dotarła paczka z Royalem Renal.
Te miamory to, żeby mu dać Ipatikine i Renavet,
bo z karmą nie daje rady...
Dziękujemy za każdą złotówkę, bo bez Was nie dalibyśmy rady! 💗


💙💚💛💜

Na wstępie musze napisać, ze zadziwia mnie jaka moc ma pomoc ludzi.
Marta juz raz pomagała nam znaleźć Oridemryl,
niemaly kryzys wtedy był.
Teraz w desperacji Amberkowego niejedzenia pobiegłam do Wet...
...i wzięłam Royala Renal i on to je!
Zbesztalam sama siebie za te kattovety i animondy,
które mu musialam wciskać łyżką.
Wiem, ze sie słyszy różne opinie, ale widać to działa.


29.05:
Amberek ma dzisiaj lepszy dzień. Bardzo ładnie je saszetki Royala weterynaryjne renal. Jutro przyjdzie paczka 24 saszetek. Wiemy jednak ze to jest na ok 12 dni - Kochana Marta Zablocka robi akcje na swojej stronie zycie-na-kreske z kartkami i plakatami, zajrzyjcie koniecznie!
OBECNIE 3 ZESTAWY POCZTOWEK I 1 PLAKAT POSZEDL (u Marty trzeba patrzeć).

Łączymy mu mokre z suchym bo mu smakuje. A przy chorych nerkach ważne zeby jadł i nie chudl, a wazy cały czas 3500...
Kochany go bardzo i stresujemy sie badaniami, dzisiaj potwierdzony czy na pewno w piątek. Bo to Dzień Dziecka i taki trochę długo weekend sie robi i nie wiemy jak laboratoria pracują zeby krew badać.

Jutro do nas wyruszy poczta z Niemiec Pronefra od Anny z Świąt to Dżungla. Oby szybko doszło! 💙💚💛
Dziękujemy za Wasze wsparcie i ze jesteście z nami! 💓💕💞



💝 Nie każdy ma i ogarnia Facebooka wiec Instagramuje (tu na blogspocie tez):
Taka akcja trwa dzieki Emilkowi i zycie-na-kreske (tez nie maja instagrama)
- zajrzyjcie popatrzcie! Marta ma ogromne serce 💓 i naprawdę nie pierwszy raz widzę
jak nawołuje do dzielenia sie dobrem i pomagania kotkom! 💖

Do końca zycia pewnie bede dziękować kazdemu, kto pomógł. 💕💞
Z Amberkiem daje znać na bieżąco - sami umieramy momentami ze strachu... 💔
Zbiórka: Pomagam.pl/milekoty1 ❣️


A tak wyglada mój koszyk w zooplusie:
Przez banner Gosianki robie, wiec kolejne juz nie Wiórki a Felixy maja %.
Taniej tych saszetek nie znalazłam,
Jak ktoś wie gdzie niech da znać.

Tym czasem zapraszam Was na akcje,
A później napisze jak tylko od Wet coskolwek sie dowiem!
Bede pisać u góry Nowe wieści, zeby bylo widać.


Zdrowia wam życzymy
i dziekuje za każdy grosik i udostępnienia,
bo to tez pomoc!

» Czytaj dalej... »

Niedzielny mix zdjęć 🐾


Hej,
Amberek ma dzisiaj spaniowy dzień, pojada chrupki pije wodę i śpi...
Zupkę z Ipatikine wypił z oporem, ale staramy się być silni i nieugięci...

Poza tym też jest dzień z kotkami w domu.
Część zdjęć była pewnie na Instagramie (gubię się powoli...).










Jak widać powyżej główni zajmowacze poduszek to Jaguś i Mefi.
Poniżej sesja Deneris - kot w bookach umieściła foto Wacika i mnie naszło:






Urosła nam pannica, oj urosła...
Nie tylko w górę, ale i w boki :D

A tak wyglądał dzisiejszy poranek:





Tak wczoraj spał Amberek jak chłodem zawiewało...


A tak dzisiaj rano, jak jakaś mała obraza stanu ;)
No, ale tak mówiła Wet, że będą lepsze i gorsze dni...


I tak na koniec, nie wiem czy słyszeliście o tej akcji:


Ja wiem, że może się wydawać głupie albo ktoś myśli
"nie no nie wywieszę, bo sąsiedzi będą mówić, że mam..."
Nie powinno nas obchodzić, co pomyślą inni!
Ważne, że w razie coś by się stało to informacja taka jest bardzo pomocna!
Dobrze też jest dopisać numer telefonu,
żebyśmy zostali poinformowani w razie coś zacznie się dziać.

Można zamówić też spersonalizowane naklejki.
Wszystko znajdziecie w internecie wpisując "pet alert".
Może i cała klatka będzie wiecieć ile macie zwierzaków,
ale taka naklejka może uratować ich życie!

Tradycyjnie zapraszam na zbiórkę: pomagam.pl/milekoty1

W środę mamy wizytę z Amberem (jeśli będzie gorzej to badanie krwi),
wtedy też dowiem się dokładnie o piątek - echo serca czy będzie.
Są dwa czy trzy leki, które Amber mógłby dostać dodatkowo,
ale bez tego badania nie można mu podać.

Trzymajcie kciuki i miłego tygodnia! 🍀
PS. Amber będzie miał ten tydzień opiekę na 100%
- mamy tak urlopy, żeby go poobserwować
i dokarmiać ile się da, bo to bardzo ważne...

» Czytaj dalej... »

Popularne posty